Szuka tam jakiegoś gabinetu od klątw, magii, czy też biblioteki.
//Jak gdzieś znajdzie wszystkie 3 to napisz, nie chcę ograniczać jej do jednego gabinetu jaki rzucisz ;v //
Filizaneczkaherbaty
Neira
Hm, mapa była nieco niejasna.
Ale znalazłaś bibliotekę, to pewne. Była niedaleko i była według mapki ogromna. Na legendzie był wykrzyknik, a obok niego dopisek.
"Wszystkie gabinety są na piętrze 1"
Burknęła coś do siebie i skierowała się schodami na górę. Że też nie mają żadnych gabinetów od magii, czy tam że też mają nieczytelną mapę, nędzni podludzie...
Właściciel
Scotty
Zaraz po zejściu zaczął się rozglądać za Neira'ą.
- gdzie jesteś kochaniutka?
Neira i Scotty
Mijacie siebie
Właściciel
Scotty
Odwrócił się i poszedł za nią.
- ach! Cóż za niespodziawany zbieg okoliczności! - starał się brzmieć arystokracko. Jakkolwiek by to wyglądało. - nie zechciałaby pani skorzystać ze mnie, jako swojego wierzchowca?
Neira
Jak się czuła obecnie z mocą?
- Czy Ty masz w ogóle uszy? - Zwróciła się do niego i poszła na górę.
Neira
Z mocą było w miarę ok
//Przestań o to pytać\\
//To akurat normalne, że się o to pyta. Grał w pbfy, gdzie głównie jest gm, a jak wiadomo oni mają władzę absolutną i powinni też decydować o takich rzeczach, bo zawsze może trafić się ktoś, kto podejrzanie zawsze będzie miał jej pełno, jeżeli będzie mógł sam o tym decydować...
No i mu jednak odpowiedziałeś, w czym ci to pytanie przeszkadza?
//Jest ono zadawane co chwilę. Prawie każdy post zawiera to pytanie i się robi nudno podając niemal te same odpowiedzi.\\
Właściciel
Scotty
Poleciał za nią.
- będę ci służył do samego końca!
//Chyba się domyślasz po co się o to pyta, racja?
//Tak. Odwołuję to poprzednie, ale błagam, rób to z mniejszą częstotliwością.\\
Strzeliła w niego kulą ognia. Starała się trafić.
//K, zwyczajnie wolę mieć pewność czy będzie mogła już użyć swoich mocy, czy jednak wydobędzie z siebie tylko niewielki płomyczek.//
Filizaneczkaherbaty
Neira
Trafiłaś! I o dziwo, nie był to mały płomyczek, czy mini - kulka. Była to sporych rozmiarów kula.
Scotty
Poczułeś jak coś w ciebie trafiło...
Chyba się palisz!
Właściciel
Scotty
Panicznie spróbował zgasić ogień, wymachując skrzydłami na lewo i prawo.
- przepraszam! Przepraszam! Błagam, wybacz mi! Ja tylko się zakochałem, czy to aż tak wiele!?
Emma
Wchodzi nimi na piętro
O, w końcu coś poszło po jej myśli.
- Nie mam zamiaru bratać się z czymś tak podrzędnym jak Ty, daj mi już święty spokój, to Cię oszczędzę.
Konto usunięte
//zgubiłam wątek z maddie, możemy założyć że niby podeszła do mapy i szuka sekretariatu?
Właściciel
Scotty
- a mogę być twoim podwładnym? Albo chociaż podnóżkiem?
- Ehhh, niech Ci już będzie - odparła zrezygnowana. - Poszukaj jakiegoś gabinetu od klątw, magii czy czegokolwiek. Ja w tym czasie pójdę do biblioteki - i ruszyła na pierwsze piętro.
Właściciel
Scotty
- tak jest moja pani! - zaczął szukać mapy.
Filizaneczkaherbaty
Scotty
Znalazłeś, była niewyraźna, ale coś tam było zrozumiałe.
Właściciel
Scotty
Sprawdził czy na tym piętrze będzie coś o magii, lub klątwach.
Marta
Po wyjściu z pokoju higienistki szuka miejsca, gdzie byli ruskie
Filizaneczkaherbaty
Marta
Gdzie oni byli? Cóż, siedzieli pod tablicą ogłoszeń, rechocząc.
Czas na zadanie!
Scotty
Zobaczyłeś na planie ogromny pokój, jako bibliotekę. Może tam będzie jakieś wspomnienie?
Marta
Biegnie w kierunku wyjścia
Właściciel
Scotty
W takim razie idzie do biblioteki!
Filizaneczkaherbaty
Marta
Dwie uczennice przy wejściu spojrzały na ciebie zdziwione.
//Dalej w bibliotece, RayGuy ;)
Marta
Postanowiła pójść do najbliższego okna i przyjrzeć się niebu zaniepokojona wzrokiem uczennic
//Już czas\\
//Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że po napisaniu posta nie otrzymuje się czasami powiadomienia? Mi się już tak zdarzyło i nie wiem co z resztą\\
Filizaneczkaherbaty
Marta
Słońce już się powolutku chowało, pozostawiając ciepłe i jasne promienie na widoku.
//Powiadomienia na jeja przychodzą chyba z max 3 minutowym opóźnieniem
Myślałem że biblioteka jest na piętrze. //
Też idzie do biblioteki.
//Ja raz w ogóle nie otrzymałem\\
Marta
- Widok piękny, ale..... nie czuję się najlepiej.
//Filiżanko, ogarniesz?\\
Filizaneczkaherbaty
//ta//
Marta
Ta, źle się czujesz.
//Dzięki\\
Marta
- O nie, zaczyna się. Czytałam, że w czasie krwawego księżyca się to zaczyna. Lepiej sprawdzę bibliotekę.
Szuka mapy
Marta
Biegnie w celu znalezieniu biblioteki
Filizaneczkaherbaty
Marta
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie...
Marta
Idzie do przodu i rozgląda się za mapą
Filizaneczkaherbaty
Marta
Co to będzie, co to będzie?
Marta
- To wszystko robi się dziwne.
Neira
Wychodzi z biblioteki i szuka pokoju nauczycielskiego, w pobliżu sekretariatu. Ta szkoła chyba nie jest tak wielka i skomplikowana, by już zdążyła zgubić sekretariat, prawda?
niemamnietu
//Neira: Ta szkoła nie może być tak skomplikowana, na pewno szybko znajdę pokój nauczycielski.
Kenny: *odgłosy duszenia się, śmierci i przedłużających się w nieskończoność schodów*//