Właściciel
Ray
- to fajnie - zaczął biec truchtem. - czy ta strefa nigdy nie przestanie się zbliżać?
- Słuchaj - odezwał się do Adriena - Ja się nią teraz zajmę, biegnij poszukać tej skrzyni, co gdzieś tam w pobliżu spadła. Może będzie w niej karta magnetyczna - zaatakował tamtą dziewczynę swoim kagune, jedną "macką" starając się ją przebić, a pozostałymi trzema celując na prawo, na lewo i na wysokość jej kolan, na wypadek, gdyby próbowała zrobić unik.
niemamnietu
Ray
- Nie wiem. Ci, którzy byli tu wcześniej zabijali się zanim w ogóle bariera zaczęła się zbliżać. - dotarłeś do kontenera
Skinął głową. - Uważaj na tę barierę. - zostawił mu na ziemi włócznię, tak na wszelki, po czym pobiegł szukać skrzyni.
Właściciel
Ray
- ciekawe co jest w środku - delikatnie uchylił wieko kontenera.
niemamnietu
Anrien
Znalazłeś prawie natychmiast. Była duża, na dwie klamry. Czarna.
Ray
W środku był wielki, pomarańczowy mech.
Właściciel
Ray
Zaśmiał się. Uniósł lekko miniguna po czym spojrzał na Raya-rękę.
- myślisz o tym samym co ja?
niemamnietu
Ray
- O tym, że nie jesteś w stanie tym sterować?
Właściciel
Ray
- kierowałem Tardisem, odrzutowcem i statkiem obcych. Czemu miałbym nie dać rady mechem? - wsiadł do środka i sprawdził jak wygląda sterowanie.
niemamnietu
Ray
Dwie rękawice do sterowania manualnego. Na dole zaś buty w tym samym celu.
- Bo mech nie jest Tardisem, odrzutowcem i statkiem kosmicznym?
Właściciel
Ray
- ale za to jest headsetem od VRa - zaśmiał się i włożył rękawice, potem buty, szukając przy tym jakiegoś włącznika.
niemamnietu
Ray
Był na lewej rękawicy.
Właściciel
Ray
- allons-y! - wcisnął przycisk.
niemamnietu
Ray
Mech aktywował się. Na plecach miał wielki miecz.
- Nie wiem czy to mądre! - głośno sprzeciwiał się Ray
Właściciel
Ray
- a co? Przecież nie mam w planach nikogo zamordować - wyciągnął miecz i spróbował rozciąć skrzynię.
niemamnietu
Ray
W pobliżu nie ma żadnej skrzyni.
Właściciel
Ray
Spróbował wydostać się z kontenera w którym znalazł tego mecha.
Właściciel
Ray
Obejrzał miecz.
- z takim sprzętem wygraną mamy w kieszeni
niemamnietu
Isaac, Adrien i Feb
Usłyszeliście huk.
Ray
- Nie sądzę.
Właściciel
Ray
- skąd ta niepewność? Niby co mogłoby nam przeszkodzić?
Obejrzał ją dokładnie po czym spróbował otworzyć klamry.
Filizaneczkaherbaty
Feb
Ruszyła się i otworzyła pierwszą skrzyneczkę.
niemamnietu
Adrien
Otworzyły się.
Feb
W środku był miecz 4-wymiarowy i dwie piguły: czerwona i niebieska.
Ray
- Chociażby zbliżająca się bariera. - ręka wskazała na barierę, która była już bardzo blisko. Zaraz za workiem.
niemamnietu
//Jej, pierwszy post na nowym kompie. Pozostaje się przyzwyczaić do klawiatury i liczyć na brak błędów ortograficznych.//
Filizaneczkaherbaty
Feb
Schowała piguły. Wzięła miecz do rąk.
niemamnietu
Feb
Akurat w tym momencie bariera przeszła przez ciebie. Obroża zaczęła piszczeć.
niemamnietu
Adrien
A w środku 5 bomb plazmowych i miotacz ognia.
Filizaneczkaherbaty
Feb
Z prędkością światła odbiegła od bariery.
niemamnietu
Feb
W takim wypadku jesteś coraz dalej od bariery, bo ona już przez ciebie przeszła. A obroża nadal piszczy. I to nawet jeszcze głośniej!
Właściciel
Ray
Zaczął biec, byle jak najdalej od bariery.
- ten mech jest świetny! Kiedy skończymy, przemaluje go sobie na niebiesko
niemamnietu
Feb
Mech musiał jakoś odczytać twoje myśli, bo zmienił kolor na niebieski.
Właściciel
[b]Ray[/b
- a to ciekawe... Skoro odczytał moje intencje, to oznacza że musi mieć szczątkową inteligencję. Ciekawe jak nazywa się ten mech - zapytał sam siebie, nie przestając biec.
//Ej, bo Isaac zaatakował Febrione w moim poprzednim odpisie tutaj, a wy sobie piszecie u niej dalej jakby nic nie miało miejsca, a co z tą ich konfrontacją ;-;
niemamnietu
Isaac
Dziewczyna zaczęła biec przed siebie, za barierę. Głupia czy jak?
//sry, zapomniałem//
Ray
No tak średnio do biegu, bo za chwilę znów natrafiłeś na barierę.
- Naprawdę cię to obchodzi? - spytał Ray - gdybym mógł to strzeliłbym sobie facepalma.
Filizaneczkaherbaty
Feb
Odwróciła się i przypomniała sobie słowa o ładunkach wybuchowych.
Zawróciła i skierowała się w przeciwną stronę do bariery.
niemamnietu
Feb
//Mógłbym teraz napisać, że oddalasz się jeszcze bardziej, bo w przeciwną stronę, ale nie będę już taki okrutny, bo i tak wiemy o co chodzi.//
Znalazłaś się znowu w strefie.Tamten chłopak z wcześniej stoi naprzeciw.
Filizaneczkaherbaty
Nosz ku*wa.
Pomyślmy logicznie.
Są tutaj by się zabić.
Więc patrzy czy jej miecz mniej więcej dosięgnie, czy nie.
niemamnietu
Feb
Jaki miecz? To przypadkiem nie była siekiera? I nie, nie dosięga.
niemamnietu
//sry,zapomniałem. No, ale i tak nie sięgasz.//
Właściciel
Ray
Zaczął uciekać od bariery.
- jestem człowiekiem nauki, takie już moje hobby - stwierdził z wyrzutem w głosie.
niemamnietu
Ray
I znowu. Ten mech naprawdę szybko się przemieszcza.
Właściciel
Ray
Zaczął ostrożnie oddalać się od strefy.
- przydałaby się mapa
niemamnietu
Ray
Jesteś teraz na samym środku.
wszyscy
Strefa jest coraz mniejsza!
Filizaneczkaherbaty
Feb
Odbiega od bariery, kierując się na środek.
Właściciel
Ray
Wyciągnął miecz i poszukał jakiegoś mikrofonu.
- plan jest taki. Jeżeli ktoś nie będzie z nami współpracować to go zabijamy. Jasne?
niemamnietu
Feb
A na środku jakiś facet w niebieskim mechu.
Ray
Podbiegła do ciebie jakaś dziewczyna.
niemamnietu
Ray
Ray nie odpowiedział.