Moderator
marek
-to pogadamy jak nie będziesz- i adolf rozpłynął się w chmurę
Marek
- Dlaczego mi dali za pomocnika diabła, a nie anioła?
//Będziecie ogarniać tylko ten swój wątek, czy też inne?\\
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Mniej niż 10 minut.
Moderator
Tanja
-szczerze nie wiem, nie pytaj się mnie- odparła na pytanie kociarza
//I to pytanie dotyczące innych wątków jest na poważnie, bo wszystko i wszyscy stoją\\
Moderator
Tanja
-a dobrze wiedzieć, dzięki-odparła na pytanie Alicji
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Jesteśmy. – powiedziała.
Mogli zobaczyć nietypowy dom - wieżę, który był okrągły.
- My Hooooome. Home, sweet home... – westchnęła.
Moderator
Tanja
-alabama?- skojarzyło jej się z piosenką, zeskoczyła z alice
Marek
Normalnie wyraziłby to emocjami, ale nie może.
Po prostu powiedział
- Tu mieszkasz? W tej wieży?
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Yuup. Cicho, na odludziu. Nie lubię kontaktu z ludźmi. Nie, nie piosenka. – powiedziała Alice. Otworzyła bramkę, która sięgała do pasa i wyjęła klucz. Otworzyła drzwi do domu. Był całkiem wygodny w środku.
Moderator
Tanja
-jesteś chyba dziedziczką tego domu więc powinnaś wejść pierwsza- stanęła za alicją i czeka aż ona wejdzie
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Iiiiiiiiić wreście. – powiedziała Alice tonem dziecka. Leciutko popchnęła Tanję w stronę drzwi.
Moderator
Tanja
-no dobrze, no dobrze- weszła pierwsza do domu
Marek
W myślach
- Czy ja, aż tyle zgrzeszyłem, że mam diabła jako mego stróża?
//W ramach przypomnienia: Kociarz jest katolikiem\\
Moderator
Tanja
Zdjęła buty, niekulturalnie chodzić w butach po czyimś domu i się rozejrzała
Marek
Staje przed wejściem i próbuje rozwiązać sznurówki swych butów.
Filizaneczkaherbaty
Alice
Zdjęła swoje baletki pozostając w stópkach i poczekała aż Marek skończy rozwiązywać obuwie.
Kociarz
Udało się rozwiązać jeden but
Marek
Rozwiązuje drugiego buta.
Filizaneczkaherbaty
Marek
*We are The Champions*
Moderator
Tanja
Rozejrzała się za kuchnią i ciapkami
-ala? Oprowadzisz? Twój dom w końcu- rozwiązała kurtkę zawiązaną w pasie i powiesiła ją na wieszaku
Marek
Odstawia buty na bok
- Myślałem, że moje skarpety będą żółte w tańczące awokado, ale nie powinienem oczekiwać tego, kiedy jestem cieniem samego siebie.
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Jaaasne – niedbale zasalutowała i się zaśmiała.
Ruszyła trochę do przodu, do pokoju naprzeciw. Otworzyła drzwi tego pokoju.
- Tutaj mamy pokój gościnny, inaczej salon. – powiedziała. Pokój był nietypowy, ale wygodny na swój sposób. Miał białe ściany w czarne pasy, kanapę i fotele w kolorach bladego niebieskiego i szary dywan. Oprócz tego białą, całkiem sporą lampę w której można było zauważyć przewody. W pokoju było okno, z miejscem do siedzenia na parapecie. Ogółem pokój wyglądał jak połowa całej wieżyczki, ale był nawet wygodny.
Marek
Wchodzi do budynku i się rozgląda.
Moderator
Tanja
Też się cicho zaśmiała, spojrzała na pokój i poprawiła grzywkę bo spadła jej na oczy
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Ogółem przez to, że na parterze jest niewygodnie umieszczać większość pokoi, ten pokój zajmuje tyle miejsca. – powiedziała Alice.
- Idziemy na następne piętro, czy chcecie tu zostać? – spytała dwójki gości.
Marek
Korytarz był w kształcie półkola, i był zrobiony w kolorach bladego żółtego.
Marek
- Jest mi obojętnie.
Moderator
Tanja
-ja bym zobaczyła resztę pokoi, tak z ciekawości
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Okiś, chodźmy na górę. – wskazała na kręte stopnie, jakie szły wzdłuż ścian. Weszła po nich na górę i poczekała na towarzyszy.
Marek
Idzie za nimi. Większy poziom emocji pokazuje zwykłe buirko.
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Tutaj mamy kuchnię oraz kominkową. – wskazała obydwa pokoje. Kuchnia była wygodna, a kominkowa miała szare ściany z jedną bordową, czarne kanapy i białe, drobne akcesoria. Było tutaj również sporo zdobionego drewna, jakąś małą rzeźba, komoda, ramka od obrazu, który przedstawiał dziewczynkę w niebieskiej sukience i o białych włosach, która siedziała na huśtawce ze zbyt dużym kapeluszem w rękach.
Moderator
Tanja
Spojrzała na obraz i się mu przyjrzała.
Filizaneczkaherbaty
Tanja
Obraz był całkiem spory, i wydawał się być zdjęciem. Było widać pociągnięcia pędzla, ale był na to zbyt realistyczny. Szczegóły wydawała się narysować precyzyjna ręka.
Moderator
Tanja
Sporzała na alice i porównała ją z postacią na obrazie
Marek
- Pamiętam jak mnie pewna rodzina przygarnęła na jedną noc. Ich dom był równie piękny jak ten.
Filizaneczkaherbaty
Tanja
Dziewczynka na obrazie zdawała się być podobna do Alice, tyle że ta na obrazie wydawała się być bardziej spokojna, emocjonalna.
Alice
- Liczyć to jako plus, czy jako to, że przyłażą flashbacki?
Moderator
Tanja
- to ty?- zapytała spoglądając w stronę alice i pokazując ręką na obraz
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Tak. A dlaczego pytasz? – spytała ciepło, nienatrętnie.
Marek
- W tym przypadku tak. To było tuż po ucieczce z domu. Padało, było zimno. U nich było ciepło. Ciepło rodziny, którego mi teraz brakuje.
Filizaneczkaherbaty
Alice
Skinęła głową z porozumieniem, bo współczucia czuć nie mogła.
Moderator
Tanja
-nic. Po prostu wyglądasz na nim na spokojną
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Pierwszy dzień w Krainie. Byłam spokojna, bo myślałam, że to sen. – powiedziała do Tanji z uśmiechem.
Marek
Wygląda jakby chciał płakać, ale nie jest w stanie. Te okrutne wspomnienia wracają do niego.
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Marek...? – podeszła do niego.
- Co się stało? – spytała troskliwym tonem.
Marek
Zakrył swą twarz dłońmi, pochylił głowę oraz zaczął klęczeć.
- Widząc to wszystko spowodowało powrót moich okrutnych wzpomnień. Tych ze szkolnych lat oraz tych po tym jak uciekłem z domu.
Filizaneczkaherbaty
Alice
Usiadła obok Kociarza.
- Chcesz porozmawiać? – spytała lekko go obejmując z ciepłym, rozgrzewającym uśmiechem. Wydawała się być iskierką, jaka nie umie zgasnąć.
Marek
- Tak. Mam nadzieję, że to poprawi mą bardzo beznadziejną sytuację.
Moderator
Tanja
Usiadła na jednej z kanap. Nie lubi takich sytuacji. Nie lubi się w nich znajdować.