Moderator
Marek
-mówiłem ci już. Co ty? Ogłuchłeś?- powiedział irytującym głosem
-a i jest sprawa, z emocjami to ostrożnie, odkąd rada podjęła decyzję o pozwoleniu na zmarchwystanie niektórych osób wcześniej w ramach przygotowań do apoka...- zakrył sobie usta dłonią
-ups! Tego nie słyszałeś!- powiedział i podfrunął do ciebie na skrzydłach
-w skrócie, mam ci pomóc z emocjami byś się nie zabił przez to. nazywam się Adolf- podał ci rękę i się uśmiechnął. Serce przestało boleć
Marek
- Lepiej by było gdybym był cały sobą takim prawdziwym. Jaka jest cena powrotu do bycia sobą i odzyskanie mej duszy, dzięki której posiadałem emocje?
Moderator
Marek
-w sumie nie wiem, musisz ją znaleźć a mieć mogą ją trzy osoby: prezes, Kolekcjoner i Magik Voltistinus. Pierwszy rezyduje w warszawie, drugi nie wiadomo gdzie dokładnie ale mniej więcej w jednym z układów planetarnych które wy nazywacie pasem oriona a trzeci to w podziemiach Rzymu, prawdopodobne
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Już nic. - powiedziała Alice z lekkim uśmiechem.
- Widocznie nie ma tylko jednej osoby wewnątrz siebie. Powiedz mi, czujesz się tak, jakby, albo naprawdę masz osobę, która jest tak jakby twoją częścią, ale i tak dzielisz z nią ciało?
Moderator
Marek
-poczujesz to, gwarantuje ci. Po prostu to wyczujesz
Marek
- Z tym drugim typem to od razu mówię, że mi się nie widzi, abym leciał w kosmos. Ale mogę chociaż te "sztuczne emocje" posiadać?
Moderator
Tanja
-w sumie chyba mam, zaraza. Sama nie wiem kim jesteśmy, chyba jednością, jakoś się zmyliśmy w jedno w kilka lat po wypadku, wtedy go poznałam. Potem on mi dawał siłę by się nie poddać a ja mu dawałam ciało by mógł jakoś egzystować, teraz jesteśmy jednym. Nie wiem jak to opisać. I tak nie zrozumiesz co to za emocje i odczucia. To dziwne. Ja się stałam nim a on mną, jesteśmy jednością
Moderator
Marek
- człowieku, gdybym wiedział to bym ci powiedział, chyba nie możesz, nie wiem.- oparł się o drzewo obok tanji
-i jakby co, tylko ty mnie widzisz i słyszysz, reszta nie, w sumie mogłaby mnie wyczuć ale się kryje. Więc wiesz, jak chcesz mnie przywołać to walnij się w ramię i poczekaj chwilę- powiedział i się rozpłynął w powietrze
Marek
Wstaje i podchodzi do Alicji oraz Tanji.
- Mam radosną nowinę, tylko niestety nie umiem w emocje teraz. Wiem gdzie mogę odzyskać duszę i stać się ponownie sobą.
Moderator
Tanja
-super. Gdzie?-i tak ją to nie obchodziło
Marek
- Mogą ją mieć 3 osoby: prezes z Warszawy, kolekcjoner z pasu Oriona oraz magik z podziemi Rzymu
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Woooooow. - zachwyciła się. - Ja mam tak jakby każdą osobę, jako oddzielne odczucie i emocję.
Moderator
Alice
- ciekawe, naprawdę musisz mieć harmider tam w głowie- zażartowała i zaśmiała sie z własnego żartu
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Siedziałam przez to w psychiatryku, bo zdiagnozowano u mnie rozdwojenie osobowości. - zaśmiała się lekko. Ale że... ona?
Moderator
tanja
-no i idziemy gdzieś spod tego drzewa? Miałyśmy pójść na herbatę do ciebie z tego co pamiętam- powiedziała ciągle roześmiana
Filizaneczkaherbaty
- Mieliśmy zwiedzić miasto Krainy Czarów.
Marek
- Jak duże jest miasto? - powiedział swym głosem bez emocji
Moderator
Tanja
-a rzeczywiście, lekko mi się pomieszało- dmuchnęła na włosek który opadł jej na oko
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Spore. Mniej więcej jak dwanaście Berlinów.
Filizaneczkaherbaty
Alice
- No... Taaaak. - odpowiedziała nieco zestresowanym głosem.
Marek
- Tak, wiem, że wszyscy w promieniu 20 metrów od mej osoby odczuwają niepokój. Chyba, że nie chodzi o to.
Moderator
Tanja
Westchnęła
-możesz wyeliminować ten niepokój? Nie żeby mi przeszkadzał, ja jestem przyzwyczajona ale reszta może źle się czuć-wzruszyła ramionami
Filizaneczkaherbaty
Alicia
Spróbowała choćby na chwilę przestać się uśmiechać. Choć sekundę.
Spróbowała w sobie wywołać jakiekolwiek negatywne emocje.
Moderator
Alicia
Nie udało się, do tego trzeba zaklęcia a te można znaleźć tylko w bibliotece
Marek
- Nie potrafię się tego pozbyć.
Filizaneczkaherbaty
Alicia
Spróbowała jeszcze raz.
Moderator
alicja
Ponownie się nie udało. Do tego trzeba odczarować zaklęcie które rzuciła na siebie w dzieciństwie
Filizaneczkaherbaty
Alicia
Powróciła do uśmiechu, którym przez całe 18 lat swojego życia była nieco zmęczona.
Uśmiechnęła się szeroko.
- No to idziemy?
Marek
- Nie widzę przeciwwskazań.
Moderator
Tanja
Spojrzała na alicję,
-ok-
Podeszła do niej i zapytała cicho
-Jakim cudem ciągle jesteś szczęśliwa?-
Zapytała patrząc w dal
//ile wynosi różnica wzrostu pomiędzy tanją a alice?
Filizaneczkaherbaty
//sekunda, sprawdzę w kartach.
Filizaneczkaherbaty
//Tanja: 165
Alice: 178 //
Alice
- W dzieciństwie miałam koszmary, które były związane z mocą i i życiem mojego ojca. Rzuciłam czar, a jako dziecko magia parła na wszystkie strony. Przez przypadek zniwelowałam negatyw w snach, ale też i w uczuciach. – powiedziała do Tanji.
Moderator
Tanja
-chyba można to odczarować?-
Marek
- W bibliotece szkolnej powinna być księga wszystkich zaklęć.
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Złota zasada magii: magia odśrodkowa nie ma sobie równych, i trzeba ją zmieniać... Od razu.
Moderator
Tanja
-czyli to niezmienne? Twój stan.
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Jest niezmienny, nawet jak będę miała depresję, to i tak będę chodzić z uśmiechem. – powiedziała do Tanji ciepłym głosem.
Nagle Tanja coś zrozumiała.
To nie była intonacja głosu Alice.
Ona miała taki głos.
Marek
- Czyli żadne czary nie pomogą?
Filizaneczkaherbaty
Alice
Nie odpowiedziała. Stała chwilę z uśmiechem.
- Tak, żadne czary. Jak nie wiesz, nawet podczas zabójstwa miałam uśmiech. Nawet jak bardzo chce płakać i czuć negatywne emocje, jest to niemożliwe. – powiedziała z lekkim uśmiechem.
Marek
- Gdybym wiedział to bym staranowałbym Isaac'a wcześniej.
Moderator
Tanja
Najpierw była zszkowana, chwilę potem zrobiło jej się po prostu żal dziewczyny, złapała ją za rękę. Tak normalnie, sama nie wiedziała czemu. Czyżby chciała ją pocieszyć? Nie zna się na sobie
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Nie trzeba, Tatiana. Wszystko jest dobrze, przecież nie czuję tego, co wy. – uśmiechnęła się leciutko na pocieszenie i przytuliła Tatianę.
Marek
- Alice, to co sobie zrobiłaś jest po części przerażające. Jak można być wiecznie szczęśliwym?
Moderator
Tanja
Dała się przytulić, w wykonaniu alice to lubiła. Przypominała jej kogoś o kim zapomniała ale bardzo za nią tęskniła. Objęła alice mocno i też ją przytuliła by ona jej nie puszczała
Filizaneczkaherbaty
//też tak sądzę. Taka depresja na odwrót, wiedząc że z niej nie wyjdziesz.//
Alice
- Wiem. Przerażające. Wyobraź sobie koło, w którym biegniesz. Powoli ścianki zaczynają znikać, tak jak i bariery. Kółko się rozszerza, dając więcej pola, ale jesteś tak przyzwyczajony do bariery, że nie jesteś jakoś tym przejęty. A kiedy próbujesz wyjść, rozumiesz, że wyjścia nie ma. Ale się tym nie przejmujesz, bo nie możesz.
Marek
Po prostu odebrało mu mowę (w sensie nie wie co powiedzieć). Próbuje wykrzesać iskrę emocji odpowiedzialnej za współczucie
niemamnietu
//Te, w sumie to Alice i Emo-kociarz są przeciwieństwami. Ona nie potrafi się nie cieszyć, a on nie czuje nic.//
Moderator
Marek
Mimo bólu nie udało się. Zamiast tego poczułes jakby ktoś cię kopnął w brzuch podkutym butem