Moderator
/to będą wszystkie apokalipsy w jednym. I ragnarok i św. Jana
//Forseti może być ważny w ragnaroku
Filizaneczkaherbaty
Alice
Zarumieniła się.
- Możemy zamieszkać w świecie nieistniejącym, przy okazji zabrać tutaj wszystkich żyjących. W końcu Kraina czarów, to tylko jedno miasto.
Moderator
Tanja
-ale jak wszystkich? Nie zdążymy pewnie, chociaż wizja kusząca nie powiem. Ale nie damy rady, nie ma szans. Chyba że masz szybki sposób przenoszenia ludzi,i w sumie nie musimy przenieść wszystkich, tylko tych co lubimy i są tego warci. Zbudujemy nowy wspaniały świat-
//Już mi się podoba wszyscy co zostali walki między sobą i demonami i bogami!
niemamnietu
//Klon Pudziana, moja nowa postać.//
Filizaneczkaherbaty
Alice
Skinęła głową.
- Nie nadaję się do budowania świata, Tanja.
Moderator
Tanja
-jak to nie? Wpadłaś na dobry pomysł. Unikniemy walki i będziemy razem, a kto wie? Może na starość adoptujemy dziecko jak w ,, ani z zielonego wzgórza"?- objęła ją z boku i oparła głowę o jej ramię.
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Na starość to na pewno nie.
Marek
- "Ania z Zielonego Wzgórza" jest moim zdaniem najgorszą książką jaką czytałem.
Moderator
Tanja
-moim zdaniem nie.- odparła kociarzowi
-eh. No to na kiedy? Ale chciałabym z tobą być zawsze.- zakręciła palcem jej włosami za uchem
Filizaneczkaherbaty
Alice
Odczuwała wobec Tanji mieszane uczucia, jak obojętność, neutralność i jakby chęć opieki. Odczuwała to wobec każdej bliższej osoby, ale dlaczego?
- Tań, nie jestem przygotowana. – przyznała wreszcie dziewczyna.
Marek
- Mówiłyście o końcu świata. W Warszawie mam skrytkę na wypadek apokalipsy.
//Zajmie się któreś z was chwilowo Martą?\\
Moderator
Tanja
Co? Ale na serio? Heh, nic dziwnego, młoda jest i chce pożyć.
-dobrze, teraz nie musisz- spojrzała czy już doszli do miejsca gdzie szli
Filizaneczkaherbaty
Tanja
Jeszcze nie, ale było widać miasto.
Alice
- Przepraszam. – burknęła z buraczkami na twarzy.
Moderator
Tanja
-nie przepraszaj, młoda jesteś zarówno duszą i ciałem, ja już ponad kilka millardów lat przeżyłam od dinozaurów i lechitów aż do współczesności a ciałem lat tylko 19 i może dlatego mi się aktywują instynkty macierzyńskie, chociaż większość tego czasu spędziłam na imprezach ze śmiercią i resztą braci, ehh piękny XIV wiek- ziewnęła i uśmiechnęła się do tanji patrząc tymi oczami pokazującymi jednocześnie starość i młodość tanji oraz zarazy złączonych w jedno
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Teraz czuję się tak jakbyś była pedofilem. Serio. Tym bardziej, jak już jesteśmy u bram tematu, chcę cię zapoznać z moją matką i poznać twoich braci. – powiedziała Alice, śmiejąc się ciepło z pierwszego zdania, choć dało się zauważyć w jej oczach przebłyski smutku.
Moderator
Alice
-ale nie jestem pedofilem!... chyba- podrapała się za głową
-ale nikt nas nie zaresztuje? Przecież i ty i ja Jesteśmy pełnoletnie!- zaśmiała się
-a jak mnie przedstawisz? Jako swoją dziewczynę czy przyjaciółkę? Ciekawi mnie ich mina jak mnie zobaczą- ponownie się zaśmiała i się uśmiechnęła ale zobaczyła przebłysk smutku w oczach alicji
- hej skarbie, jak jesteś smutna to mi mów, pogadamy o tym i razem jakoś to przezwyciężymy- powiedziała już poważnym tonem i złapała ją za nadgarstki i położyła ręce na swoich policzkach
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Jej mina, ojciec umarł niedawno. – mruknęła Alice.
- Jako dziewczynę rzecz jasna.
Moderator
Alice
-aha, straszne- nie wiedziała jaki to ból bo takiego prawidziwego ojca nigdy nie miała. Ani osoby która by go zastąpiła
-szczerze nie wiem co odczuwasz bo nigdy nie miałam osoby która była dla mnie jak ojciec- westchnęła i wbiła wzrok w ziemię
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Mogę wyjaśnić, choć powiem, że ja też nie miałam dobrego ojca. Ciągle mnie bił za uśmiech na twarzy. – powiedziała Alice, splatając ich palce. – Wyobraź sobie jakąś osobę, która kocha twoją matkę, ciebie i twoje rodzeństwo bezgranicznie. Jest taka osobą, która jeśli się dowie, że ktoś tobie coś powiedział nie tak, jedzie do tej osoby i robi jej dokładnie to samo. – uśmiechnęła się ciepło do Tanji.
Moderator
Tanja
-czyli taki był kawał drania z niego? Bił cię?- wkurzyła się lekko rzecz ujmując. Nikt nie mógł bić jej dziewczyny!, szybko się uspokoiła ale mocniej złapała dłoń Alice na chwilę, popatrzyła się na nią i lekko się uśmiechnęła, trochę wymuszony był ten uśmiech
Filizaneczkaherbaty
Alice
Jak zawsze miała nieco nieprzytomny uśmiech.
- Nie trzeba wymuszać uśmiechu. I tak, był taki.
Moderator
Tanja
-nie wybaczę tego, nie umiem- powiedziała cicho patrząc na drogę przed siebie
Filizaneczkaherbaty
Alice
- O co chodzi? Czego nie wybaczysz? – spytała ciepło, całując ją w czoło.
Moderator
Tanja
-tego że cię bił, jesteś zbyt dobrą osobą na to.- wtuliła się w alice
-mój mnie też bił ale ja zasługiwałam- powiedziała cicho
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Nikt nie zasługuje na takie traktowanie. Może ja i tak, ale to niewłaściwe. Wciąż się trzęsę na widok piwnych oczu.
Filizaneczkaherbaty
[Alice]
Przytuliła Tanję.
Moderator
Tanja
Wtuliła się w alice
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Dlaczego uważasz, że zasługiwałaś? – spytała szeptem. Miała ciepły i miły głos.
Moderator
Tanja
-a kim ja jestem? Potworem, zabiłam tysiące osób dla zabawy, wedle ludzkich norm moralnych to co robiłam było złe. Bardzo złe- odpowiedziała szeptem, chyba próbowała żałować ale nie potrafiła
Marek
- Ja uciekłem z domu nie przez rodziców, a przez to jak byłem traktowany w szkole i przez to co zrobiłem takiemu jednemu typkowi.
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Ale żałujesz tego. Wszystko jest dobrze. Normy ludzkie nie istnieją, są tylko wyznaczone niewyraźnymi granicami.
Moderator
Tanja
-sama już niewiem, może. A wiesz co? Je**ć to. Przeszłość jest nieważna, liczysz się tylko ty i ja. I sama nie wiem co- popatrzyła czy już doszli. Słaba była w rozmowy i wolała trochę pomilczeć
Marek
- Czyli mam rozumieć, że nie mam szans u Alice?
Filizaneczkaherbaty
Alice
- Nie żeby coś, ale uważam że musicie mi dać czas się ogarnąć. Bez przesady, ale wciąż jestem zwłokami. – powiedziała Alice. – I jak to nie masz szans? Obydwoje zasługujecie na szczęście, postaram się wam je dać.
Marek
- Wy dwie się bardzo dobrze dogadujecie ze sobą. A ja? Ja jestem tylko masą mroku bez duszy i uczuć.
//Forseti bardziej Emo niż Marek
Moderator
Tanja
Co? Nie może być! Ta świnia nie zabierze jej dziewczyny! Niech tylko spróbuje a powróci do praktyk vlada palownika! Ale raczej nie powróci jak nie odbije duszy. Hehe. Czyli jest plan
Marek
- Alice, mogę zrobić dla ciebie wiele, gdyż czuję się w pobliżu ciebie nieco lepiej.
Moderator
Tanja
Zgromiła marka wzrokiem mordercy
Marek
Pokazał jej za pomocą gestów, aby się ogarnęła
Filizaneczkaherbaty
Alice
Wzięła Tanję na barana.
- Nie wiem jak wy, ale ja na razie chcę odżyć. – zaśmiała się melodycznie
Marek
Uderza się w ramię, aby przywołać Adolfa
Moderator
Tanja
Zaśmiała się
-ja też nie chcę umrzeć, po prostu jestem zaborcza!-
Moderator
Marek
No i przeszedł nasz gwiazdor no.1! Adolf!
- co znowu?- zapytał diabeł teleportując się obok ciebie
Marek
- Zachowanie Tanji jest wrogie względem mnie. Chyba chce mnie zabić.