-A kurs był ustawiony na Nowe Włochy tak? Jak tam dopłyniemy to może nam ktoś pomoże?-
Właściciel
-Nie. Zmienili kurs. Uderzymy w Australię, a przy odrobinie szczęścia- w Afrykę.
-W Australii byliby bynajmniej ludzie którzy mogliby nam pomóc.-
Właściciel
-Nie wiesz, jak ona obecnie wygląda...
Właściciel
-To zależy, na jaką część trafimy.
-A ogółem to jak wygląda?-
Właściciel
-Dobrze, źle, tragicznie i znośnie.
-A więc módlmy się że trafimy w Afrykę.-
-A jakie jest w ogóle nasze położenie?-
Właściciel
-Gdzieś na samym środku Oceanu Atlantyckiego.
-A więc miejmy nadzieję że uderzymy w Północną Afrykę.-
Właściciel
-Już raczej nie możliwe. Jak już, to uderzymy w Południową.
-Miejmy nadzieję że coś z niej zostało.-
-Jeszcze jedno. Co to jest za dziwny symbol?-
Pokazuje mu symbol na kolbie
Właściciel
-Rany julek... to symbol Vikings. To jedna z frakcji.
-Tylko co ten symbol tu robi? Kilka broni również miało zaklejone kolby. Wygląda na to że Piraci używali ich broni.-
Właściciel
Greg spochmurniał.
-Istnieje prawdopodobieństwo, że Vikings ich po prostu wspiera.
-Pytanie tylko dlaczego?-
Właściciel
-Może by podburzyć opinię o O.H.S, którzy czasem wspierają statki transportowe uzbrojeniem?
-Może. Albo mają oni jakiś inny w tym interes.-
-Miejmy nadzieję że OHS się nami nie zainteresuje.-
-Chociaż wątpie czy w ogóle ktoś nas tu znajdzie.-
Właściciel
-Zniszczyli sprzęt radiowy, więc o pomocy z zewnątrz można pomarzyć.
-A więc my nie możemy nikogo znaleźć i nikt nie może znaleźć nas.-
Właściciel
-Yhm. To daje nam przewagę taktyczną, oraz szanse na śmierć z odwodnienia i głodu.
-Zależy jak stoimy z pożywieniem i wodą pitną.-
Właściciel
-Może ich nie starczyć na trzeci, bądź czwarty tydzień.
-A ile nam zajmie dotarcie do Afryki? Lub Australii jeżeli nie będziemy mieli szczęścia.-
Właściciel
-Afryka od tygodnia do dwóch. Australia co najmniej trzy.
-Cholera. Powinniśmy zmniejszyć zużycie racji. Nawet jeśli morale ludzi będą spadać, i tak nie będą mieli gdzie uciec.-
Właściciel
-Może dojść do buntu, ale pomysł niezły. I konieczny.
-Bunt nic by im nie dał. Straciliby tylko amunicję,ludzi i morale.-
Właściciel
-Ale mogliby brać tyle jedzenia, ile by chcieli. Aż zauważyliby, że marnują wszystko.
-Czyli wyszliby na koniec na zero.-
-Pozostała jeszcze kwestia paliwa.-
Właściciel
-Tego akurat starczy, jesteśmy przygotowani nawet na trzy miesiące.
-Czyli żywność to nasze jedyne zmartwienie.-
Właściciel
-Niestety tak. Chociaż Aleksiej może ruszyć dupę i coś złowić.
-Na przykład?
-Na przykład tuńczyka, tak jak ostatnio.
Właściciel
Aleksiej mruknął coś pod nosem i wyszedł.
Greg zaś zaczął obserwować teren przez lornetkę.
Właściciel
-Chcesz o czymś porozmawiać?