Właściciel
Poszedłeś tam jako drugi, Aleksiej od razu oparł się o burdę i z radością w głosie zaczął wskazywać na jakichś punkt praktycznie na linii horyzontu.
Właściciel
-Nie! Kraken! Znalazłem go, znalazłem go, to JA go znalazłem! Ha ha!
Jeden z najemników smutno pokiwał głową.
-Aleksiej, proszę. Nie w tym momencie.
-Poczekaj chwilę zaraz wrócę-
Poszedł do Grega
Właściciel
W środku pojawiły się trzy nowe trupy- każdy z nich miał kominiarkę i logo czaszki na boku.
Greg ze spokojem czekał, jednak nie przeszkadzało mu to w celowaniu w każdego, kto wszedł.
-A, to ty.
-Aleksiej ''znalazł'' Krakena...-
Właściciel
-Oby się opamiętał... najpierw piraci, później szukanie powiązań między wrakami, a wymyślonym potworem.
-Pójdę zobaczyć jak z nim.-
Pobiegł szybko do Aleksieja
Właściciel
Stał tam nadal, ale po bokach leżały truchły piratów.
Widać nie próżnowali.
-Może powinniśmy najpierw zająć się piratami?-
-Przynajmniej daj mi ze 2-3 ludzi do rozprawienia się z piratami.-
Właściciel
Wskazał palcem na tamtych dwóch
-Ich weź, ja tu będę.
-Za mną.-
Powiedział po czym podniósł strzelbę i zaczął iść w kierunku centrum okrętu
Właściciel
Doszliście do centrum. Zatrzymał was ogień ciągły z LKM'u.
Schował się za osłoną, rzucił granatem błyskowym w stronę LKMu i strzelił jego właścicielowi w głowę z AK
Właściciel
Zabiłeś go, twoi pobiegli dalej.
Właściciel
Dotarliście do zablokowanych drzwi.
-Jakieś pomysły jak je otworzyć?-
Właściciel
Jeden z twoich wyciągnął granat przeciwpancerny.
-Aleksiej się nie dowie.
Odszedł na bezpieczną odległość i czekał
Właściciel
Podłożyli granat, a później się wycofali.
Po chwili nastąpiła eksplozja granatu, tym samym otwierając drzwi na oścież.
Wchodzi do środka celując przed siebie
Właściciel
Przed drzwiami leżało dwóch piratów.
-Martwi-
Rozgląda się dalej
Właściciel
Zauważyłeś coś, co było podłączone do ściany- Ładunki C4. Aż 10 sztuk.
-Odsunąć się! C4!-
Wybiegł z pomieszczenia
Właściciel
Oni również wybiegli, po chwili rozległa się eksplozja.
Powoli wchodzi do pomieszczenia z powrotem aby znaleźć ciała
Właściciel
Eksplozja zmasakrowała zwłoki piratów.
Wychodzi z pomieszczenia i idzie dalej
Właściciel
Natrafiliście na kolejnych trzech żołnierzy- waszych.
-To dobrze. Wyrządzili już wystarczająco szkód.-
Właściciel
-Tak. Poszukajmy Aleksieja i reszty.
Właściciel
Stał tam gdzie był wcześniej i obserwował coś przez lornetkę.
-Ku*wa. Jednak nie kraken.
Właściciel
Raczej dziób jakiegoś okrętu wojskowego.
-Aha. Jak stoimy z załogą? Ktoś zginął?-
Właściciel
-Straciliśmy 20 cywili i 10 strażników.
-Nie jest aż tak źle. Zgaduję że bywało gorzej.-
Właściciel
-Niestety raz straciliśmy ponad połowę cywili.
-No to nieźle. Widać tym razem się nam poszczęściło.-