//Barman nieżyje?//
-A więc myślę że załatwiliśmy ten spór.-
Właściciel
///Został Kapitan, ranny. Zresztą tak samo jak ty i Greg///
Aleksiej przeładował i odkopnął broń od kapitana.
-Raczej tak.
-Mówiłem że możemy to zakończyć bez rozlewu krwi. Ale wy nie chcieliście.-
Właściciel
-No cóż. Raczej by się nie poddali.
-Raczej. Dobra teraz powinniśmy zająć się piratami.-
Właściciel
Greg oparł się o ścianę.
-Ja popilnuję kapitana. Idźcie.
-Dobra. Znacie może jakieś miejscie gdzie znajde coś do załatania tej rany?-
Właściciel
Aleksiej podał bandaże i wodę utlenioną tobie i Gregowi.
-To się przyda amigos.
Dezynfekuje ranę i bandażuje ją
Powoli wychodzi z pomieszczenia i się rozląda
Właściciel
Aleksiej wyszedł z tobą, chwytając harpun.
-Gotów na pierwszą obronę abordażu?
-Chyba.-
Lekko się zaśmiał, podniósł karabin do góry i zaczął się rozglądać w poszukiwaniu wrogów
Właściciel
Akurat naprzeciw was wybiegło trzech zamaskowanych ludzi, każdy z AK-47.
Wystrzeliwywuję serię w każdego z nich
Właściciel
Padli martwi.
-Niezły refleks.
-Dzięki. Doświadczenia z armi.-
Właściciel
Obok was podpłynęła łódź z CKM'em, 6 osobowa. Zaczęli w was strzelać, ale nie na długo.
Aleksiej celnym rzutem z harpuna przebił silnik, doprowadzając tym samym do eksplozji.
-To na tyle jeśli chodzi o ich pojazdy.-
Zaczyna rozglądać się za większą ilością wrogów
Właściciel
Takowych w okolicy brak.
-Chodźmy do magazynu, po sprzęt.
Idzie więc do magazynu dalej mając się na baczności
Właściciel
W środku w amunicji przebierało dwóch waszych.
-Aleksiej? Widziałeś dowódcę?
-Niestety nie Garry.
Właściciel
-Ciężki sprzęt, polecam strzelby.
Rozgląda się za strzelbami
Właściciel
Było mnóstwo takich, głównie pump action.
Rozgląda się za SPASem 12
Właściciel
-Granaty odpadają ze względu na zniszczenia, jakie powodują... weź błyskowe.
Właściciel
-Raczej tak. Wszyscy za mną!
Aleksiej wyszedł z magazynu.
Właściciel
Dotarliście na tył okrętu, jeden z was obsadził CKM.
Właściciel
-Ostrzeliwujemy każdego, kto podpłynie z tej strony. Dziób jest bardzo dobrze pilnowany, a boki ta się łatwo obronić.
-W porządku-
Łapie za CKM
Właściciel
Aleksiej chwycił za miotacz płomieni, a jeden z żołnierzy odwrócił się, uklęknął na jedno kolano i czekał, pilnując waszych pleców.
Właściciel
Na horyzoncie pojawiło się kilka pontonów z silnikami, w każdym po 6 ludzi.
-Strzelać? Czy na razie się wstrzymać?-
Właściciel
-Zatopcie ich jak najszybciej chłopaki!
Otwiera ogień do pontonów
Właściciel
Celne strzały wyeliminowały dwa z nich, drugi lkm blokował im drogę ciężkim ostrzałem.
Właściciel
Kolejne trzy wyeliminowane.
Właściciel
Po kolejnych minutach załatwiłeś resztę.