Heresh

Avatar Bilolus1
Tak też dobył młota i stanął nawet jeszcze wyżej ponad szeregiem Gwardii Grobowej aby atakować krasnoludów w głowy - wykorzystując do tego pełnie swych sił, starając się miażdżyć ich głowy i tarcze z każdym jednym ciosem.

Avatar FD_God
Jego sytuacja i tak była wyjątkowo podbramkowa, więc mógł tylko ruszyć pomóc reszcie jego sojuszników. Przy okazji pierw cofnął się jeszcze i zabrał mieczyki Gadeona, może miał jakieś miejsce gdzie mógłby je trzymać bez konieczności posiadania pochwy na nie. Wypadało chyba wrócić na mury i wesprzeć swoich.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bilo:
Udawało się, wielu legło od Twoich ciosów, zarówno ze zmiażdżonymi głowami, jak i pogruchotanymi tarczami i rękami, które owe tarcze dzierżyły.
//Boli takie zabijanie Krasnoludów, nie? :V//
FD_God:
Musiałbyś trzymać je w dłoni lub przy pasie, niestety w kontakcie z Tobą zaczynając się zapalać i powoli, acz konsekwentnie, przepalają Ci pancerz.

Avatar FD_God
To był idealny moment na odłożenie ich na ziemi i spróbowanie zniszczenia ich świetlnym młotem, może zda to jakiś efekt.

Avatar Angel_Kubixarius
// Kubuś, czy moj wincek padl czy żyje ? ten od widm i plugastw... //

Avatar Kuba1001
Właściciel
Angel:
//Wiem, który to. Jeszcze żyje, jeśli zechcesz nim zagrać. Choć nie wiem, czy nie opłaca się bardziej zrobić nowej postaci.//
FD_God:
I faktycznie dało! Gdy tylko głowica młota uderzyła o miecze, nastąpił mały wybuch, którego siła posłała Cię na pobliską ścianę.

Avatar FD_God
Postanowił sprawdzić czy wszystko z nim w porządku, a następnie czy nadal ma obok siebie swoją broń. Na koniec wypada sprawdzić czy cokolwiek zrobił tym szabelkom.

Avatar Bilolus1
//Dlaczego mi to zrobiłeś//

-Cóż za dumny lud polega w jakże głupiej wojnie..- stwierdził głosem pełnym żalu..tylko tak aby krasnoludy go usłyszały, po czym wykonał kolejny cios..i kolejny-.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bilo:
W końcu brodacze zaczęli tracić inicjatywę. Zdrowi wycofali się do wież i zamknęli je. Zabrali ze sobą część rannych, ale wielu zostało i zginęli oni dość szybko z rąk Gwardii, która nie zważała na ich prośby o litość, łaskę, honorową śmierć w boju czy inne tego typu bzdety.
FD_God:
Z Twoją bronią wszystko w porządku, Ty też jesteś cały, co najmniej lekko ogłuszony. Jednak i jatagany przetrwały bez większego uszczerbku.

Avatar FD_God
-Następnym razem cię pokonam Gadeanoen!- Powiedział do siebie i dał sobie spokój z tymi jagatanami, rozejrzał się gdzie mógłby jakkolwiek pomóc.

Avatar Bilolus1
A zatem ponownie zszedł z murów aby stanąć na placu, tam rozejrzał się za czymś w czym mógłby pomóc.

Avatar Kuba1001
Właściciel
FD_God, Bilolus:
W sumie to wszędzie, bo na murach, pod murami, przy bramie, na wyłomach i na dziedzińcu ciągle trwają walki.

Avatar Bilolus1
Tak też ruszył na dziedziniec, starając się uderzyć w przeciwnika od tyłu - każdym atakiem zakręcał szerokie koła, tak żeby zdejmować kilku lekko opancerzonych lub natychmiast wyeliminowywać ciężej opancerzonych.

Avatar FD_God
No to najlepiej tam gdzie bliżej, postarał się namierzyć jakąś grupę swoich i ruszył do nich z pomocą starając się strącić co bliższego przeciwnika zamachem swojego młota.

Avatar Kuba1001
Właściciel
FD_God:
Zabiłeś jakiegoś Nieumarłego bez większych problemów i przebiłeś się do czwórki innych Paladynów.
Bilo:
Zabijałeś ich, a wielu nawet nie zdawało sobie sprawy kto ich zabił. Jedynie jeden Paladyn przeżył, gdyż uratował go pancerz.

Avatar FD_God
-Jak sytuacja?- Spytał grupy w międzyczasie starając się przede wszystkim obronić teraz siebie jak i tych towarzyszy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Ataki nadchodziły jedynie ze strony szeregowych Nieumarłych, a nie byli oni przeciwnikami dla Was, więc nie wyrządzili żadnych szkód.
- A co, nie widać? - spytał jeden z Paladynów. - Jakoś się trzymamy, wyżynamy to setkami, a oni i tak dosyłają nowych.

Avatar FD_God
-Najlepiej byłoby pozbyć się tego skąd ci nieumarli wciąż się pojawiają, problem jest taki, że do tego trzeba nieco większej siły przebicia! W dodatku czy kiedyś im się w ogóle skończą?!

Avatar Bilolus1
-Powiedz mi Paladynie bom bardzo ciekaw, jak obstawiasz - ilu z was padnie jeszcze dzisiaj pod moim młotem ?- zapytał zakręcając potężną bronią nad głową, przygotowując się do silnego uderzenia prosto w bok swego przeciwnika -.

Avatar Kuba1001
Właściciel
FD_God:
- Nie mam pojęcia, ich ciągle jest pełno. Może on trzymał tu kilkusettysięczną armię i miał ją rzucić na Elarid, ale my weszliśmy mu w paradę? - wysnuł domysł Paladyn.
Bilo:
- Tylko jeden. - powiedział, a jego twarz wykrzywił wyraz wściekłości. Następnie rzucił się na Ciebie, wykonując potężny zamach swym mieczem, od lewej do prawej, chcąc pozbawić Cię głowy.

Avatar Bilolus1
Zdjął zatem swój hełm i odrzucił go na bok - czekając aż Paladyna spotka niespodzianka na którą Znait złapał już wielu - jako Upiór nie był materialny, zatem ukazał swą głowę ponownie jako czaszkę którą już wcześniej przeraził goblina w tawernie.. a gdy cios już przeleciał błyskawicznie odrzucił młot po czym pchnął swego przeciwnika przez pierś mieczem którego szybko dobył.

Avatar FD_God
-Szkoda, że niestety my nie mamy tutaj wszelakiej pomocy, ale ta armia wydaje się jakby nie miała końca, w dodatku mają jeszcze jakiegoś przeklętego niezniszczalnego strażnika.

Avatar Kuba1001
Właściciel
FD_God:
- Jakoś go ostatnio nie widzieliśmy. To dobrze, nie?
Bilo:
Zaskoczenie było zupełne i cały plan poszedł jak po maśle. Paladyn zaczął konać. Już miał upaść, ale w ostatniej chwili chwycił się Ciebie i zaczął mówić coś po cichu.

Avatar Bilolus1
Teleportował się w tył..i podniósł swój hełm. Nie miał zamiaru dać Paladynowi dość czasu na rzucenie zaklęcia.. docisnął go nawet magią bólu.. tak żeby ciało wokół ostrza cierpiało setki razy gorzej niż wcześniej.

Avatar FD_God
-Mów za siebie, w dodatku prawie też pokonałem Gadeona, raz na zawsze. Niestety zdążył się teleportować w bezpieczne miejsce. Dowództwo ma jakieś plany poza możliwie ewentualnym wyczerpaniem, którychś ze stron?

Avatar Kuba1001
Właściciel
FD_God:
- Powiedzieli, że przyślą nam posiłki, ale nikt nie powiedział, kto dokładnie przybędzie z pomocą.
Bilo:
I po chwili owe cierpiące ciało zniknęło w eksplozji światła, pochłonęła ona kilkunastu wrogów i Ciebie też by zabiła, ale zdążyłeś wymknąć się śmierci. Znowu.

Avatar Bilolus1
Patrzył na to wszystko w ciszy.. stał tak chwilę jak posąg po czym podszedł wolnym krokiem do miejsca w którym ciało eksplodowało i rozejrzał się za jednym ze swych mieczy.

Avatar FD_God
-O ile mowa o tych wieżach oblężniczych, to trochę już po ptakach. W ogóle to co robi nasze dowództwo? Ich widzę intensywnie wspomaga swoich wojowników.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bilo:
Eksplozja ta to było zwyczajnie za mało, by zniszczyć miecz, a więc był on w pobliżu, rzecz jasna nietknięty.
FD_God:
- Strategia, ale podobno Amhiranta i Uther mieli przybyć którąś z wież.

Avatar FD_God
//Cholerny Chiaotzu, znowu się nie udało.//
-To ja mam jeszcze dużą nadzieję, że jakieś wieże zostały na polu bitwy i wciąż atakują obrońców na murach... Póki co ta walka wydaje się jakby nie miała końca.

Avatar Bilolus1
Wolnym krokiem podszedł aby ów podnieść po czym rozejrzał się wokół w poszukiwaniu kolejnych celów

Avatar Kuba1001
Właściciel
FD_God, Bilolus:
Wasze rozmowy i inne czynności przerwał okrzyk jakiegoś Mrocznego Elfa, który trafił do wszystkich walczących w zamku:
- Nadeszli! Pakt Trzech przybył!

Avatar Bilolus1
Fantastycznie.- stwierdził teleportując się na basztę, wpatrując się na pole bitwy.. oraz w ich wsparcie

Avatar FD_God
-Chyba żartujecie... Jeżeli to serio prawda, to nie mamy tutaj szans!

Avatar Kuba1001
Właściciel
FD_God:
- Czyli uciekamy? - spytał ten sam Paladyn, z którym wcześniej rozmawiałeś.
- Czyli wykonujemy taktyczny odwrót żeby się przegrupować i rozpirzyć Plugastwo? - poprawił go inny.
Bilo:
Z baszty miałeś wspaniały widok na armię Paktu. Pojawiła się od wschodu, a była... Ogromna. Dziesiątki tysięcy Nieumarłych różnych rodzajów, tysiące Mutantów, setki Demonów... Nawet Ty byłeś pod wrażeniem, a widziałeś już setki armii i wojsk. Tak wielkiej nie zebrano chyba od czasów świetności Twego Pana.

Avatar FD_God
-Zdecydowanie, ta walka jest najpewniej skończona, a zostawanie tutaj tylko sprawi, że zostaniemy otoczeni i zginiemy...

Avatar Bilolus1
Strażnik stał tak na baszcie wpatrując się w owo wojsko w ciszy..dopiero po dość długim momencie stwierdził

- Możecie z nami walczyć.. możecie nas zranić.. możecie nas zabić ale Pan Mroku ma wielu zwolenników a z każdą waszą śmiercią.. jest ich coraz więcej.- stwierdził jadowitym głosem który poniósł się po polu bitwy.. starał się on wywołać w głowach słabszych umysłów przerażenie.. specjalnie do tego użył nawet sporo magii bólu aby wywołać ból w piersi nie chronionych magią światła..jakby ów szept miał wyrywać im duszę -.

Avatar Zeromus
//Za długą przerwę sobie zrobiłem i wypadłem z obiegu.. Powiedzmy, że ona zginęła.. Ale przypominam o elfie i tamtym dziwnym gościu którzy są w podróży//

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zero:
//No wypadłeś, ale dla tej Drowki to ja chętnie mogę kontynuować fabułę, to zależy od Ciebie. A skoro twierdzisz, że wróciłeś na dłużej, to jeszcze dziś wezmę się za post startowy w Górach Hiru i dodam Smoczą Rezydencję.//
Bilo:
Odniosłeś niezły efekt, bo większość żołnierzy Cesarstwa pierzchła, niektórych zabito podczas odwrotu. Na placu boju pozostali nieliczni Kapłani, Inkwizytorzy i Paladyni, lecz i oni się wycofywali, chociaż robili to w sposób zorganizowany i osłaniali ucieczkę pozostałych.
FD_God:
Tak więc ruszyliście, skutecznie robiąc za straż tylną uciekających mas piechoty, wspierali Was w tym Kapłani swymi zaklęciami i Inkwizytorzy, również Magią, ale i ową tajemną bronią.

Avatar Bilolus1
Chwilę ponapawawszy się owym widokiem odwrócił się i teleportował do twierdzy - ponownie do hali tronowej i zaczął rozglądać się za Baronem.. miał w końcu u strażnika spory dług.

Avatar FD_God
//Czyli już w pełni się wycofali?//

Avatar Kuba1001
Właściciel
FD_God:
//Stanowczo zbyt długo przedłużałem ten wątek, więc tak.//
Bilo:
Trafiłeś tam, lecz Gadeona tam nie było. Na tronie leżały jedynie jego zaklęte Magią Ognia jatagany, które podobno mogły się teleportować do właściciela. Poza nim nie było to nic i nikogo, zniknęła nawet osławiona Gwardia Grobowa.

Avatar Bilolus1
W ciszy zlustrował wzrokiem puste pomieszczenie po czym ruszył ku pokoju do którego wcześniej nie miał okazji wejść - do tego przy którym spotkał Gadeona.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Był on szczelnie zamknięty.

Avatar Bilolus1
Zatem teleportował się na drugą stronę

Avatar FD_God
-No i po co to wszystko, przybyła armia paktu i ch*j z tego oblężenia, tak samo ten strażnik...

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bilo:
I prawie natychmiast znalazłeś się w tym samym miejscu, z tą różnicą że upadłeś i czułeś spore zirytowanie. Przynajmniej jesteś bogatszy o doświadczenie jakim jest nieudana próba przebicia się przez drzwi chronione magiczną zaporą.
Tymczasem usłyszałeś kroki na korytarzu i gdy skierowałeś tam swój wzrok, zobaczyłeś jakiegoś Wampira. Sądząc po ranach, pancerzu i mieczu w dłoni wrócił on dopiero co z pola bitwy.
- Mój pan Cię wzywa, Strażniku. - powiedział krótko i odwrócił się, aby zaprowadzić Cię do Gadeona.
FD_God:
- Może my też dostaniemy wsparcie, kto wie? - spróbował podtrzymać na duchu resztę jeden z Paladynów, gdy tak Wy znaleźliście się już w obozie. Za plus można wziąć chociaż to, że armia Paktu nie atakuje.

Avatar Bilolus1
Tak też powstał i ruszył w owym kierunku - podążając za krwiopijcą.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zaprowadził Cię do sali tronowej, siedział tam już Baron, lecz widać było po nim, że nie jest w najlepszym stanie.
- Dziękuję Ci za Twą służbę, Strażniku. - powiedział. - Wykonałeś swe zadanie, ale teraz nie będziesz już potrzebny na zamku Heresh. Możesz odejść, lecz zaczekaj, aż otrzymasz coś, co powinienem Ci wręczyć zgodnie z umową. - wyjaśnił i pstryknął palcami, a później skrzywił się z bólu. Następnie towarzyszący Ci Wampir wyszedł, zapewne po to, aby przynieść ten podarek, o którym mówił Gadeon.

Avatar Bilolus1
Skinął głową a jego oczy - czerwone przez cały czas bitwy zmieniły kolor na biały. Stał tak w ciszy wpatrując się w Barona, czekając na ów podarek.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Kuba1001
Właściciel: Kuba1001
Grupa posiada 85894 postów, 214 tematów i 106 członków

Opcje grupy Elarid [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Elarid [PBF]