Odwrócił się tym razem celował w miejsce pod wirnikiem tam gdzie znajduje się silnik
Właściciel
//Najpierw musisz podejść do tamtych drzwi//
Marcus otworzył ci drzwi po drugiej stronie i zamknął po tej.
Odwrócił się tym razem celował w miejsce pod wirnikiem tam gdzie znajduje się silnik
Właściciel
Udało ci się trafić, maszyna spada.
-Kolejne trzy cele, jeden szybszy od nas!
Czekał żeby wyeliminować ten szybszy
Właściciel
Był to myśliwiec, wyminął was i utrzymywał się poza zasięgiem. Za to śmigłowce nadlatywały z obu stron.
Właściciel
Jeden zestrzelony, drugi zdążył ostrzelać bombowiec.
-sku*wesyn-Przycelował w następny
Właściciel
Zauważyłeś kolesia, który wycelował w was granatnikiem.
Wycelował w jego samolot.
Właściciel
I tak staliście, żaden nie oddał strzału. Koleś z granatnikiem jednak został załatwiony przez wystrzał z broni Marcusa.
//mi chodziło żeby go zastrzelić ale spoks\\
Zaczął strzelać w silnik helikoptera w którym znajdowała się wyżutnia rakiet
Właściciel
Trafiłeś, a śmigłowiec zaczął spadać z czarnym dymem. Został myśliwiec.
Czekał, aż ten znajdzie się w zasięgu strzału i rozstrzelał
Właściciel
Trafiłeś kilka razy, ale nadal latał i się z wami bawił.
-Macie miotacz granatów bo mam tu mału przeciwpancerny prezent?-
Właściciel
Znalazłeś granatnik ręczny.
Wziął go, załadował i czekał na śmieszka
-widzicie go-cały czas czekał
Sprawdził z obu stron -gdzie nasz śmieszek?-
Właściciel
-Nie byłbym tego pewny...
Sprawdził czy nie leci pod nimi
Właściciel
Tylko jak chcesz to sprawdzić?
Złapać się czegoś i wychylić się w dół
Właściciel
Najszybszy sposób na samobójstwo.
Rzucić jakiś śmieć i posłuchać czy się odbije
-Cholera albo uciekł albo schował się w chmurach-
Właściciel
-Bądźcie w stanie gotowości.
Właściciel
W końcu się pojawił, leciał prosto na was, z boku.
Uśmiechnął się pod nosem-koniec śmieszkowania-wystrzelił z granatnika
Właściciel
Trafiłeś, zaczął spadać. Jednak pilot zdążył się katapultować.
-Tym razem ci daruje-odłożył granatnik
Właściciel
Francis się chyba przyglądał temu pilotowi.
-Przejąć paczkę Marcus?
-Tak, przyda się, jeżeli jest z biszkoptami.
-Okej...-wzruszył ramionami i odłożył sprzęt na miejsce
Właściciel
Odłożyłeś, a Francis wykonał manewr samolotem, kierując się w stronę miejsca, gdzie spadł pilot.
Właściciel
-Spróbujemy trzymać się na wodzie.
-aha okej- czekał na rozwój sytuacji
Właściciel
Zniżyliście się naprawę nisko, a przy ziemi Marcus wychylił się przez drzwi z liną.
Właściciel
-Złapałem, teraz się wspina, ale woda robi swoje.
-Wzniosę się trochę wyżej.
Jak Francis powiedział, tak zrobił.