Konto usunięte
-To więcej niż spodziewałam się dostać. Mam tutaj jeszcze kilka rzeczy - mówiąc to wyciągnęła kuszę.
Właściciel
- Lekka oblężnicza .- wziął ją do ręki i zaczął oglądać przez szkiełko które sobie podsunął -. Nosi ślady długiego użycia, dam 300 złota .
Konto usunięte
-I na koniec to, co kurzy się u mnie od około tygodnia, gdyż nigdzie nie znalazłam miejsca, gdzie mogłabym to sprzedać - wyciągnęła miecz
Właściciel
//micheł miał topór ;v, mój błąd //
Płatnerz wziął go i przyjrzał się mu dokładnie
- Bardzo ładnie ozdobiony, także wojskowy nawet do zestawu pasuje, dam 400 złota .
Konto usunięte
//Miecz z Szczeliny Maga. Tam Edianda poznała Boba, ale za topór też możesz dać hajs, choć chyba go nawet nie wziąłem ;-;
Właściciel
Płatnerz podniósł miecz z wielkim podziwem, widać to było na jego twarzy . dotknął go, przejechał palcem po ostrzu .
- Niesamowity ! Prawdziwa krasnoludzka robota najlepszych kowali ! Dam pani siedem tysięcy i jedną rzecz niech jeszcze sobie pani z mojej kuźni weźmie bo nie mam pieniędzy żeby zapłacić za to .
Konto usunięte
//ŻE KU*WA CO? JA KU*WA NIE MOGĘ. W sumie patrząc na szczęście Ediandy, pod ciężarem złota zmiażdży sobie nogi i skończy jak Bran Stark
Uśmiech zagościł na twarzy Ediandy.
-Da mi pan jakąś dość wytrzymałą, lekką zbroję i będzie dobrze. I tak jestem już zadowolona z tej wizyty u pana
Właściciel
Krasnolud wyjął wszystkie pieniądze jakie miał, spod lady i zewsząd gdzie tylko je znalazł . Edianda skończyła z 40 sakiewkami w których łączna ilość pieniędzy osiągała 11300 złota . Gdy wyczerpały mu się pieniądze wyjął z płynu złotawą kolczugę .
- To moja najlepsza póki co kolczuga robiłem ją z małych kółek, jest ich bardzo wiele a więc gwarantują dużą odporność . Kółka wykonane są ze stopu metali które łączą lekkość i wytrzymałość .
Konto usunięte
-Bardzo dziękuję - uśmiechnęła się i odeszła w stronę bramy, by spotkać Boba.
Schowała na razie kolczugę. Wzięła do rąk (ch*j wie gdzie był) Ghorkhanna, Niszczyciela Światów i zaczęła go głaskać.
Właściciel
//Po przeczytaniu tego posta dostałem ataku śmiechu :D//
Bob stał przy bramie, czytając jakąś książkę, w pewnym momencie zapomniał się i przełożył ją na zmutowaną rękę sięgając po coś wgłąb swojego płaszcza . Wzbudził tym zdziwienie kilku krasnoludów którzy udawali że nic nie widzieli .
Konto usunięte
Szybko do niego podbiegła.
-Chyba moja wizyta w celu sprzedaży była udana. Jestem zadowolona. A ty jak się czujesz po odwiedzeniu księgarni?
Właściciel
- Całkiem miło, kupiłem sobie pięć książek, za ile poszedł sprzęt ?
Konto usunięte
-Zyskałam 9700 złotych monet i tę kolczugę - mówiąc to otworzyła torbę i pokazała kolczugę
Właściciel
- Dziewi.. przecież Mag tyle nawet nie zgromadził . Masz ty szczęście dziewczyno . Może wreszcie kupimy konie zamiast cały czas pieszo ?
Konto usunięte
-To dobry pomysł, ale pamiętaj, że musimy zatrzymać trochę pieniędzy na nauczyciela dla mnie.
Właściciel
- Racja, czyli jednak idziemy na Ziemię Niczyją ?
Konto usunięte
-Przemyślałam to. Inaczej nie podszkolę się w magii. Nie wiem jak długo tam zostaniemy, ale kiedyś wrócimy. Kiedyś na pewno
Właściciel
- A tak w ogóle, krasnoludy prowadzą coś takiego jak "gazeta" .- Bob wyjął z głębi swojego płaszcza jakąś książkę o wielkich kartkach -. Przeczytaj sobie tą część .
Wskazał ci na coś palcem, było tam napisane :
"3. Hrabia Smirnov von Klautzen podczas pobytu w jednej ze znanych karczm Księstwa Dobrowieckiego doznał szoku, wpadając na pewną kobietę w dość niewybredny sposób, wkurzył jej towarzysza który później potężnie go obił, a sama kobieta zmiażdżyła mu przyrodzenie . Hrabia wpadł w paranoję ."
- Brzmi znajomo ?
Konto usunięte
-Bardzo znajomo. Zamieścili dokładniejszy opis naszego wyglądu?
Właściciel
- Nie, przeczytałem całą, idziemy po to konie ?
Konto usunięte
//Moja zbroja ;-; psst, miałem młot ;p
Konto usunięte
-W takim razie może nic nam się nie stanie. Idźmy po te konie.
Szła przez miasto szukając wierzchowców do kupienia.
//Właściwie patrząc na szczęście Ediandy, z którego kocham się nabijać, zostanie odnaleziona, zgwałcona za pomocą noża 100 razy, pobita, pozbawiona kończyn i wykorzystywana jako żywy karmnik dla wron ;-; Choć ostatnio dobrze się jej powodzi. Za dobrze
Właściciel
Nagle znikąd ktoś zabił boba, zgwałcił Ediandę sto razy nożem, odciął jej kończyny, zgwałcił , pobił i zrobił z niej żywy karmnik dla wron .
A tak naprawdę trafiliście na takowego w rynku, miał tam spory stragan i małą stajnie . Były tam konie, dziwne jaszczurki a nawet jakieś pojazdy podobne do wozów konnych.. tylko że bez koni.. i same jeździły .
Konto usunięte
//Tak btw. Gościu, to Twój pierwszy pbf?Wiem, że dołączyłeś jeszcze do innego, ale pierwszy raz zauważyłem cię w tym :P//
Konto usunięte
//Pierwszy na tym końcie. Na starym to ja chyba grałem w każdy możliwy na jeja. Były to początki grup na jeja w ogóle. W pbf'y nie grałem od prawie dwóch lat. Skończyłem w nie grać, gdyż zaczęły mnie nudzić. Wróciłem właściwie bez powodu. Po prostu zauważyłem interesujący, nowy pbf. Jak na razie podoba mi się. Nawet bardzo.
Podszedł do sprzedawcy.
-Za ile sprzeda nam pan 2 konie?
Właściciel
- Pińśet złota, ja proponuje te jaszczury bo lepiej dźwigajo i szybsze so, a łagodne jak konie .
Właściciel
- Za parkę byndzie sidymsetpindzisiont .
Konto usunięte
-Niech będzie. Biorę 2 jaszczury - wyciągnęła monety i podała mu
Właściciel
- So wasze, Torek wyprowadź dwa jaszczury !
Po chwili jakiś młody krasnolud z jeszcze krótką brodą otworzył jedną z klatek i wyszły z niej dwa wielkie jaszczury, po bokach miały torby, nawet na ogonie jedną, powoli się do was zbliżyły i lekko spłaszczyły o ziemię dając na siebie wsiąść .
Konto usunięte
Weszła na jaszczura. Ghorkhanna, Niszczyciela Światów włożyła do torby z boku jaszczura tak, by mógł oddychać (teraz przynajmniej wiemy, gdzie on jest).
-Chcesz jeszcze coś kupić lub pozwiedzać Bob?
Właściciel
- Niee, wystarczy mi wrażeń jak na dziś . Możemy ruszać -. powiedział Bob wsiadając na jaszczura, ten chyba nie był przygotowany na ciężar Boba go jeszcze bardziej pociągnęło go ku ziemi, jednak zaraz odzyskał równowagę i podniósł twoje towarzysza na równy poziom z tobą -.
Konto usunięte
-Jak myślisz, wpuszczą nas tak po prostu? Wiemy chociaż gdzie jest cel naszej podróży?
Właściciel
- A może zmienimy nasz kierunek na pustkowia Dirny ? To tam mieszkają głównie Mutageniście i Magowie Krwii .
Konto usunięte
-Jeśli teraz zmienimy cel podróży okaże się, że straciliśmy wiele dni na nic.
Właściciel
- Naszym celem były góry krasnoludów, Dirna nie jest tak daleko.. a Ziemia Niczyja lub Bramy Chaosu wydają się o wiele niebezpieczniejsze .
Konto usunięte
-Słyszałam o pustkowiach Dirny. Ile zajmie nam dojechanie tam?
Właściciel
- Dzień, mamy teraz te jaszczurki . Musimy przejechać przez Wielkie Księstwo Dobrowieckie i jesteśmy na miejscu .
Konto usunięte
-Właściwie mamy tam większe szanse na przeżycie niż na ziemi niczyjej. Wyruszamy teraz. Chcę dotrzeć tam jak najszybciej
Właściciel
Jaszczury okazały się straszliwie szybkie, pognaliście przez miasto jak burza za bramą przebiegliście po trakcie na którym wcześniej napadł was krasnolud i biegliście teraz w drogę powrotną, stamtąd skąd przybyliście .
//Zmiana tematu//
Konto usunięte
Winhelm kierował się do kowala u którego miał nadzieje kupić metal na bramę.
Właściciel
Przepuścili cię przez bramę bez problemu, znano cię tutaj . Kowal właśnie walił młotem o coś co prawdopodobnie będzie ostrzem topora .
Konto usunięte
-Witojcie!Mocie może na skłodzie metalowo brame?
Właściciel
- Łosz panie ! Skąd ja ci niby brome miołbym mieć ?!
Konto usunięte
-A kto inny brome może mi tu zrobić?
Właściciel
- No jo moge, ale poczeba mi kuźni i bardzo dużo metalu, moży nawet cały moj zopos . Wyzme sobie za to 500 złota .
Konto usunięte
-Dobro, a za ile bydzie gotowa?
Zaczął odliczać złoto.
Właściciel
- Dziyń, przyjedź jutyro .
Konto usunięte
-Josne, byde jutro.
Wyszedł od kowala i skierował się do tego samego kupca sprzedającego jedzenie co wcześniej.
Właściciel
Sprzedawał dalej, i nadal miał pełno wszystkiego .