Karczma pod Historią

Avatar Gniotek7
Właściciel
- To ja chyba jednak poproszę te dorsze...

Avatar Gniotek7
Właściciel
- A jakiej wielkości one są? Nie znam się na tutejszych rybach,

Avatar Gniotek7
Właściciel
- A to jeden starczy. - powiedział kot.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Nei'qul czekając zaczął chodzić w te i drugą stronę przy ladzie.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Po prostu nie lubię stać w miejscu. - odparł. - Muszę albo siedzieć, albo chodzić. - mówił nie przerywając chodzenia.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- W takim razie od razu widać żebym się do tego nie nadawał. - zaśmiał się krótko khajiit.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Okradnięcie mnie nic by ci nie dało, praktycznie wszystko trzymam w tym. - powiedział Nei'qul podrzucając i łapiąc swój sześcian.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Nic by mu to nie dało, nie otworzyłby tego. A ja wiem jak to namierzyć.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Sześcian zrobiony przez moją przyjaciółkę, jeśli wie się jak ją otworzyć można rozłożyć ją do sporego rodzaju pokoju, w nim przechowuję wszystkie najcenniejsze rzeczy.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Nei'qul uśmiechnął się do niej.
- Widzę bardzo cię to interesuje.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Powodzenia, nigdy tego nie otworzysz, a ja i tak to odzyskam.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Jasne, ale ja wolę się upewnić, zwłaszcza że domyślam się iż byłabyś wstanie to ukraść. - odpowiedział uśmiechając się. Po chwili jednak spojrzał w stronę schodów. Z górnego piętra gdzie znajdowały się pokoje zeszła elfka z czarną skórą i zielonymi oczami która jakiś czas temu przybyła do miasta. Chodziła powoli i spojrzała na nich.
- Gdzie karczmarz? - powiedziała cicho przyglądając się Nei'qulowi a nastepnie Janette.

Tymczasem Masil z załogą podróżowali bo niewielkim lodowym pustkowiu graniczącym z pustynią, logiczne było że podróżowali po lodowej krainie gdyż było tam znacznie cieplej.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Masil i Rages spojrzeli po sobie i zaczęli się zastanawiać co robić, Drazok jednak ich wyprzedził.
- Hej! Ty tam! Kim jesteś?! - zawołał.

- Że co? Przecież dopiero co dzisiaj przez niego próbowali mnie aresztować paladyni. - kobieta nie wiedziała że to był jego zastępca.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Drazok z impetem uderzył o niewielką górę lodową wystającą z lodu i na chwilę prawie zemdlał.
Rages użył swojego dysku żeby odsunąć się od przelatujących głazów. Reszcie też udało się odsunąć tylko Masil o mało co się nie wywalił na śliskim lodzie.

Avatar Omeg12
"Musiał porazić pień mózgowy" pomyślał Davis. Nie miał nic do roboty, choć powoli przygotowywał plan, albo raczej pojedynczy pomysł jak cokolwiek osiągnąć. Na początek sprawdził, jak oddziałuje na jego zdolności kamień.

Avatar Omeg12
"-Daj mi działać... może tym razem mi się uda znaleźć Wall-Dura. A jeśli nie, mam jeszcze jeden pomysł w zanadrzu"
Ponownie wykonał skan otoczenia, szukając jakichkolwiek anomalii lub nadnaturalnych mocy.

Avatar Omeg12
"-Dobrze. Więc zapytam jeszcze raz: potrzebujesz duszy demona... albo czegoś w tym stylu, żeby zaczerpnąć mocy, tak?"

Istota czuła przemożną chęć zaatakowania stojącego nad nim człowieka, ale paraliż był nieustępliwy.

Avatar Omeg12
"-Jeśli chcesz go po prostu znaleźć w znaczeniu przestrzennym, łatwiej byłoby wejść w umysł jednego z assasynów. Co jest takiego szczególnego w tej duszy? Czy to jej potęga, struktura, pochodzenie? Nie ma ŻADNEJ alternatywy?"

Avatar Omeg12
"-Cholera, jest ich tu więcej... Dobrze, wierzę, iż pomyślałeś już o wszystkim, co mógłbym zaproponować, łącznie z wykorzystaniem połączenia miedzy kamieniami i lokalizacją na podstawie stopniowych zmian w fizyce dusz. Ale co z... moim demonem? Nasze powiązanie zawsze reagowało na moc tego rodzaju. Nie dałoby się zrobić z tego pożytku?"

Avatar Omeg12
"-A więc rozumiem. Tylko co powinienem zrobić? Od paru godzin zaglądam do przestrzeni mentalnej z równie marnym skutkiem. Mój najlepszy plan opierał się na prześledzeniu połączenia z tym assasynem czy tam ponurym żniwiarzem, ale to nic nie dało. Jest może jakaś szansa, że Wall-Dur ma powiązanie z przestrzenią fizyczną? Czy możesz mi powiedzieć cokolwiek jeszcze, co by mnie naprowadziło?"

Avatar Omeg12
"-Zaraz się uspokoi. Wie, że w tym stanie nic nie zdziała"

Istota zaczęła robić się znudzona. Powoli ustępowała gotowa do ataku mentalnego w każdej chwili.

"-Zrobimy tak: oddaj mi energię, jeśli już jej nie mam i szybko przywróć mi władzę w ciele. Zdołam go zepchnąć z powrotem w głąb świadomości."

Avatar Omeg12
W umyśle Davisa odbyło się coś w rodzaju wyścigu. Ale że był gotowy i miał moc od konstruktu, zdołał z powrotem zawładnąć ciałem. Odruchowo zasłonił oczy dłonią.

Avatar Omeg12
-Tak! Ja... - zorientował się w sytuacji - straciłem przytomność. Nie jestem pewien, co się stało. Pewnie skutek działania kamienia, albo zwykłe przeciążenie.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- To on? - zapytała Elisif przyglądając się Davisowi.

- Rozumiem, mogłabym dostać coś do picia?

Masil użył magicznego zaklęcia obronnego, jednak nie zadziałało to tak jak powinno i powstała dookoła niego wielka bańka która powoli zaczęła się unosić.
Zaraza wrzasnął do postaci która ich zaatakowała.
- Czego ty chcesz do cholery?!

Avatar Gniotek7
Właściciel
Zaraza ominął je bez większego problemu.
- Mówisz o tym? - zapytał Zaraza trzymając kulę w rękach.

Avatar Omeg12
-Czuję się w miarę dobrze - odpowiedział ostrożnie - macie do mnie jakąś sprawę?

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Gniotek7
Właściciel: Gniotek7
Grupa posiada 18854 postów, 10 tematów i 15 członków

Opcje grupy Karczma pod ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Karczma pod Historią