Karczma pod Historią

Avatar
Konto usunięte
Poszedł do gościa od piwa i zapytał :
-Gdzie jest kamyczek ?

Avatar Gniotek7
Właściciel
Elisif weszła do Karczmy a jej ubranie było prawie całe mokre, wyglądała na zmęczoną
- Ponoć mnie wzywałeś

Avatar
Konto usunięte
-Okej. - Powędrował do stolarza. - Witam stolarzu , chciałbym drewno różane dla karczmy.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Wezwałeś mnie z powodu dzika? - Popatrzyła zdziwiona niezbyt rozumiejąc ocb

Avatar
Konto usunięte
-A właśnie! Miałem coś zrobić!
Powędrował do ambasady orków.
-Teraz koniec żartów.
Zaczął się wspinać.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Że co?
W tym momencie slejt usłyszał jakiś krzyk
- Hej ty tam! Złaź stamtąd w tym momencie! - krzyknął jakiś paladyn przechodzący obok

Avatar
Konto usunięte
-Znowu się wpakowalem.
Zeskoczył na paladyna z ukrytym ostrzem ogłaszając go.

Avatar
Konto usunięte
-Cholera - Czekał.

Avatar
Konto usunięte
Dziwnie ubrany człowiek wziąwszy list, przeliczył dokładnie ile monet znajdowało się w sakwie - miało być piętnaście srebrnych, powtórzył w myślach.

Avatar
Konto usunięte
- Taka robota to mi się podoba. Mam pytanie, właściwie dwa. Dlaczego miałbym powrócić w nie nienaruszonym stanie? Oraz co było w tym raporcie?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Wiem że to zabrzmi głupio ale... Może on mówi?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Więc nie mam pojęcia... A może ma przy sobie coś dla nas? Jakiś list albo coś?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Ale jak mam to zrobić? Dopiero co mnie obudziliście z mojego mentalnego snu a teraz mówicie mi żebym łączyła się telepatycznie z dzikiem...

Avatar Gniotek7
Właściciel
///slejt ponieważ będziemy kombinatorować cały Putinowski rok to cofnąłem czas (Magic) i skończyło się na tym że na niego skoczyłeś + o ochraniaczu na dżondra powinieneś informować przed momentem kiedy oberwałeś w jajka i napisałeś przekleństwo oznaczające że jednak oberwałeś.

Paladyn przewrócił się po czym przeczołgał się i przytrzymał przy ziemi
- Dobra, jako iż jestem paladynem to masz 2 wyjścia. Albo spróbujesz mi w racjonalny sposób wytłumaczyć co do cholery robisz przy ambasadzie orków. Albo zginiesz, wiesz mi, każdy się skapnie że jeden z paladynów zniknął nawet gdyby udało ci się mnie jakoś zabić. A więc?

Avatar Gniotek7
Właściciel
///Jest taki kawałek ._.///
- No dobra spróbuje. Ale po wszystkim mogę wrócić do ogrodu?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Tak też myślałam... No dobrze spróbuję - skupiła się na dziku próbując wyczuć jakiś "sygnał"

///Gotowy Na Wszystko///

Avatar Gniotek7
Właściciel
Skupiła się najbardziej jak mogła próbując wyczuć coś więcej

Avatar Gniotek7
Właściciel
Wybudziła się
- Z tego co zrozumiałam mamy go szukać w jakimś Legowisku Pełzacza, chyba w Albionie ale nie jestem pewien co znaczy ta nazwa

Avatar Gniotek7
Właściciel
- A więc na co czekacie? I po co on mógł tam iść? Wspominał też coś o jakichś cieniach i zepsuciu.
Wtedy wszedł człowiek kamień "kamyczek"
- Ok Timmy przyda mi się wasza... No tak uchlali się... Pięknie... - Podszedł do Karczmarza - jest gdzieś w okolicach wulkan?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- O wilku mowa? Coś mnie ominęło?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- A daleko to jest?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Cholera, tak dokładnie to nie chce samego wulkanu, razem z nami przeniósł się jeden człowiek z rasy Amanów, znając ich to pewnie byłby gdzieś w okolicach wulkanu, ale nie wiem czy mógłby się pojawić tak daleko

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Cóż jeśli to nie problem to mógłbym się zabrać z wami, potrzebuję znaleźć tego kolesia. Przy okazji, powinienem przedstawić siebie i swoich znajomych. Cóż ja nazywam się Rages, jestem ostatnim żywym przedstawicielem rasy Baraka, tamci dwaj to Tray - złodziej, i Timmy z rasy Popori, niby są mali ale wcale tacy słabi nie są. Kobieta którą tutaj przyniosłem to Allease, jest z rasy Castanic. Osoba która mam nadzieję znaleźć przy wulkanie to Drazok z rasy Amanów. Prócz tego jest jeszcze z nami elfka Alfi'ia ale nie mam pojęcia gdzie teraz jest.

///ja spadam ;p popiszemy jutro :D///

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Przybyliśmy jak na to nie patrzeć z innego wymiaru, nasz został zniszczony. Tuż przed tak zwaną "Godziną Kresu" rozdzieliłem na 6 części artefakt zwany "Kluczem" i dałem każdemu z nas po jednej części, artefaktu nie dało przenieść się w całości przez wrota wymiarów, poza tym żeby użyć Klucza musimy mieć przedstawiciela każdej z ras Przymierza z naszego wymiaru. Dlatego tak ważne jest żebym znalazł resztę i razem zamknęli wrota

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Co najmniej

Avatar Gniotek7
Właściciel
Rages ruszył za nim zdziwiony.

Avatar Gniotek7
Właściciel
slejt pisze:
Wchodzi na wieżowiec.


///Jesteś tępy czy z policji? Widziałeś co napisałem? ///

Rages wchodząc zmęczony wszedł
- To u was normalne?

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku