Właściciel
///To chociaż stary wagarowiczu odpisz.///
Właściciel
- A i owszem, choć nie kojarzę żebym się tobie przedstawiał moja droga.
Właściciel
- Ciekawe, no dobrze. A więc co chciałaś? - Masil schował do kieszeni swój notatnik który wcześniej trzymał w dłoniach i czytał.
Właściciel
- Ja? Gdzie tam, to raczej ty jesteś interesująca - uśmiechnął się - jeśli można wiedzieć, to czemu przyszłaś tu do darcusa? Coś ważnego czy zwykłe odwiedziny?
Właściciel
- Niech i tak będzie, inne pytanie, skąd może pochodzić taka piękna osoba jak ty?
Właściciel
- No dobra, to może teraz ty o coś spytasz?
Właściciel
- Pochodzę stąd, z Myrtany. Choć dorastałem przy północnej granicy kontynentu wraz z moim przyjacielem Gniotkiem. Uczyliśmy się magii u nekromanty Xardasa, gdyż wtedy chcieliśmy zostać potężnymi magami, ja dalej do tego dążę a co do Gniotka, to teraz pałęta się dalej niż to chyba możliwe.
Właściciel
- To była jakaś niewielka wieś na tym tak zwanym "Bezimiennej Ziemi" wiesz, pełno lasów, gór i prawie żadnych ludzi, wioska nazywała się Deathhand jeśli dobrze pamiętam.
Właściciel
- Hmm? Pierwszy raz słyszę. To coś od magii błyskawic?
Właściciel
- Nowa era? Co masz na myśli?
Właściciel
- A jeśli nie to będzie jeszcze gorzej...
Właściciel
- Ale wiesz jak to jest z tymi wynalazkami. Okaże się że potrzebują jakiegoś mroczneg artefaktu a potem znowu będziemy mieli demony na głowie...
Właściciel
- A więc miejmy nadzieję że nic złego się nie wydarzy.
Właściciel
- Od kiedy znasz darcusa?
///To je kot z zielonymi oczyma a co?///
Właściciel
- A czemu się nie kontaktowaliście?
Właściciel
- Więc skąd możesz wiedzieć wszystko co wiedzą jego sojusznicy jak wspominałaś Ragesowi?
Właściciel
- No chyba że tak, to wyjaśnia zresztą czemu nie kojarzę żeby darcus wspominał o tobie mi lub Gniotkowi, a szkoda.
Właściciel
- I nie wspominał ci o niej?
Właściciel
- Dobra mam jeszcze jedno pytanie, te włosy są naturalne? - przyglądał się wyglądając na zachwyconego.
Właściciel
- Po prostu... Wyglądają pięknie. - Uśmiechnął się
Właściciel
- Nie, ale chętnie się dowiem.
Konto usunięte
Siedział cicho próbując niczego nie zepsuć w karczmie przeglądając ekwpiunek.
Właściciel
- I wszystko jasne - uśmiechnął się - a te włosy są rodzinne? Bo naprawdę wcześniej takich nie widziałem.
Właściciel
- To wyjaśnia dlaczego kojarzą mi się z ogniem
Tymczasem Rages wrócił, a tuż za nim szli Timmy i Tray cali mokrzy.