Karczma pod Historią

Avatar Gniotek7
Właściciel
<tymczasem nasza 4 bohaterów [Karczmarz, Masil, Golem oraz Szkielet Akryl] postanowili że odpoczną po drodze na brzegu morza>

Zdjęcie użytkownika Gniotek7 w temacie Karczma pod Historią

///Przykro mi darcus, twojej zbroi nie ma na zdjęciu bo Karczmarz poszedł w stroju w którym chodzi na codzień (ten w szacie maga wody to Masil///

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Tymczasem Elisif siedziała w swoim pokoju z Kate ///Nie będe ci tłumaczył darcus jak coś 2 raz kto to jest xd/// i rozmawiały o tym całym elfie z którym Kate chodzi>
<Kate>
- A tak właściwie to gdzie jest Gniotek?
- Musiał gdzieś pójść z Masilem, w celu "wzmocnienia" Zakon assasinów
- Myślałam że on upadł
- zamierzają go odbudować
- Po co?
- Chyba obaj byliby bardziej zadowoleni gdybym ci o tym nie mówiła
- Proszę powiedz
- Ehh... no dobra, tylko ani słowa darcusowi ani Karczmarzowi
- yay!

Avatar
Konto usunięte
Gniotek7 pisze:
- Też pytanie !!! JUHUHU
- ja bym wolał żebyś troche zwolnił ... <łapie się za brzuch>
Zaraz... mówisz że zabił... Boże... możliwe że to przez niego zaczęła się wojna z elfami!

<Smok zwalnia trochę>
- Sorry krasnoludzie! Kiedy indziej. Nie wiem czy przez niego. Ja tylko go tam dowiozłem. O! Będzie twarde lądowanie! UWAAAGAAA!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- HURAAAAAAA!!!!!
- o boże... <tuż przed uderzeniem wymiotuje>

Avatar
Konto usunięte
- Rufus! KU**A! Jak lądujesz?! Ahhhhh...
- Rex? W porządku?
- Ehh. Tak. Masz pomoc?
- Się wie!!!
- Dzięki smoczku! Masz stek! <Rzuca mięcho>
- WROOOOAR!
- Ale staraj się lądować lepiej, bo zwymiotowali! Ahhhh, jak boli... Chyba był zatruty...
<Wyciąga z brzucha sztylet i rzuca go w tarczę.>
- I W SAM ŚRODEK!

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Tymczasem nasza "Fantastyczna 4" dotarła do celu>
Zdjęcie użytkownika Gniotek7 w temacie Karczma pod Historią
<Golem>
- Jesteśmy
<Karczmarz>
- I co teraz? Gdzie on jest?
- Nie wiem, zwykle Xardas kazał mi w tym miejscu wracać, nie wiem gdzie szedł dalej
- Skąd w ogóle wiesz że on przychodził tutaj porozmawiać z bratem?
- Uważasz że mógł kłamać?
- Po tym szaleńcu można się spodziewać wszystkiego, Masil!
- Czekaj szczam!
<po chwili podchodzi>
Co?
- Masz jakiś pomysł?
- Zróbmy tutaj piknik
<Akryl>
- Że co?
<Masil>
- Jajco, poczekajmy na niego, a jeśli nie, to wracamy
- i tyle na marne?
- Nie wiem, masz inny pomysł?
- Nie...
- Właśnie więc nie gadaj tylko dawaj jedzenie
- Emm jedzenie tak...
- Nie mów że nie wziąłeś! Co z ciebie za karczmarz!?
- No właśnie Karczmarz! A nie organizator pikników!
- Szlag by to trafił
<Akryl>
- To ja idę poszukać grzybów na zupę <odchodzi>
<Golem>
- Ja tutaj posiedzę i pomedytuję
<siada przy czym w okolicy czuć nie duże trzęsienie z tego powodu>
- Masil, jesteś magiem! Może coś wyczarujesz? Jesteś lepszy w magii
- Powiedział typ który przywołał Marduka!
- I co? Zjemy mięso demona na obiad?
- Zrozumiałem ironię <siada>

Avatar Gniotek7
Właściciel
darcus pisze:
- Ayla? Vitalis? - Powiedział Darcus, wchodząc do małego domku w środku lasu.
- Kto idzie? Swój, czy wróg? - Odezwał się kobiecy głos zza rogu.
- Darcus. -
Zza rogu wyszła pikna, czarnowłosa, szczupła kobita, et cetera. W dłoni dzierżyła łuk.

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Zastępca karczmarza>
- Wracam na piechotę...
- Ja chcę jeszcze raz!!!
- Dobra... <przygląda się ranie> Hmm... Ciekawe...

Avatar
Konto usunięte
- Co ciekawe? Zwykła rana, zatruta, krew się leje... O co ci chodzi?
<Gares spostrzega tatuaż na łuskach Rexa, taki sam nosił elfi król>

Avatar Gniotek7
Właściciel
rex01 pisze:
- Co ciekawe? Zwykła rana, zatruta, krew się leje... O co ci chodzi?
<Gares spostrzega tatuaż na łuskach Rexa, taki sam nosił elfi król>


- To nie jest zwykła trucizna młody... Dobra opisz co tu się stało, muszę wiedzieć jak się potoczyła akcja, czemu tu leżysz? Opowiadaj!

Avatar Gniotek7
Właściciel
darcus pisze:

///Kiedy to specjalnie...///

///Tak tak, jasne///

Avatar
Konto usunięte
<Rex>
- A więc, to był krasnolud... Zaczęło się tak:



- Dobra krasnoludzie! Koniec żartów! Czemu tu węszysz?
- Ja? Ja nic, nie we, we... węszę...
- Nie? A mi się wydaje, że tak!
- Nie! To pomyłka, proszę pana!
- Habur! MÓW, ALBO CI ŁEB UTNĘ!!!
- No dooobrze... Przysłali mnie 4 najwyżsi, żebym ukradł oko prawdy...
- Ale go tu nie ma. Dobra, nie ważne, idź kradnij gdzie indziej. Jakbyś potrzebował transportu w postaci smoka, to wiesz gdzie mnie szukać. A i jestem Rex, a nie proszę pana.
- Dobrze... Rex...?
- Tia... Ok idź sobie.
<Habur po cichu przebija brzuch Rexa sztyletem>
- AHHHHHHHH!
<Krasnolud ucieka>





- A potem wysłałem Rufusa.
///Zw, przez chwilę mnie nie będzie///

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Karczmarz>
- No nareszcie, już myślałem że się nie zjawisz, dobra... Potrzebujemy twojej pomocy
<Masil usnął i właśnie wstał>
- Ahh co się... Ło kur <podskoczył ze strachu>
<Golem nawet nie zwrócił uwagi na niego a Akryl dalej szukał grzybów>

Avatar Gniotek7
Właściciel
rex01 pisze:
<Rex>
- A więc, to był krasnolud... Zaczęło się tak:



- Dobra krasnoludzie! Koniec żartów! Czemu tu węszysz?
- Ja? Ja nic, nie we, we... węszę...
- Nie? A mi się wydaje, że tak!
- Nie! To pomyłka, proszę pana!
- Habur! MÓW, ALBO CI ŁEB UTNĘ!!!
- No dooobrze... Przysłali mnie 4 najwyżsi, żebym ukradł oko prawdy...
- Ale go tu nie ma. Dobra, nie ważne, idź kradnij gdzie indziej. Jakbyś potrzebował transportu w postaci smoka, to wiesz gdzie mnie szukać. A i jestem Rex, a nie proszę pana.
- Dobrze... Rex...?
- Tia... Ok idź sobie.
<Habur po cichu przebija brzuch Rexa sztyletem>
- AHHHHHHHH!
<Krasnolud ucieka>



<Krasnolud>
- Uciekł po zranieniu cię? To pewnie jakiś cholerny bezkastowiec! wstyd i hańba!
<Gares>
- Hmm... W takim razie pytanie czemu używał elfickiej trucizny... Te kraje nie zbyt za sobą przepadają

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Potrzebujemy twojej pomocy, z czymś co ma nadejść zza gór

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Świat już w pewnym sensie raz zginął
<Masil>
- Że co?
- Przykro mi ale ja nie wierzę w przepowiednie, wolę próbować niż siedzieć tu i robić piknik!
<Akry>
- Przyniosłem grzyby!!!
- Ehh... To jak pomożesz nam czy rezygnujesz?

Avatar
Konto usunięte
Gniotek7 pisze:
<Krasnolud>
- Uciekł po zranieniu cię? To pewnie jakiś cholerny bezkastowiec! wstyd i hańba!
<Gares>
- Hmm... W takim razie pytanie czemu używał elfickiej trucizny... Te kraje nie zbyt za sobą przepadają

- Może i bezkastowiec, ale wyszkolony. Chwilaaaa. <Mruży oczy> Rufus! Bądź tak łaskaw, i podaj mi książkę, o "Paskudztwach" jak to nazywasz.
- Jasne, Rex.
- AHA! EUREKA! Oko Prawdy to elficki przedmiot kultu: "Czterej Najwyżsi". Jest on bardzo ważny dla tego związku. Elfy najmują krasnoludy i ludzi, by go zdobyć, lecz bezskutecznie. O! Jest coś o tym Haburze...


Habur - krasnolud, najęty przez elfów do odnalezienia Oka Prawdy. Był karany wcześniej 7 razy i skazany na stryczek.

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Masil>
- Gniotek, o czym on gada?
- Jakim cudem ty to wiesz... ?

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Masil>
- Dobra to nie ma sensu ten szaleniec <pokazuje na brata Xardasa> nam nie pomoże zbierajmy się stąd, i tak już zbyt dużo zmarnowaliśmy czasu
- Chyba masz rację... Dobra magu, uważasz że taka jest przepowiednia? Jeszcze zobaczymy
Golem zbieramy się!
<Golem się budzi>
- To co, nie będzie pikniku?
- Nie, chodźcie
<idą w stronę powrotną>

Avatar Gniotek7
Właściciel
rex01 pisze:
- Może i bezkastowiec, ale wyszkolony. Chwilaaaa. <Mruży oczy> Rufus! Bądź tak łaskaw, i podaj mi książkę, o "Paskudztwach" jak to nazywasz.
- Jasne, Rex.
- AHA! EUREKA! Oko Prawdy to elficki przedmiot kultu: "Czterej Najwyżsi". Jest on bardzo ważny dla tego związku. Elfy najmują krasnoludy i ludzi, by go zdobyć, lecz bezskutecznie. O! Jest coś o tym Haburze...


Habur - krasnolud, najęty przez elfów do odnalezienia Oka Prawdy. Był karany wcześniej 7 razy i skazany na stryczek.


<Krasnolud>
- A to mała miękka pi**a
- Oghren wyrażaj się
- Nie będziesz mi zabraniać! To wolny kraj!
- Właśnie, skoro to wolny kraj to on mógł pracować dla elfów
- to nie zmienia faktu że jest miękką...
- Oghren!!!
- No dobra! Na przodków ale się czepiasz
- Dobra pomyślmy, chyba wiem jak pozbyć się trucizny, będę potrzebował rzadkiej rośliny która występują na Bagnach I-see, jeśli jej nie znajdziemy, to za jakieś 2-3 dni, twoje ciało zacznie się mutować.

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Akryl>
- Ten typ jest zbyt mroczny nawet jak dla mnie
- Dobra, musimy załatwić sobie jakiś szybki transport
- Może jakieś konie?
<Golem>
- Widziałeś kiedyś golema jeżdżącego na koniu?
- racja...

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Elisif siedziała w swoim pokoju i rozmawiała z Kate>

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Elisif otwarła drzwi, Kate siedziała na łóżku przeglądając jakieś rysunki>
- Witaj darcus, po co przyszedłeś?
<Kate pomachała witająco do darcusa>

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Ale to miała bym niby tam robić? Mówiłeś że assasini zajmują się też innymi rzeczami niż <przełyka ślinę> zabijanie...

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Sama już nie wiem... Mogę ale mówię ci od razu używać w stosunku do nikogo przemocy... Jeśli nie będzie to jedyne wyjście...

Avatar Gniotek7
Właściciel
< w tym samym momencie słychać na zewnątrz jakieś głośnie tupanie i lekkie trzęsienie >
- A to co?

Avatar Gniotek7
Właściciel
<przed wejściem zobaczyli leżącego twarzą w ziemi kamiennego golema obok, leżała cała reszta: Masil, Karczmarz oraz szkielet Akryl>
<Golem>
- Nigdy więcej... nie ma mowy...
<Akryl>
- Nie przesadzaj nie było tak źle
<Golem>
- Ja biegłem... nie ty...
<Akryl>
- Oj nie przesadzaj, przynajmniej się nie pocisz
- Też mi pocieszenie...
<Karczmarz>
- o cześć darcus... mam sprawę...

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Miałem znaleźć Xardasa nie? No więc okazało się że wyjechał... Maralius powiedział że... <powoli ale Karczmarz wstał> żeby odnaleźć jego brata... no więc znaleźliśmy go... Powiedział że i tak już nic nie poradzimy...
<Akryl>
- Powiedział też żeby cię spytać o przepowiednię i ciemność
- Właśnie... przepowiednia <czyści ubranie z ziemi>

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Aaa... jedno pytanie. Twoje zaproszenie do assasinów jest dalej aktualne? Może bym się zapisał
<Akryl>
- Co assasin? Hej! Ja też chcę!
<Golem>
- A co z wieżą?
- Xardas i tak już prawdopodobnie nie wróci! Bycie assasinem jest ciekawsze od siedzania tam z tymi trupami!

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Akryl>
- Yeah!
<Golem>
- ok to ja sobie tutaj chwilę poleżę a potem znajdę jakieś wygodne miejsce w okolicy
- Dobra darcus, macie już jakiś plan działania?

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku