Konto usunięte
Rozejrzal się po karczmie. Kto w niej byl poza nim?
Właściciel
Na parterze był sam. Na piętrze gnieździły się Gobliny, a Orkowie chyba nadal stali na schodach.
Konto usunięte
Czekał więc następne minuty na klientów.
Właściciel
Jedynymi były Gobliny, których cały stan osobowy zawitał na dół.
Właściciel
Może i kilku było chętnych na piwko, ale szary szef tej bandy zaprzeczył.
- Nie, nie. Gadoj, gdzie momy ostawić stoły do kart i gdzie piwka i grogu schować.
Konto usunięte
- Stoły do kart to gdzieś w rogu. Piwo do piwnicy, schowajcie gdzieś
Właściciel
Pokiwał głową i wyszedł, a reszta zielonych kurdupli za nim.
Konto usunięte
// Wyszli z karczmy?//
Hagard wyszedł z karczmy i udał się do najbliższej tablicy ogłoszeń. Zaczął myśleć, że skoro teraz będzie w takim towarzystwie warto będzie się poduczyć walki jakąś bronią, orkowie nie zawsze zapewnią pomocy.
Właściciel
//Owszem.//
Więc wyszedłeś, a nikt raczej Ci karczmy nie rozrabuje. Niemniej, trafiłeś pod tablicę ogłoszeń i rzeczywiście, ktoś oferował trening walki mieczem. Był tylko jeden feler: Trzeba posiadać własny miecz.
Konto usunięte
Sprawdził adres nauczyciela, potem poszedł do najbliższego handlarza bronią przy okazji sprawdził zawartość swojego mieszka.
Właściciel
Mieszek pękał w szwach, mogłeś w sumie kupić co chciałeś. Trafiłeś do kowala, u którego już kiedyś robiłeś zakupy.
Konto usunięte
- Witaj, potrzebuję porządnego miecza. Posiadasz jakiś na sprzedaż?
Właściciel
- Mam dużo mieczy. - odparł kowal. - Jakieś konkrety?
Konto usunięte
- Niezbyt długi, lekki. Najlepiej jakiś łatwy w obsłudze. Ale najlepiej taki co tnie dobrze.
Właściciel
- Jednoręczny? Dwuręczny? Z czego?
Konto usunięte
- Jednoręczny. Jaki materiał będzie lepszy?
Właściciel
- Dla Ciebie, to chyba stal.
Konto usunięte
- No to w takim razie stal. Ile będzie kosztował ten miecz?
Konto usunięte
- Nie za dużo? - Spytał podejrzliwie po czym zaczął wysypywać z mieszka sto sztuk złota.
Właściciel
- No dużo, ale jak ma być dobrej jakości, to cena musi być odpowiednia, nie? - zapytał i zgarnął monety. - Zaczekaj tu, mam go na zapleczu.
Konto usunięte
-Tak, tak. - Poczekal chwilę na kowala.
Właściciel
Wrócił z mieczem. Był jednoręczny, długi, o stalowej klindze i czarnej rękojeści. Podał Ci go do ręki. Nie był może lekki, ale za to nieźle wyważony.
Konto usunięte
- Znajdzie się jakaś pochwa do niego?
Właściciel
- No. W sumie, to dam Ci za darmo. - rzekł i podał Ci pochwę koloru takiego samego, jak rękojeść miecza.
Konto usunięte
- Dzięki. - Przypiął pochwę do pasa i schował tam miecz. Udał się do nauczyciela z ogłoszenia.
Właściciel
Trafiłeś pod drzwi jego domu.
Właściciel
Otworzył Ci Elf.
- Pan w jakiej sprawie? - zapytał z miejsca.
Konto usunięte
- Szukam nauczyciela walki mieczem, z ogłoszenia.
Właściciel
- Dobrze trafiłeś. - powiedział z uśmiechem. - Chcesz zacząć od zaraz.
Konto usunięte
- Tak. - Wszedł do środka. - To co, ile sobie życzysz za te nauki?
Właściciel
- Jeden kurs to dwie godziny i dwadzieścia sztuk złotych monet.
Konto usunięte
- Niech będzie. - Wysypał z mieszka dwadzieścia sztuk złota i podał elfowi.
Właściciel
Zabrał pieniądze i bez słowa ruszył ku jakimś drzwiom.
Właściciel
I trafiliście do małej sali treningowej.
Konto usunięte
Rozejrzał się po niej.
- Od czego zaczniemy?
Właściciel
- Prezentuj broń. - odparł Elf.
Konto usunięte
Wyjął swój nowy miecz z pochwy i pokazał go elfowi.
Właściciel
Oglądał go przez jakiś czas, a później cmoknął z uznaniem.
- A czy wiesz coś o walce na miecze?
Konto usunięte
- Mówisz o teorii czy praktyce? Bo ogólnie to słabo, zwykle jak by coś się stało to używałem noża do obrony ale to jest już za słabe. Mieczem mogę jedynie głupio wymachiwać. Więc jestem tutaj żeby nauczyć się technik i tak dalej.
Właściciel
- Więc dziś poznasz podstawowe ciosy, blokady, pchnięcia i tym podobne. Pamiętaj, by powtarzać je w domu samodzielnie, by dojść do wprawy.
Konto usunięte
- Rozumiem. Zacznijmy więc.
Właściciel
Elf ruszył więc po swój miecz: dwuręczny, bardziej pasujący ludziom, czy nawet Orkom.
Konto usunięte
Czekał więc aż coś powie.
Właściciel
Nie mówił. W sumie nie miał po co. Zamiast tego wykonywał ruchy, w których rozpoznałeś pchnięcia, bloki, parady i wiele innych. Chyba wypada je za nim powtarzać.
Konto usunięte
Tak też zrobił, postarał się powtarzać ruchy nauczyciela swoim mieczem