Właściciel
Koń.
Szedłeś. I wyszedłeś ze strefy.
Właściciel
Koń
Dotarłeś do nich żywy.
Poszukał jakiegokolwiek miejsca gdzie mógłby znaleźć zapasy.
Właściciel
Wieżowce mogłyby być dobrym pomysłem.
Idzie do tego najlepiej wyglądającego.
Właściciel
Koń
Czyli ten, w którym brakowało tylko ostatnich 10 pięter.
Szczęście-dało się wejść na parter.
//Tylko?//
Wchodzi z naładowaną bronią gotowy do strzału.
Właściciel
Koń.
///Nie, po prostu mówię to, co możesz zauważyć.
Parter opustoszały i przerobiony na dom dla biednych, winda prawdopodobnie nie działa, schodami można wejść na wyższe piętra.
Wchodzi na piętro pierwsze i sprawdza drzwi.
Właściciel
Drzwi wyważone, da się wejść do środka.
Wchodzi z bronią gotową do strzału.
Właściciel
Było to puste pomieszczenie. Co mogli zabrać-zabrali.
-K**wa...
Wychodzi i sprawdza inne mieszkanie.
Właściciel
Koń.
Tym razem coś znalazłeś, mianowicie paczkę amunicji do kałacha.
-Będzie na żarcie...
Bierze i przeszukuje następne.
Właściciel
Koń.
Udało ci się znaleźć kij od miotły i zdjęcie jakiegoś króla.
Harry:
Odzyskał przytomność, szybko zdając sobie sprawę że posiada ból głowy.
-Co...dzie ja ku*wa...?
Właściciel
Nikt nie odpowiedział, a lokalizacja na dachu wieżowca nic nie wyjaśniała.
Wstał i rozejrzał się za swoim ekwipunkiem. W końcu musi gdzieś być.
//uznajmy, że nie miał plecaka na sobie w chwili ocknięcia się
Właściciel
///Yhm.
Plecak z rzeczami zlokalizowany. Jeden problem- był zawieszona na stalowej rurze cztery metry od budynku i nad ulicą. Można spróbować przeciągnąć rurę, albo po niej się przeczołgać po rzeczy.
-Ktoś tu mnie robi w ch*ja.
Szuka drzwi, które by prowadziły na niższe piętra.
Właściciel
Można zejść przez dziurę, która była w dachu.
Zawsze to coś. Podchodzi do dziury i przemieszcza się przez nią na dół.
Właściciel
Przemieściłeś się, a wręcz spadłeś na niższe piętro. Podłoga tutaj była cała, ale były schody. I aktualnie torba jest nad głową.
Właściciel
Nie udaje się. To że jest nad głową nie znaczy, że jest dokładnie nad głową.
Wyszukuje jakiegoś długiego, cienkiego i wytrzymałego obiektu, dzięki któremu mógłby sięgnąć po torbę.
Właściciel
Nie udało się takiego znaleźć.
A chociaż coś, czym może rzucić w torbę i przy tym ją strącić?
Właściciel
Kilka kamieni, ale jaka szansa przy tym, że torba nie spadnie o ulicę Nowego Jorku?
No to jestem kompletnie w dupie. Pozostał jeszcze jakiś sposób na przechwycenie plecaka?
Właściciel
Wejście na górę, przejście po rurze i zabranie torby, lub przeciągnięcie rury tak, żeby plecak był jak najbliżej budynku.
Właściciel
Nadal trzeba wejść na górę.
Jakieś obiekty, po których mógłby się wspiąć z powrotem na górę?
Właściciel
Błąd akcji, błąd kontynuacji.
A więc wspina się niczym ten Bear Grills w górę.
Idzie teraz w stronę tej rury. Gdy jest już przy jej początku, próbuje ją przeciągnąć tak, by była jak najbliżej budynku.
Dalej ciągnie, aż będzie w zasięgu chwytu.
Właściciel
///( ͡° ͜ʖ ͡°)
Torba znalazła się w zasięgu chwytu.
//wader ty zboczku ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Bierze ją i sprawdza, czy niczego nie ubyło.
Właściciel
Wszystko było na swoim miejscu.
Zakłada ją na plecy i ponownie zeskakuje na dół przez dziurę w dachu.
//( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)