Konto usunięte
Spróbowałem wsadzić mu gladiusa w twarz by mnie nie ugryzł
Właściciel
Coś tam podziałało, ale nadal okaleczał cię rękami.
Konto usunięte
Ponownie spróbowałem odciąć ręce i wyrwać się
Właściciel
Nie udaje się, miecz nadal tkwi w ustach zombie.
Konto usunięte
Wale go z bani, puszczam miecz i odrywam mu łapę
Właściciel
Nie udaje się, przez ten manewr miecz upadł na ziemię, a zombie ugryzł cię z ramię.
Konto usunięte
Rzucam się na ziemię i wale zombie w ryj
Właściciel
Kolejny zły manewr, teraz leżysz na ziemi przygnieciony zombie.
Konto usunięte
/Aż tak bardzo mnie nie chcesz?
Sięgam po miecz i odcinam mu pie**olony łeb
Właściciel
//Nie, po prostu rzucenie się na ziemie, stracenie miecza i beznadziejne próby kończą się zazwyczaj śmiercią.
Uderzyłeś go w głowę, ale nie zabiłeś, zombie upadł obok.
Konto usunięte
Napi**dalam go mieczem gdziekolwiek, a potem wsadzam mu w serce
Właściciel
Zombie już nie wstał, martwy.
Konto usunięte
// W końcu!!!
Chowam miecz i idę po kuszę, oceniając moje obrażenia
Właściciel
Zostałeś ugryziony i masz kilka powierzchownych ran.
Konto usunięte
/////A wszyscy wiemy, co ugryzienie oznacza/////
//You are ded! Not big suprise...//
Właściciel
///Przenieśmy to na chat, okay?
//Jak będziesz tak wymachiwać gladiusem to go szybko złamiesz...
Konto usunięte
Myślę ile mam jeszcze czasu
Właściciel
Jeżeli znajdziesz antyzynę, to masz jeszcze około tygodnia, jak nie- daje ci góra dwa dni.
Konto usunięte
Myślę nad poderznięciem sobie gardła. Przyjaciół na mam, rodziny też nie. Chciałabym znaleźć jakiegoś człowieka, przez ostatnie chwile mojego życia, ale nie mam pewności sukcesu
Właściciel
Ludzi nie znalazłeś i nie ma pewności, że znajdziesz.
Możesz szukać antyzyny, to da ci dodatkowe godziny.
Właściciel
Ambulansy, szpitale, apteki...
Konto usunięte
Idę popatrzeć do szpitala
Właściciel
Najpierw trzeba taki znaleźć.
Właściciel
W tej części miasta brak.
Konto usunięte
// A jak Max zginie mogę Adamem?
Właściciel
//Jak zaakceptuje.
Trochę ci to zajmie, a dodatkowo w grę wchodzi twój wiek...
//Po prostu by się nie zmienić zabij się...
Konto usunięte
- H*j wam dupe! Nigdy nie będę trupem! - jeszcze chwilę pomyślałem o moim synu.
- JE**Ć WAS!- i przeciąłem sobie gardło. Strugi krwi leciały, a ja widziałem ciemność...
Właściciel
I się wykrwawił na śmierć.
Po kilku godzinach jego ciało zostało w większości zjedzone przez zombie.
// "Nigdy nie będę trupem!"
"Umiera"
Tylko dla mnie, to trochę ironiczne? //
Właściciel
Byłeś w jednej z dzielnic miasta.
Wiele piętrowych budynków, utrzymywanych w starym stylu.
Stąd widziałeś Wieżę Eiffla.
Sugerując się głosami z głowy, wchodzi do któregoś z tych budynków.
Właściciel
Był to prawdopodobnie dom jednorodzinny, rozpoznałeś to dzięki kołysce dla dziecka i jednego łóżka małżeńskiego.
Pyta się Stefana, co zrobić.
Właściciel
Stefan proponuje przeszukanie domu, a następnie spalenie go.
Właściciel
Proponuje ci znalezienie ciała dziecka... nie dość, że pedofil, to jeszcze nekrofil.
Właściciel
Nie znalazłeś ciała dziecka, co poskutkowało smutkiem Czesia.
Jednak znalazłeś pudełko konserw, głównie pomidorowa.
Wpieprza połowę konserw. Reszta do kieszeni.