Konto usunięte
To mamy problem. Jeszcze przeszukuje wszystkie schowki w aucie, jak i po raz enty szuka w miejscu, gdzie mogłyby leżeć, gdyby wypadły ze stacyjki. Bo oczywiscie ich tam nie ma, prawda?
Właściciel
Oczywiste było to, że ich po prostu nie było.
Konto usunięte
Dobra, dobra! Zrezygnowany oparł się l fotel. Granatnika przedież nie weźmie, za duże to to. A samochód tak czy siak by mu się lrzydał. Tyel, że z paliwem byłby kłopot.
Ale jesteśmy w Paryżu, halo. Mało tu było stacji benzynowych?
Właściciel
Tych, w których nadal można zatankować do pełna? Mało.
Wyciąga broń, a następnie zbliża się do pojazdu.
Konto usunięte
I tak są mu niepotrzebne, skoro samochód nie posiada kluczyków. A w filmowy sposób auta uruchomić się raczej się nie da.
Właściciel
Vapen
Zauważyłeś człowieka który szedł w twoim kierunku z pistoletem.
///Szyby są kuloodporne i przyciemnione, plus dla ciebie//
Fox
Bagażnik i kilka drzwi było otwarte.
Podchodzi do kabiny kierowcy, starając się być poza zasięgiem "jej" widzenia.
Konto usunięte
Cholera. Tego było mu właśnie trzeba. Zjechał na siedzeniu trochę niżej, na wszelki wypadek.
//Dobra, to ja se już będę drugą postać robić ;)
Odbezpieczył także pistolet.
Właściciel
Vapen
Udało się, teraz zauważy cię tylko, jak przejdzie obok drzwi.
Fox
Udało się, głowa była lekko pod maską samochodu.
Nagle otwiera drzwi i prowadzi ślepy ostrzał siedmioma kulami.
Konto usunięte
Jak jest to miejsce pomiędzy siedzeniem a pedałami, to tam właśnie Daniel się schował. Wychylił się lekko i oddał, jednak ostrożniej, starając się strzelać w głowę.
Właściciel
Efekt był komiczny.
Fox
Odstrzeliłeś mu czubek ucha.
Vapen
Odstrzeliłaś mu dolną część ucha.
Wchodzi do środka, strzelając do człowieka.
Konto usunięte
Przeklnął, choć oczywiście nie miał zamiaru przestać strzelać. Znaczy, nie chciał też wykończyć całej amunicji na raz. W drugiej jego dłoni, jakby znikąd pojawił się nóż.
Właściciel
Fox i Vapen
Nie zdążyliście wystrzelić ponownie, jakiś ogromny zombie rzucił w pojazd metalowym prętem, uszkadzając cały jego tył.
Konto usunięte
-Noż, do cholery!- Krzyknął, ignorując gościa i wydostając się z wozu. Spojrzał na zombie, po czym zaczął wiać. Jakoś nie miał ochoty zostać zjedzonym. Tym bardziej, że ucho mu krawawiło.
Właściciel
Vapen
Upadł od strzału, jednakże nie było to aż tak poważna rana.
Fox
Potwór cię dopadł i przewrócił, mogłeś przeczołgać się pod pojazd, by uniknąć ciosu.
Konto usunięte
Pozbierał się i teraz wolniej, lecz i ostrożniej poszukiwał jakiegoś schornienia.
Właściciel
Podpowiedź: Jakikolwiek budynek, jak najdalej stąd.
Konto usunięte
No dobra. Biegł, a właściwie próbował biec ile sił w nogach. W końcu gdy tylko słychać było "walkę" schował się w jakimś budynku. Niewielkim. Mógł być to schowek, czy coś.
Właściciel
Udało ci się skryć w ruinach budynku, zachowały się trzy ściany i schody do piwnicy.
Konto usunięte
Odetchnął. Świetnie wyszło. Wreszcie spotkal jakiegoś człowieka, a ten chciał go zabić. Zresztą dobrze, że wziął tą kamizelkę, przyda się do opatrzenia rany. Przygotował broń i powoli zaczął schodzić do piwnicy. Na razie by zobaczyć tylko, co tam jest.
Właściciel
Niczego, cała piwnica była pusta.
Konto usunięte
Uśmiechnał się lekko, usadawiając się koło wejścia, tak by on mógł zobaczyc kto wchodzi, ale by ten ktoś miał z tym problem. Wyciągnął kamizelkę i nóż. Material pociął na kilka części.
Konto usunięte
Wziął otwartą wode i przemył rany z krwi i innych paskudztw. Nie wykorzystał całej. Po tym wziął prymitywny bandaż i owinąl miejsce postrzelenia. Z uchem był nieco problem, ale w końcu sie udało. Otworzył jedną konserwę i wolno zacząl jeść.
Właściciel
Zjadłeś i stworzyłeś opatrunek, teraz pytanie: Gdzie odpoczniesz?
Konto usunięte
Piwnica to nie był najgorszy wybór.
Właściciel
Mutant atakuje pojazd, ale nie może go przewrócić.
Tymczasowe schronienie.
Zakłada I Niepodległą Republikę Zimnioka.
Właściciel
Założyłeś. Gratuluję swojego pierwszego państwa. Jednakże wróg u bram...
Z bagażnika przy kolejnym uderzeniu wypadł granatnik.
Leżał nad tobą.
Bierze i sprawdza granatnik.
Właściciel
Brak naboi, ale mogą być w bagażniku...
Zatem sprawdza w bagażniku.
Ładuje granatnik ile się da.
Właściciel
Udało się, Mutant rozwalał pobliską ścianę.
Właściciel
Trzy strzały wystarczyły, by potwór padł martwy.
Pyta się Ekipy, gdzie mógł się udać tamten z częściowym brakiem ucha.
Właściciel
Nie wiedzą. Ale za to wiedzą, że masz granatnik, a w wozie mogą być ładunki wybuchowe.
Idzie do wozu po więcej sprzętu.
Właściciel
Znalazłeś skrzynkę oznaczoną tym znakiem:
www.kams.com.pl/galerie/n/niebezpieczenstwo-wybuch_207582.jpg