Właściciel
Nieznajomi zaś przygotowali karabiny do obrony.
Ogień tym razem nie wpłynął na ciebie.
Konto usunięte
Strzelił zapałką w bok mając nadzieję, że przyciągnie uwagę żołnierzy.
Właściciel
Nie przyciągnęła.
///Sam chcesz to zrobić, czy...?
Konto usunięte
//W sensie zaje**ć ich? Jak najbardziej.//
Dalej patrząc się na zapałkę nacisnął spust miotacza, który cały czas miał skierowany w stronę żołdaków.
Właściciel
Jednego podpaliłeś, co poskutkowało padnięciem jego na ziemię, a następnie tarzanie się w ziemi. Drugi nie oberwał, ale posłał w ciebie krótką serię, cudem mijając o kilka centymetrów.
Bierze wiatrówkę, po czym ładuje ją śrutem. (Ile jest dokładniej tego śrutu, jak można wiedzieć?)
Konto usunięte
Ruszył o przodu ziejąc ogniem niczym smok we wszystko co popadnie.
-Burn! Burn you cunts!
Właściciel
Charlie
///Znalazłeś pudełko zawierające 500 śrutu.
Załadowałeś ją.
Micharlos
Udało ci się spalić obu, jednak dopiero teraz zauważyłeś palący się lont biegnący do największego zamontowanego ładunku.
Konto usunięte
Spróbował rzucić się na lont i ugasić go rękoma lub nawet wyrwać jeśli będzie trzeba.
Właściciel
Nie udało się, palił się niezwykle szybko.
Konto usunięte
Wyklinając zaczął spieprzać gdzie popadnie.
Schował śrut do plecaka. Wyszedł ze sklepu, po czym zaczął szukać jakiś aktywny rynek, na którym mógłby się wymienić na coś pożytecznego za wiatrówkę i śrut do niej.
Właściciel
Micharlos
Oddaliłeś się na jakieś 200 metrów.
00:10
Charlie
Niestety takowego nie znalazłeś.
Konto usunięte
Spi***alał dalej, nigdy nie można być zbyt pewnym siebie.
Właściciel
Micharlos
Oddaliłeś się na łączną długość 500 metrów.
Jakieś ostatnie słowa?
00:02
Konto usunięte
-Scheisse!
Wbiegł do byle jakiego budynku przez okno.
Właściciel
Udało ci się, tym samym przegapiając eksplozję Pałacu Kultury i Nauki. Stalin byłby zły na O.H.S, gdyby żył.
Konto usunięte
Na pewno nie tak jak on teraz. Wyszedł z budynku kierując się na gruzy.
-O.H.S tak? Już wiem do kogoś strzelać.
Właściciel
Jeden szybki fakt: Nie starczy amunicji.
Konto usunięte
//Nie kłóć się z debilem, bo nie wygrasz.//
Zaczął szukać zwłok jednego ze spalonych żołnierzy.
Właściciel
Charlie
Usłyszałeś potężną eksplozję za plecami.
Micharlos
Prawdopodobnie pochłonął je gruz, więc...
Konto usunięte
-Ciekawe czy przyślą po nic ekipę poszukiwawczą...
Rozejrzał się za domem z którego będzie miał dobry widok na pobojowisko, które miało być jego domem.
Właściciel
Micharlos
Dom, w którym się schroniłeś.
Konto usunięte
Skierował się do niego z powrotem, a dokładniej na drugie piętro, aby tam przeczekać sobie przy oknie.
Konto usunięte
Postanowił przeszukać dom, aby zabić czas i nudę.
Właściciel
Micharlos
Był pusty, więc nic nie znalazłeś.
Charlie
I zdążyłeś wyłapać, jak zawala się najwyższy budynek w Polsce- Pałac Kultury i Nauki.
Schował się w budynku, który się nadaje do chwilowego ukrycia przed fruwającymi kawałkami gruzu, przez które jest szansa na zaliczenie zgonu poprzez zostania trafionym w głowę.
Konto usunięte
Czekał więc na ekipę ratunkową, która jak miał nadzieję powinna się niedługo zjawić.
Właściciel
Charlie
O to martwić się nie musiałeś, budynek był za daleko, by czymś ci zagrozić.
Micharlos
Nie zjawili się jednak.
Właściciel
Micharlos
To cię nudziło. Dobitnie.
Konto usunięte
Westchnął i wyszedł z budynku po czym ruszył...przed siebie.
Konto usunięte
No i poruszał się dalej na...jakiś kierunek świata, który i tak niezbyt go obchodził.
Zamiast krycia się - idzie dalej.
Konto usunięte
Rozglądał się za nowym domem idąc, znowu szukał czegoś wysokiego.
Właściciel
Micharlos
Takowych budynków nie znajdywałeś, a te, które kiedyś by się nadawały- dzisiaj stanowiły ruiny.
Dalej idzie przez ulice Warszawy. Jacyś mutanci w pobliżu?
Właściciel
Charlie
Na twoje szczęście nie.
Idzie przez ulice Warszawy z załadowaną wiatrówką w rękach, szukając jakąś średniej iloczności grupę Zombie. Ba, może coś przy nich znajdzie.
Właściciel
Charlie
Niestety, był to ten okres w roku, kiedy truposze nie trzymały się w grupach. Jeżeli oczywiście są takie okresy.
A chociaż jakieś nie za bardzo groźne mutanty, czy jak?
Właściciel
Były Wirale, a nawet zauważyłeś Zbója.