Wziął konserwy ze sobą, po czym poszedł dalej.
Właściciel
Charlie
Wychodząc, potknąłeś się o kij bejsbolowy. Drewniany.
Niemal się przez ten kij wywrócił.
-Ku*wa mać!
Odzyskuje równowagę, po czym idzie dalej.
Właściciel
Charlie
Szedłeś dalej, niestety nie znajdując przydatnych rzeczy.
Konto usunięte
//wtf poje**ły mi się tematy XD//
Konto usunięte
Strzelił karkiem. Wyciągnął zawleczkę od granatu i wrzucił go do środka.
-Wstawać ku*wa!
Wrzasnął zamykając drzwi i od razu skierował się do następnego pokoju by zrobić to samo.
Właściciel
Mudzyn
//heh//
Wykonałeś tą czynność.
Michalros
Zdążyłeś jeszcze usłyszeć wybuch. Inni pewnie też to usłyszeli, ale zanim się przygotują...
Zjadam ostatnią konserwę i wyruszam na polowanie, pod osłoną nocy.
Właściciel
Mudzyn
Rozjaśniło się trochę.
Kanciarz
Wyruszyłeś, możliwe, że na dachach będziesz miał lepszą widoczność okolicy.
Konto usunięte
Sprawdził czy troszeczkę wysechł i ruszył dalej.
Właściciel
Mudzyn
Trochę wyschłeś. Wyszedłeś na pustą ulicę, nawet truposzy nie było.
Konto usunięte
Zaczął się lekko śmiać, otworzył kolejne drzwi, tym razem z miotaczem w ręce.
-Płońcie su**nsyny!
Skierował lufę w ich stronę i zaczął palić dalej się śmiejąc.
Właściciel
Mudzyn
///Zmiana tematu: Gdańsk- Ty zaczynasz///
Micharlos
Kolejni byli sojusznicy padali trupem.
Konto usunięte
Palił i rzucał granaty dalej zabijając wszystko co napotkał.
Wspinam się na dach jednego budynku, z niego na wyższy i tak dalej...
Właściciel
Michalros
Po niecałych 10 minutach wystarczyło już tylko znaleźć coś, co pomoże spalić cały budynek i wraz z nim wszystkie ślady.
Kanciarz
Dzięki temu znalazłeś się 7 metrów nad poziomem ulicy, stąd miałeś wystarczający widok na ulice (nadal spowitą mrokiem).
///Nie bądź jak Magik plis.
Konto usunięte
Wrócił do zbrojowni, aby tam czegoś poszukać.
Właściciel
Znalazłeś kilka butli z azotem.
Konto usunięte
Poszukał materiałów wybuchowych by mieć jak je jednocześnie odpalić.
Właściciel
Znalazłeś skrzynkę dynamitu i kilka metrów lontu.
Konto usunięte
Rozłożył go więc wraz z azotem tak aby wybuch był jak najboleśniejszy dla budynku. Lont poprowadził przed drzwi.
Konto usunięte
Wyciągnął swoją Zippo i jednym ruchem odpalił.
-Proch. Wszyscy jesteśmy tylko prochem.
Uśmiechnął się i odpalił lont, teraz pozostał tylko taktyczny odwrót by nie zostać zmiecionym. Udał się gdzieś gdzie mógłby mieć dobry widok. A jeśli nie było takiego miejsca to po prostu na koniec ulicy.
Właściciel
Michalros
Udałeś się tam i zdążyłeś zaobserwować gigantyczny wybuch, który wysadził cały budynek, wraki samochodów przy nim, oraz zawalenie się części budynków stojących przy nim. Jednym słowem: Radocha. No ale pozostają Wirale, które się tutaj zlecą.
Rozglądam się, szukając zwierzyny i lasów.
// co masz na myśli nazywając mnie magikiem?
Właściciel
///Kojarzysz Piotra "Magika" Łuszcza?
Lasów brak, zwierzyny niestety również.
Konto usunięte
//Tego co miał bliskie spotkanie z płytą chodnikową. //
Po chwili śmiechu zdał sobie sprawę co zrobił.
-Ku*wa.
Rozejrzał się za potencjalnym schronieniem.
Właściciel
Michalros
Tak na logikę, to każdy w miarę cały budynek nada się do tego.
Konto usunięte
Skierował się więc do najbliższego.
Właściciel
Micharlos
Miał ściany i około 75% sufitu. Tylko znaleźć jakiś kąt do spania i gotowe.
Konto usunięte
Zablokował czymś drzwi, nawet gruzem jeśli trza po czym rozejrzał się za tym co znajduje się w pokoju.
Właściciel
Ze względu na odległość tego budynku od waszej bazy wiadome jest, że wszystko stąd zostało zajumane.
Konto usunięte
Usiadł wiec w kącie i czekał myśląc. Patrzył się przez dziurę w dachu na niebo.
Właściciel
Michalros
Czas dłużył się niemiłosiernie.
Konto usunięte
Wstał i wyjrzał na zewnątrz lekko uchylając drzwi.
Właściciel
Okolica nie zmieniła się, tylko przy nadal płonącej bazie zebrało się jakieś stado wirali.
Konto usunięte
Zanim oderwał oczy od wielgachnego ogniska w którym pewnie dalej smażyły się zwłoki niedoszłych towarzyszy minęło dobre kilka minut. Wyszedł z domu trzymając głowę nisko i z osłony do osłony skierował się gdzieś jak najdalej od wirali.
Właściciel
Michalros
Udało ci się zarówno oddalić od wirali, jak i uciec z tej dzielnicy.
Konto usunięte
Szedł przed siebie bez celu, rozmyślał nad tym co chce zrobić.
Właściciel
Michalros
Szedłeś i szedłeś, a zaczęło robić się jaśniej.
Konto usunięte
-A czemu by nie podbić Warszawy dla siebie..? Dobry pomysł, zarżnę każdego kto się sprzeciwi...
Uśmiechnął się dumny z siebie i udał się w poszukiwaniu najmniejszej ludzkiej osady w mieście.
Właściciel
O takowych nie słyszałeś.
Konto usunięte
Chodził więc bez celu po Warszawie, może coś się znajdzie.
Właściciel
Niestety nic nie znalazłeś.
Konto usunięte
Udał się więc do najbliższej cywilizacji.
//Nie, zaraz sprawdzę na YT