Karczma pod Historią

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Grr! Najpierw jakiś dziwny typ zrobiony z kamienia z pół demonem na rękach a teraz jeszcze była Śmierć! Nie po to się tutaj przeprowadzałem!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Co wiem o tym miejscu?! To tak jakbyś zapytał co wiem o swoim zadku! Wszystko! Gdybym nie wiedział czym są jaskinie przeklętego grzechotnika nie mieszkałbym tu, to chyba logiczne?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Co? Niby czemu miałbym to zrobić?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Kolejny burak który mnie straszy! Jasna cholera! Czy w tych przeklętych czasach nie żyją już dobre maniery?! Dobra ty wredny kościany typie! Pomogę ci... Ale po d jednym warunkiem!!!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- i TY do mnie mówisz starcze?! Dobra nieważne, ta pół-demonica zostawiła tutaj ten przedmiot <wręczył mu dziwny przedmiot, wyglądał jakby łączyło się go z innymi. Jednak nigdy nie widział żeby ktoś na naszym kontynencie lub nawet w zaświatach używał czegoś podobnego> jeśli ją spotkasz, oddaj jej. Wygląda na ważny

Avatar Gniotek7
Właściciel
///Takie mechaniczne coś, wygląda jakby samo nie miało wiele wartości ale w połączeniu z takimi samymi przedmiotami mogło by być do czegoś potrzebne + coś w rodzaju tryba///
- Dobra
<podszedł do ściany, przesunął dźwignię i otworzyło się wyjście na zewnątrz i darcus ujrzał las i jasne światło z zewnątrz> droga wolna! Tylko nie zapomnij o tym artefakcie, może był dla niej ważny... A może to nic nie warte badziewie, ale lepiej rób jak mówię

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Kobieta do której to należało miała czarne włosy i niebieskie oczy, pancerz w kolorach czarnych i fioletowych. Dość oryginalny i w paru miejscach ekhem... Pusty. Oprócz pancerza wyróżniała się tym że miała na głowie coś w rodzaju rogów. Stąd zakładam że było czymś w rodzaju pół demona. Była tutaj z swoim koleżkom. Był zrobiony z kamienia i nosił białą szatę. Koleś był wielki! Ta kobieta sięgała mu to klatki piersiowej. Kumasz to? Golem Mag! Tego jeszcze nie było!

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Zauważył że jest to dokładnie ten sam las w którym Gniotek znalazł ten kwiat, tak się składało że kwiat rósł tuż przed nim>

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Kiedy przybył do karczmy zauważył że krasnoludów już nie było a w rogu stała zbudowana nowo kuźnia wraz z stołem alchemicznym i pustym regałem na książki, do którego była przyczepiona kartka>
Gdyby Karczmarz się zjawił powiedzcie mu że zabraliśmy trochę piwa na drogę ze składu, zapłatę schowaliśmy w beczce na wino.
PS: Tą kobietę na górze strasznie bolał brzuch więc daliśmy jej trochę specjalnego trunku leczniczego krasnoludów. Nie ma za co
Grupa Budowlana "Młotem i Kilofem"

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Elisif leżała trzymając się za brzuch, była cała spocona a obok leżała dodatkowo jedna butelka lecznica i miska po tym co dały krasnoludy, nie spała. Jednak leżała z zamkniętymi oczami>

Avatar Gniotek7
Właściciel
<otwarła oczy, z jakiegoś powodu były z lekka bardziej szare niż zwykle. Patrzyła chwilę po czym do oczu napłynęły jej łzy>

Avatar Gniotek7
Właściciel
<zaczęło pomagać, co prawda ból ustąpił tylko częściowo to kolor oczu wrócił do normy>
- Dzię... dziękuję <udało jej się wysilić na ledwo widoczny uśmiech>

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Gdzie... Gdzie Gniotek?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- To nie ich wina, na początku zaczęło działać, ale tylko przez chwilę... Potem znowu zaczęło mnie boleć... Ból był taki okropny

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Już mi lepiej... Przynajmniej na razie... <zamknęła oczy>

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Wolałabym żebyś tutaj chwilę posiedział, jeśli to nie problem

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Masz rację, dobrze. Więc idź, gdyby się ze mną skontaktował , dam znać

Avatar Gniotek7
Właściciel
<w momencie kiedy chciał zacząć, do Karczmy weszła Kate, miała mocno poszarpane ubranie oraz parę blizn na policzku oraz ramieniu, oparła się o krzesło ręką, a po chwili wywróciła się na podłogę obok darcusa, ciężko oddychając>

Avatar Gniotek7
Właściciel
<minęło dobra 5 minut zanim wreszcie zaczęła oddychać normalnie, pogrzebała z kieszeni i wyjęła list zaadresowany do darcusa>
- Przepraszam... Ale go przeczytałam, ciekawość wzięła górę

Avatar Gniotek7
Właściciel
Drogi Darcusie

Wiem że moje zniknięcie w jaskini nie było zbyt fair, ale nie miałem wyjścia. Marduk postanowił postawić kolejny krok, a tego było już za wiele. W tym liście wyjaśnię ci parę spraw co do nadchodzących dni.
Zacznę od tego czemu konkretnie wtedy zniknąłem: Marduk wykrył gdzie jestem i postanowił wykorzystać zaskoczenie, przeniósł mnie w inne miejsce. Udało mi się w pewnym sensie przehandlować Kate... Za siebie. Napisałem ten list chwilę przed wyruszeniem z Mardukiem i wysłałem go z Kate, skoro to czytasz to dotarła. Muszę pokonać Marduka, to jest pewne. Ale nie wiem czy wyjdę z tego cało. Jest duża możliwość że nie wrócę. Wiem że pewnie nie będzie ci się to podobać ale... Wyjaśnię w następnym akapicie.
Jesteś dla mnie jak brat. Nie wyobrażam sobie przejścia przez to wszystko samemu. Jednak proszę cię żebyś pod żadnym pozorem nie próbował mnie znaleźć. Masz teraz ważniejsze rzeczy do roboty... Nie wiem czy kiedyś się jeszcze spotkamy, jeśli nie tutaj, to w lepszym świecie. Tak czy siak muszę ci podziękować za to wszystko co zrobiłeś dla mnie i dla osób które znam.
Nie musisz wspominać Elisif o tym liście - chyba że uważasz że musisz - Skontaktuję się z nią w inny sposób którego nie mam teraz czasu tłumaczyć. Co do reszty - możesz im powiedzieć jeśli będą pytać.
Kto zajmie się karczmą? Najlepiej by było gdybyś znalazł mojego zastępcę Salema
///Wiem że nazywał się inaczej ale ciągle zapominał jego imienia/// i powiedz mu, albo pokaż ten list - rób jak uważasz. Jeśli się nie znajdzie, to sam wybierz kto się nadaje do tej roboty.
Wiem że możesz uważać moją decyzję za błędną, ale jestem dorosły. To jedyny sposób na to żeby całkowicie wyleczyć Elisif. Jeśli wyzdrowieje, będziesz wiedział że mi się udało. Jeśli nie... Bogowie niech mają nas w opiece...
To chyba tyle z tego co chciałem ci powiedzieć. Do zobaczenia przyjacielu. Niech prowadzi cię prawda

- Karczmarz

Avatar Gniotek7
Właściciel
///Hmm w tych czasach już były szpitale xd?///
<tymczasem akurat całkiem przypadkowo do karczmy weszli Oghren wraz z Salemem>
- Dobra Salem, jestem zmęczony, jakbyś mnie szukał. Będę w składzie zalany w trupa
- Jasne, najlepiej
<Oghren poszedł i zamknął się w składzie>
Darcus? Nie wyglądasz na zadowolonego, co się działo pod naszą nie obecność?

Avatar Gniotek7
Właściciel
///Możliwe ale ciągle zapominam jego imienia i pewnie znowu zapomnę więc zostawię Salem - które łatwiej mi zapamiętać///

- Emm... <dłubie chwile w uchu jakby się przesłyszał> Dobra... Coś tu jest nie tak, ale widzę że dzisiaj lepiej się nie mieszać... A na wypadek gdyby on sobie nie żartował to muszę tutaj trochę posprzątać. OGHREN!
<wychodzi z butelką rumu>
- Czego?
- Koniec picia, pomożesz mi ogarnąć ten bajzel
- Co? Przecież to nie twoja robota!
- Ponoć już moja. A teraz nie marudź i bierz się do roboty!
- Ooo? Świetnie! Więc nie będę musiał płacić za tamten alkohol!
- Odpłacisz robotą!
- Koleś! Jestem wojownikiem nie sprzątaczką! Jak Karczma nie jest wypełniona orkami to mi łba nie zawracaj!
- Hmm... Dobra mam pomysł! Chcesz się nadać? To bierz dupę w troki do składu. Wypij wszystko i zjedz wszystko co tam jest - bo i tak wiele nie zostało - a potem wszystkie beczki i tym podobne wynieś na zewnątrz
- Się robi sir! Hehe... Nie dość że darmowo to jeszcze na zlecenie... To się nazywa dobra robota!
<wbiega do składu a Salem zaczyna układać stołki jeden na drugim żeby umyć podłogę>

Avatar Gniotek7
Właściciel
<tymczasem w ciągu tych 10 minut Oghren zdołał wyczyścić cały skład i zajmował się wyciąganiem beczek a Salem ułożył wszystkie stoły jeden na drugim i udał się do rzeki w celu przyniesienia wody>

Avatar Gniotek7
Właściciel
<następnego ranka (jako iż działo się to wieczorem) Karczma była czysta a skład całkowicie pusty. Masy popękanych skrzyń i beczek leżały na zewnątrz a Oghren wraz z Salemem spali na podłodze w Karczmie>

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Oghren>
- A w łeb to nikt ci nigdy nie dał co?!
<Salem>
- Co się dzieje... ?

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Gniotek7
Właściciel: Gniotek7
Grupa posiada 18854 postów, 10 tematów i 15 członków

Opcje grupy Karczma pod ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Karczma pod Historią