
slejt pisze:
-Ardo! Na twoją piekielnie białą brodę zobacz!
<jego syn leży na ziemie>
Gniotek7 pisze:
- Na wszystkich przodków! <podbiega, nie wyczuwa bicia serca> Nie! Nie może być!
<krasnolud ma jakiś dziwny amulet na szyi którego Ardo zbyt zrospaczony nie zauważa>
darcus pisze:
- Adanosie! Pokaż mi się! -
slejt pisze:
Repose en paix mon fils Ardo
/// Francuski ;P ///
darcus pisze:
- Chciałbym porozmawiać z tobą oko w oko. Mógłbyś stworzyć nam taką sposobność? -
Gniotek7 pisze:
- Co go zabiło?! Co mogło być tak bezlitosne!!! On nie miał jeszcze nawet 40 lat! Dlaczego go coś zabiło!
slejt pisze:
Ten amulet... Widziałem go gdzieś...
(nagle mu się przypomniało że widział ten amulet kiedy rozcinał twarz rycerzowi czarnego zakonu)
-Ktoś mu go dał... i go zabił.
darcus pisze:
- Bo wiem, że by się nie zgodzili. Beliar był zbyt narwany, a Innos zbyt rozzuchwalony by w ogóle pomyśleć o życiu pod postacią śmiertelnika. Powiem ci jednak coś jeszcze: Na Kosie wciąż jest twoja pieczęć. Jeżeli zgodzisz się żyć jako śmiertelnik, nigdy się nie zestarzejesz, ani tym bardziej nie zginiesz ze starości. -
Gniotek7 pisze:
- Ale kto?! I po co?! <wytarł łzy dłonią>
slejt pisze:
-Nie wiem trzeba ten naszyjnik zbadać. Sprawdź czy ma jakieś rany.
<odwraca się i patrzy na naszyjnik jego oczy zrobiły się niebiesko białe>
slejt pisze:
<Jagr dobiegł do maszyny>
-Śmiecie pokażcie się!
darcus pisze:
- Po okolicach karczmy biega już jeden szkielet. Ludziom nie zrobi większego wrażenia drugi. -
///Niech się już 'tepną'.///
slejt pisze:
<rzuca pochodnię przed siebie i zauważa postać>
-Choć tu!