Karczma pod Historią

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Hm... Nie jestem mistrzem magii... Z tym to raczej do Xardasa... Słuchaj darcus, wiem że może ci się to nie spodoba... ale wolałbym tym razem zostać, chciałbym posiedzieć trochę przy Elisif...

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Dzięki ci darcus... <wyjmuje sztylet za pasa i daje darcusowi> powodzenia... <powiedział po czym udał się schodami do pokoju Elisif>

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Jak można było się spodziewać Xardas pojawił się po chwili przed Darcusem>
- Ta cholera banda tępych bezmózgich szkieletów mnie już wnerwia!!! No dobra, szukałeś mnie, co chcesz? Tak zająłem się tym portalem do Beliara, póki żyję nic się z tamtąd nie przedostanie

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Hmm... Hm... Tak! Nie... chociaż nie... A może... JEDNAK!!! nie... Hmm... Mam pewien pomysł... Nie wiem czy on jeszcze żyje... Ale warto odwiedzić tego "praworządnego" jak Bezimienny mógł z nim wytrzymać?!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Bezimienny, nasz dawny bohater. Miał pewnego przyjaciela... Miltena. Był jednym z tych czubowatych magów którzy ciągle tylko piep**yli o chwale i potędze innosa... Chodź i tak nie przesadzał jak Pyrokar... Ta ten to miał naje... Dobra nie ważne, mogę się do niego udać. Może on będzie miał jakiś pomysł

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Ten świrus Innosa raczej daleko się nie oddalił. Dobrze udam się do niego i być może dowiem się jak się przenieść do krainy Innosa, a ty przygotuj mi porządny obiad jak wrócę
<użył zaklęcia i zniknął>

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Xardas wrócił po godzinie z jakimś naturalnej wielkości posążkiem Innosa>
- To metalowe gówno ponoć jest pierwszym posążkiem zrobionym ku czci te "Jakże kochanego i wielbionego Boga"! Psia mać, kto to wymyślił. Dobra trzymaj to <rzuca do niego posążkiem> musimy udać się do jakiegoś Słonecznego Kręgu na zachodzie w lesie

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Xardas idź tu, Xardas idź tam... Xardas teleportuj tu... potem tam. Psia mać i dlaczego ja wam pomagam?! <przenosi obu bohaterów do Słonecznego Kręgu> dobra, z tego to ten mag mówił. Powinniśmy postawić ten posążek i odmówić klasyczną modlitwę ku czci boga Innosa... Do cholery skąd ja mam znać tą modlitwę?!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Byłem, dobrze powiedziane...
<Nagle obu przenosi to wymiaru Innosa>
Bystry jesteś jak na zwykłego byłego jeźdźce apokalipsy!
///Długopis i kartka lądują u ciebie///

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Ehh... Taki potężny a taki tępy Hehe... Naucz się wyczuwać sarkazm... A teraz chodźmy, po to, po co tu przyszedliśmy

///Brawo (Spostrzegawczość +6)///

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Zbyt pięknie tutaj... <użył zaklęcia i podpalił pomost> dobra chodźmy

Avatar Gniotek7
Właściciel
<pobiegł za nim przywołując parę szkieletów>
- Dobra, to po co ty przyszliśmy?

<tymczasem Gniotek siedząc większość czasu z Elisif przypomniał sobie o slejcie i zostawiając w razie czego z nią Akryl (tak wiem że przy niej jest/była Ayla) udał się na Zielone Wzgórze w celu zobaczenia o co biega slejtowi, dotarł po godzinie (robił to w między czasie jak Xardas szukał Miltena)>

Avatar
Konto usunięte
-Gniotek! Wynalazłem magiczny topór zobacz!
<Lekko uderzył w drzewo a one spadło na ziemię>
-To nie koniec! Potrafi z łatwością odcinać kończyny i wile więcej.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Od tego są bronie... żeby odcinać kończyny... Coś specjalnego?

<U darcusa>
- Świetnie, hmm w sumie nie wiem tylko po jaką cholerę mamy go zabijać, przecież i tak nie przeszkadza w naszym świecie

Avatar
Konto usunięte
- Może cię to zdziwić ale dobra.
<celuje toporem w jelenia i rzuca w nim w przeciwną stronę topór zawraca i zabija jelenia>

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Rób co mówię... Śmieszne... Przybyłem z tobą bo beze mnie byś się tu nie dostał. Ale już ci pomogę jak tak bardzo prosisz
<dołączył do darcusa>

<tymczasem>
- Dobra, a czemu nie mogłeś przyjść z tym DO karczmy? Tak się składa że mam parę lepszych rzeczy do roboty niż szwędanie się po lesie

Avatar
Konto usunięte
-Miałem schemat który chciałby każdy by chciał mieć.
Ale więcej schematów nie powstało jest tylko jeden z którego zrobiłem magiczny topór.
Jak ludzie by mnie z nim zobaczyli to by mnie rozszarpali i oczywiście topór potrafi jeszcze więcej tylko że tego jeszcze nie odkryłem. I chciałbym ci go podarować za pomoc .
(zabandażowanie mnie)

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Za to powinieneś dziękować Akrylowi, to on tu jest lekarzem... W pewnym sensie, <przygląda się toporowi> hmm... ostatnio ciekawe bronie trafiają mi do rąk... Hmm, skąd zdobyłeś ten schemat?

<u darcusa>
- Haha! Oni myślą że NAS zatrzymają? Te tępaki! Wiecie kto przed wami stoi?!

Avatar
Konto usunięte
-Ten schemat zrobił mój brat i ja. Ale zabili mojego brata. Więc postanowiłem że go schowam. Daję ci topór żebyś go zbadał i opowiedział mi o jego umiejętnościach ponieważ brat mi nic nie mówił.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Dobrze, zobaczę czego mogę się dowiedzieć ale to może trochę zająć.

<u darcusa>
- HEJ PADALCE TU JESTEM ŁYSE TĘPAKI! CHODŹCIE TU I POKARZCIE NA CO STAĆ WASZEGO CHOLERNEGO BOGA!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Jasna cholera! Złaź ze mnie! Tak! Z pewnością wpuszczą nas do świątyni patrząc po tym KIM jesteśmy i że jesteśmy ŻYWI!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Hmm... <przywołuje kilka szkieletów w rozkazuje im zaatakować paladynów>

Avatar Gniotek7
Właściciel
<a Xardas razem z nim przywołując parę dodatkowych szkieletów dla paladynów>

Avatar
Konto usunięte
<Tymczasem Slejt przygotowywał się na wyprawę w poszukiwaniach nowej przygody jego 1 celem była Biała Grań>
-Dobra czas na to.
<idzie do gniotka>
-Daj ten topór wyruszam.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- A więc to tak wygląda ten... no... A tak! <kaszle> "Święty i wszech potężny bóg który uratuje nas w przyszłości" <zacytował> sranie w banie...

Avatar Gniotek7
Właściciel
<Gniotek>
- Że co?! Albo sobie robisz ze mnie jaja ale chcesz mnie zdenerwować! Chyba nie myślałeś że w ciągu cholernej godziny dowiem się czegoś więcej na temat tej broni?! Najpierw mi dajesz żeby zbadał to cholerstwo a teraz tak nagle mi przerywasz bo postanowiłeś że gdzieś sobie wyruszasz! Bardzo zabawny jesteś!

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Dobra to wy się bijcie, a ja chętnie popatrzę <wyczarował plasterek bekonu i zaczął go jeść, jak będę miał go dobić, to powiedz mmm dobry...>

Avatar
Konto usunięte
-Gniotek przepraszam że przerywam badania ale muszę wyruszyć stary przyjaciel wysłał mi list z prośbą o pomoc! Jest w niebezpieczeństwie! A poza tym mogę ci taki schemat skopiować bo pamiętam.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Ehh no dobrze, ale skopiuj go jak najszybciej! Nie mogę tak nagle przerwać pracy!
<Nagle wchodzi dwóch krasnoludów z młotkami>
- Witam, to pan jest tym karczarzem? Gniotkiem?
- Owszem to ja,
- Dobrze, zapłata dostarczona. Gdzie mamy dobudować tą kuźnię?
- Tam <Gniotek pokazał na bok karczmy gdzie stoliki zostały przesunięte> tylko mam prośbę
- Słucham pana?
- Moglibyście zrobić to w miarę cicho? Nie chcę obudzić pewnej kobiety na górze
- Dobrze możemy, ale zajmie to znacznie dłużej
- Trudno, dam radę
- No dobrze, to do roboty Garekh!
<wychodzą i nagle boczna ściana (na prawo od wejścia) zostaje częściowo rozwalana po ciegiełce>

Avatar
Konto usunięte
<kopiuje schemat>
-Trzymaj.
<podaje>
-Akurat mój przyjaciel jest krasnoludem. Żegnaj Gniotek!
<wychodzi z karczmy>

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Gniotek7
Właściciel: Gniotek7
Grupa posiada 18854 postów, 10 tematów i 15 członków

Opcje grupy Karczma pod ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Karczma pod Historią