Centrum miasta

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
//chodzi mi o tą na którą przylecieli latającą maszynką do mięsa

Avatar
niemamnietu
//Po prostu odpowiedz, że sernik i lody truskawkowe.//

Avatar
GrandAutismo
Rohan
Dotarł do tego zatłoczonego miejsca.
-Ach i o to jestem! Konsumpcjonizm prawie, że w najczystszej postaci!
Rozglądnął się w poszukiwaniu w miarę samotnych ludzi daleko od jakikolwiek miejsc, które są łatwe na widoku...

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

Ludzie. Wszędzie tłumy ludzi więc szukanie samotnika będzie ciężkie.

Avatar
GrandAutismo
Rohan
Postanowił przejść w te ciemniejsze rejony miasta. Skręcił w jakąś uliczkę.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

W uliczce siedziała jakaś dziewczyna.

Avatar
GrandAutismo
Rohan
-Idealnie...
Podszedł do tejże dziewczyny. Najlepiej od tyłu... Jednakże zachował ostrożność działania ze względu na to, że dziewczyna siedzi w ciemnym zaułku nie pała poczuciem bezpieczeństwa.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

dziewczyna nawet nie spojrzała w twoim kierunku.
- jak już masz to zrobić to szybko i bezboleśnie - powiedziała ponuro.

Avatar
GrandAutismo
Rohan
Zdjął kapelusz i się ukłonił.
-Do usług pięknej białogłowej...
Założył z powrotem swe nakrycie głowy i nachylił się nad dziewczyną.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

Dziewczyna tylko zamknęła oczy.

Avatar
GrandAutismo
Rohan
Zgadnijcie co zrobił. No oczywiście, że się w nią wgryzł! Mam nadzieję, że nie myśleliście, że ją pocałuje bo to nie miała być ckliwa opowieść niczym historyjki o walce wilkołaka i wampira o kobietę. Po prostu ją wyssał.

Avatar
niemamnietu
//I tak lepsza historia miłosna niż Zmierzch.//

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

Jej krew była... Nietypowa. Niby dobra, niby zła, sam nie byłeś pewien.

Avatar
GrandAutismo
Rohan
-Smakuje jak rocznik między osiemnastką a dwadzieścia-pięć... Albo między trzydziestką-piątką a czterdziestką. Taki przeciętny rocznik... Do bólu.
Skrzywił się i sprawdził czy z ciała coś zostało.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

Niewiele. Dziewczyna resztką sił cię objęła.
- mam AIDS... - i zmarła.

Avatar
GrandAutismo
Rohan
-Szkoda tylko, że ja miałem AIDS o wiele wcześniej. Ale hej. Jestem nieśmiertelnym nieumarłym bytem. Cholera ja złapałem Aids podczas wojny Polsko-radzieckiej. Czasem te istotki mnie intrygują i rozbawiają. Jak skecze Monty Pythona...
Wzruszył ramionami i strząsnął ją. Sprawdził czy na pewno nie ma żadnej krwi.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

Zostało jeszcze trochę. Dziwne, krew z jakiegoś powodu była bardzo ciemna i smolista.

Avatar
GrandAutismo
Rohan
-Jakbym już nie pił krwi z kloszarta. Ach początki powrotu na łono mej prawdziwej natury..
Postanowił sprawdzić czy nie ma jakiś przedmiotów przy sobie.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

Insulina, leki psychotropowe, leki na alzheimera, marihuana lecznicza, olejki eteryczne, viagra, torba z krwią (przeterminowana), morfina, SCP-500, maść i inne tego typu medykamenty. Dziewczyna chyba była mocno chora.

Avatar
GrandAutismo
Rohan
-Była chora, ale krew szaleńca mi nie przeszkadza. Viagra Meh. Dużo chorób mi kompletnie nie zagrażających. Ale to opakowanie mnie intryguje....
Wziął do ręki scp-500
-Nie widziałem wcześniej takiego leku...

Avatar
niemamnietu
//Ale że nawet pięćsetka jej nie pomogła to dziwne jest.//

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

Pudełko miało tylko dwie tabletki. Pigułki wyglądały jak każde inne, ale napis na pudełku był dziwny.

SCP-500. Jedna pigułka po doustnym podaniu w przeciągu dwóch godzin leczy obiekt badawczy ze wszystkich chorób, oczywiście czas działania lekarstwa zależy od ogólnej kondycji obiektu. Jak dotąd stwierdzono brak działania na jednym obiekcie

Avatar
GrandAutismo
Rohan
Schował ten obiekt do kieszeni.
-Przyda się... A jaka godzina jest teraz.
Spojrzał na niebo i spróbował oszacować godzinę.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

Już noc. Zauważyłeś spadającą gwiazdę.

Avatar
GrandAutismo
Rohan
-Nie żałuję moich wyborów... A teraz co my tu zrobić z ciałem. No co by.... Ach! Zmienię ją w ghula by spowodowała chaos. Nawet mały powinien rozjuszyć tłum! Bingo.
Pstryknął i Spróbował ją ożywić do stanu ghula.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

Jej ciało zaczęło rozkładać się w ekstremalnie szybkim tempie.

Avatar
GrandAutismo
Rohan
Znów Przybrał grymas na twarzy.
-Zabezpieczenie przed techniką... Ale teraz mam pewność, że nie będę miał konkurencji!
Poczekał aż ciało zgnije by wiedzieć, że na 100% nie wstanie ponownie. Jeśli on nie może jej ożywić to niech nikt nie będzie mógł tego zrobić.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

Truposz nagle wstał. Mogłeś zobaczyć jak z jej gnijącego ciała wyłażą larwy.
- obiecali mi tak wiele...

Avatar
GrandAutismo
Rohan
Oparł się o ścianę i ją obserwuje.
-Hmm?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

- miałam być nieśmiertelna... - jej ręka powędrowała w twoim kierunku. Zwisające kawałki mięsa i tony robali raczej nie czyniły jej zbyt atrakcyjnej.

Avatar
GrandAutismo
Rohan
-I taka jesteś. Myślisz, że chciałem taką urodę zmarnować? Było to zaskoczenie i dla mnie. Po za tym kto ci obiecał?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

- Baron... Wielki Lord który pewnego dnia zawładnie tym wymiarem... - po chwili na ziemię upadły same zwęglone kości.

Avatar
GrandAutismo
Rohan
-Nani?! Tylko ja mam prawo do nazywania się władcą tego świata. I tylko ja mam monopol na to stanowisko! Cóż... Będę musiał przyspieszyć proces... Zacznę zwiększając liczbę moich sług...

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

Poczułeś palący ból na lewej ręce.

Avatar
GrandAutismo
Rohan
Spojrzał, więc na lewą rękę.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

Na ręce wypalił ci się dziwny symbol.
Zdjęcie użytkownika RayGuy_Player w temacie Centrum miasta
Poczułeś się jakby silniejszy.

Avatar
GrandAutismo
Rohan
-Zapewne to sztuczka bym łatwiej przeszedł na ich stronę.... Jakakolwiek byłaby to strona.
Powiedział patrząc na znak a równocześnie myśląc o kolejnej sprawie. Dziś się Jeszcze rozerwę a jutro. Jutro zaczynam zmieniać Brytanię, później Europę, Stary Świat a następnie i całą kulę ziemską zmienię w wiernych sługusów!

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

- niestety po prostu zostałeś naznaczony - powiedział głos za twoimi plecami.

Avatar
GrandAutismo
Rohan
Odwrócił się.
-Przez kogo? W jakim celu? I dlaczego akurat ja?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

Staruszek się uśmiechnął.
- zadarłeś z mrocznymi siłami i jak widać zwyciężyłeś. Ten symbol oznacza, że jesteś niebezpieczny

Avatar
GrandAutismo
Rohan
-Ach. To ty.
O dziwo Uśmiechnął się delikatnie.
-Wystraszyłeś mnie... Tylko czy ty nie mówisz mi tego by wpędzić mnie w mak? Sam rzekłeś, że nie powinienem nikomu ufać. No i przecież ja także jestem mroczną siłą.. Przed chwilą chyba słyszałeś mój monolog. O przejmowaniu władzy i te sprawy. Korzystam przecież z nekromancji!

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

- ale nie jesteś piekielnym pomiotem. Właśnie rzuciłeś wyzwanie piekłu, więc przyszłem dać ci kilka wskazówek

Avatar
GrandAutismo
Rohan
-Jestem w połowie demonem
Odrzekł chłodno tym razem.
-Jednak zmieniam się w słuch.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

- nie zawieraj żadnych umów. Nie bądź arogancki i najważniejsze, nie daj się przechytrzyć. No i nie pokazuj tego symbolu, nie chcesz aby mohery cię zatłukły, prawda?

Avatar
GrandAutismo
Rohan
-Czyli to co normalnie. Yare Yare daze.
Ukłonił kapelusz delikatnie.
-Dzięki za rady...

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

- powodzenia... - uśmiechnął się.

Avatar
GrandAutismo
Rohan
-Jeśli znasz me myśli to wiesz, że będę musiał pozbawić życia całą populację Inverness...

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rohan

- dlaczego?

Avatar
GrandAutismo
Rohan
-Jeden. Jestem bardzo głodny... Dwa chciałbym oprócz ratowania świata wprowadzić mój plan. Trzy potrzebuje więcej mocy by móc walczyć z tym bardziej mrocznym Panem niż ja. Zważ na to, że nie przyszedłem w to miejsce, w którym aktualnie stoję po to by ratować ten świat. Oj nie. Po prostu przyszedłem tutaj się najeść do syta. Nie wiedziałem, że jakiś buc próbuje ubiec mnie w kontroli nad światem. To bardzo nie kulturalne z jego strony...

Powiedział to zbierając część prochów dziewczyny wkładając je do jednej z torebek na leki jakie przy niej znalazł a następnie wyciągnął parę białych rękawiczek, które założył na parę swych dłoni.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar RayGuy_Player
Właściciel: RayGuy_Player
Grupa posiada 13478 postów, 67 tematów i 15 członków

Opcje grupy AM: Zero [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie AM: Zero [PBF]