Rohan
Dotarł do tego zatłoczonego miejsca.
-Ach i o to jestem! Konsumpcjonizm prawie, że w najczystszej postaci!
Rozglądnął się w poszukiwaniu w miarę samotnych ludzi daleko od jakikolwiek miejsc, które są łatwe na widoku...
Rohan
-Idealnie...
Podszedł do tejże dziewczyny. Najlepiej od tyłu... Jednakże zachował ostrożność działania ze względu na to, że dziewczyna siedzi w ciemnym zaułku nie pała poczuciem bezpieczeństwa.
Rohan
Zgadnijcie co zrobił. No oczywiście, że się w nią wgryzł! Mam nadzieję, że nie myśleliście, że ją pocałuje bo to nie miała być ckliwa opowieść niczym historyjki o walce wilkołaka i wampira o kobietę. Po prostu ją wyssał.
Rohan
-Smakuje jak rocznik między osiemnastką a dwadzieścia-pięć... Albo między trzydziestką-piątką a czterdziestką. Taki przeciętny rocznik... Do bólu.
Skrzywił się i sprawdził czy z ciała coś zostało.
Rohan
-Szkoda tylko, że ja miałem AIDS o wiele wcześniej. Ale hej. Jestem nieśmiertelnym nieumarłym bytem. Cholera ja złapałem Aids podczas wojny Polsko-radzieckiej. Czasem te istotki mnie intrygują i rozbawiają. Jak skecze Monty Pythona...
Wzruszył ramionami i strząsnął ją. Sprawdził czy na pewno nie ma żadnej krwi.
Rohan
-Jakbym już nie pił krwi z kloszarta. Ach początki powrotu na łono mej prawdziwej natury..
Postanowił sprawdzić czy nie ma jakiś przedmiotów przy sobie.
Insulina, leki psychotropowe, leki na alzheimera, marihuana lecznicza, olejki eteryczne, viagra, torba z krwią (przeterminowana), morfina, SCP-500, maść i inne tego typu medykamenty. Dziewczyna chyba była mocno chora.
Rohan
-Była chora, ale krew szaleńca mi nie przeszkadza. Viagra Meh. Dużo chorób mi kompletnie nie zagrażających. Ale to opakowanie mnie intryguje....
Wziął do ręki scp-500
-Nie widziałem wcześniej takiego leku...
Pudełko miało tylko dwie tabletki. Pigułki wyglądały jak każde inne, ale napis na pudełku był dziwny.
SCP-500. Jedna pigułka po doustnym podaniu w przeciągu dwóch godzin leczy obiekt badawczy ze wszystkich chorób, oczywiście czas działania lekarstwa zależy od ogólnej kondycji obiektu. Jak dotąd stwierdzono brak działania na jednym obiekcie
Rohan
-Nie żałuję moich wyborów... A teraz co my tu zrobić z ciałem. No co by.... Ach! Zmienię ją w ghula by spowodowała chaos. Nawet mały powinien rozjuszyć tłum! Bingo.
Pstryknął i Spróbował ją ożywić do stanu ghula.
Rohan
Znów Przybrał grymas na twarzy.
-Zabezpieczenie przed techniką... Ale teraz mam pewność, że nie będę miał konkurencji!
Poczekał aż ciało zgnije by wiedzieć, że na 100% nie wstanie ponownie. Jeśli on nie może jej ożywić to niech nikt nie będzie mógł tego zrobić.
Rohan
-Nani?! Tylko ja mam prawo do nazywania się władcą tego świata. I tylko ja mam monopol na to stanowisko! Cóż... Będę musiał przyspieszyć proces... Zacznę zwiększając liczbę moich sług...
Rohan
-Zapewne to sztuczka bym łatwiej przeszedł na ich stronę.... Jakakolwiek byłaby to strona.
Powiedział patrząc na znak a równocześnie myśląc o kolejnej sprawie. Dziś się Jeszcze rozerwę a jutro. Jutro zaczynam zmieniać Brytanię, później Europę, Stary Świat a następnie i całą kulę ziemską zmienię w wiernych sługusów!
Rohan
-Ach. To ty.
O dziwo Uśmiechnął się delikatnie.
-Wystraszyłeś mnie... Tylko czy ty nie mówisz mi tego by wpędzić mnie w mak? Sam rzekłeś, że nie powinienem nikomu ufać. No i przecież ja także jestem mroczną siłą.. Przed chwilą chyba słyszałeś mój monolog. O przejmowaniu władzy i te sprawy. Korzystam przecież z nekromancji!
- nie zawieraj żadnych umów. Nie bądź arogancki i najważniejsze, nie daj się przechytrzyć. No i nie pokazuj tego symbolu, nie chcesz aby mohery cię zatłukły, prawda?
Rohan
-Jeden. Jestem bardzo głodny... Dwa chciałbym oprócz ratowania świata wprowadzić mój plan. Trzy potrzebuje więcej mocy by móc walczyć z tym bardziej mrocznym Panem niż ja. Zważ na to, że nie przyszedłem w to miejsce, w którym aktualnie stoję po to by ratować ten świat. Oj nie. Po prostu przyszedłem tutaj się najeść do syta. Nie wiedziałem, że jakiś buc próbuje ubiec mnie w kontroli nad światem. To bardzo nie kulturalne z jego strony...
Powiedział to zbierając część prochów dziewczyny wkładając je do jednej z torebek na leki jakie przy niej znalazł a następnie wyciągnął parę białych rękawiczek, które założył na parę swych dłoni.
Między tagi [youtube] należy wstawić 11 znakowy identyfikator filmu na YouTube.
Identyfikator znajduje się w adresie filmu i zawsze ma 11 znaków. Skopiuj go z URLa, np. z watch?v=YgEHrca6Yj0
skopiuj YgEHrca6Yj0.