Sekretariat

Temat edytowany przez niemamnietu - 16 marca 2019, 19:01

Avatar Historyjka
Usami:

Bez słowa wstała i otworzyła mu drzwi.

Avatar Gunzi
Usami

- Dziękuję. - wyleciał z pomieszczenia.

//Na którym piętrze jest sekretariat?

Avatar Historyjka
Usami:

Sekretarka zamknęła za nim drzwi.

//Według opisów pięter to na parterze.

Avatar Historyjka
JD:

On i Zoe weszli do sekretariatu.
- Dobry, chcielibyśmy zapisać się na zajęcia dodatkowe, konkretniej na sztuki walki.

//Mogę sama sobie (i Filiżance zarazem) być sekretarką, czy jeśli GM pojawia się w roli gracza to potrzebuje drugiego GM'a?

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Ciasteczka/Zoe
Poczekała na reakcję sekretarki.

Avatar
niemamnietu
JD i Zoe

- W porządku. Możecie przyjść jutro do Kevina McCallistra.

Avatar Historyjka
JD:

- Gdzie konkretnie?

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Chciała coś powiedzieć ale JD ją wyprzedził.
I dobrze, bo by się zająkała.
Sekretarka nie wydaje się być miłą kobietą.
Tak przynajmniej wydaje się Chmurce.

Avatar
niemamnietu
JD

- On sam was znajdzie.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Spojrzała na JD, w jej oczach można było dostrzec lekkie... Zdziwienie? I tłumioną złość.
Nie lubiła ogólnych odpowiedzi.

Avatar Historyjka
JD:

- A żeby nas znalazł nie musimy się wpisać na listę czy coś? Z imienia i nazwiska?

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Powaga Zoe!
Bo co mi zrobisz?
Zamknij się, okej? Potrzebujemy poważnej części.
Nie.
Tak.
Nie.
Tak.
Boże, przestań.
Bo c...?
Zamknij się. Teraz. Potrzebujemy powagi, Zoe.
Ugh.
.

Avatar
niemamnietu
JD

- Nie, on was znajdzie. Ma dobrą orientację w terenie.

Avatar Historyjka
JD:

- ...okej? No to do widzenia.
Ruszył w stronę wyjścia z sekretariatu.
W drzwiach jednak poczekał na Zoe.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
- Do widzenia.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Wyszła z sekretariatu i zamknęła drzwi

Avatar kosmiczny_kamien
Hans
Zapukał i bez czekania na odpowiedź wszedł do gabinetu.
Gdy tylko przekroczył próg od razu powiedział "dzieńdobry" jak kulturka nakazuje.
- Ja w sprawie zajęć dodatkowych

Avatar Historyjka
Hans:

Sekretarka podniosła na niego wzrok.
- Wiele was dzisiaj. Słucham, na co chcesz się zapisać? - zapytała chłodnym tonem.

Avatar kosmiczny_kamien
Hans

- Jest może klub siatkówki? Albo ogólnie klub sportowy? - Spytał podchodząc do biurka sekretarki

//Tak, częściowo chcę wcisnąć Hansa w dramę z wampirami w klubach sportowych
Jakby umierający przyszły partner kto to powiedział przyjaciel nie starczył//

Avatar Historyjka
Hans:

- Owszem. Szkolna drużyna koszykarska. Do niej nabór prowadzi jednak kapitan owej drużyny, nie sekretariat. Niejaki Marcus de la Fayette. Nie powinieneś mieć problemów ze znalezieniem go, odbywa właśnie trening na sali gimnastycznej z resztą zespołu.

Avatar kosmiczny_kamien
Hans
- Um... Tylko drużyna koszykarska? - No nie grał za często w koszykówkę, do tego nie jest jakoś specjalnie wysoki więc nawet nie wie, czy się nada no ale dobra, nauczy się grać w nową grę, może.
Podziękował za pomoc i wyszedł z sekretariatu.

Avatar Burger2004_09
P
U
K
P
U
K

//chyba nikt nie zrozumie tego nawiązania do innego PBF-a//

Avatar Burger2004_09
Wchodzi
- Dzień dobry, ja w kwestii wyborów na przewodniczącego.

Avatar Historyjka
- Imię i nazwisko?

Avatar Historyjka
Wprowadziła coś do komputera.
- Byłeś za coś karany? - zapytała poważne.
I chyba nie miała na myśli szlabanu.

Avatar Burger2004_09
- Nie, jeszcze nigdy mi się to nie zdarzyło.

Avatar Historyjka
- Dobrze. To teraz idź do wicedyrektora, powinien być w pokoju nauczycielskim, jak sądzę. Po rozmowie z tobą zatwierdzi albo odrzuci twoją kandydaturę - powiedziała.

Avatar Burger2004_09
- Oczywiście. Do widzenia - wstał, otworzył drzwi i wyszedł.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Laderas weszła do pokoju.
- mogłabym prosić o jedną, malutką rzecz? -

Avatar Historyjka
- Instrukcję pukania do drzwi?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Laderas

- przepraszam! - ukryła twarz w dłoniach ze wstydu. - tak bardzo przepraszam!

Avatar Historyjka
- To niekonieczne. Ale zapamiętaj na przyszłość, że należy pukać. Czego ci trzeba? - spojrzała nad nią znad okularów.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Laderas

- czy mogę wypisać się z akademika?

Avatar Historyjka
- A to dlaczegóż?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Laderas

- powiedzmy, że się wyprowadziłam

Avatar Historyjka
- W porządku - wpisała coś do komputera.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Laderas

- już gotowe?

Avatar kosmiczny_kamien
Everin
Zapukała dwa razy i nie czekając na odpowiedź po prostu wbiła
- Dzieńdobry - Zauważyła Laderas - I tobie dzieńdobry również misiaczku~

Avatar
Filizaneczkaherbaty
//Laderas to dziewczyna :)

Avatar kosmiczny_kamien
//Everin może nie wiedzieć bo pokemony to pokemony w sumie
No i ona każdego nazwie misiaczkiem

Avatar Historyjka
- Gotowe - podniosła wzrok na Everin - A ty pewnie po klucz do pokoju w akademiku?

//Ej, Kamień, chcesz pokój z Otellą? xd

Avatar kosmiczny_kamien
//Jasne
Będzie PoDrYwAńSkO i serc ŁaMaŃsKo//

Everin
- Yup! - Odpowiedziała natychmiastowo - Otrzymam go?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Laderas

- dziękuję - odpowiedziała, po czym spojrzała na Everin. - cześć... Nazwałaś mnie misiaczkiem?

Avatar Historyjka
Tymczasem sekretarka bez zbędnyh słów położyła na biurku (w zasięgu ręki Everin) klucz do pokoju numer dwadzieścia.

Avatar kosmiczny_kamien
Everin
Przyjęła klucz i kiwnęła głową w geście podziękowania.
Znowu spojrzała na Laderas
- No tak~ A jak inaczej nazwać takiego słodziaka jak ty? - Powiedziała flirciarsko

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Laderas

Zarumieniła się. - nie podlizuj się...

Avatar kosmiczny_kamien
Everin
- Ale ja się nie podlizuję! - Powiedziała z aktorskim wyrzutem w głosie - Naprawdę cudne z ciebie stworzonko~

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku