Pitop pisze:
ej a co sądzicie o historii xd?
ZnawcaLiteraturyPolskiej pisze:
Normalnie pracownik jakoś po 35-40 roku życia zaczyna być coraz gorszy
pan_hejter pisze:
Nie podoba mi się przedmiot który polega głównie na ryciu dat na pamięć.
ZnawcaLiteraturyPolskiej pisze:z a l e ż y
Normalnie pracownik jakoś po 35-40 roku życia zaczyna być coraz gorszy
pan_hejter pisze:
Skąd te dane?
pan_hejter pisze:Tylko w wersji dla osób, które nie interesują się historią.
Nie podoba mi się przedmiot który polega głównie na ryciu dat na pamięć.
pan_hejter pisze:Humanizm imo nie wykorzystuje obecnie swojego pełnego potencjału, a jeżeli już, to dopiero co zaczyna. Głównym problemem jest, że w naukach ścisłych, naukowcy mają ściśle określony cel do którego dążą. Nauki humanistyczne działają w większym chaosie, przez co nie są aż tak skuteczne.
Mnie nie pytaj. Dla mnie 80% humanizmu jest worthless.
ZnawcaLiteraturyPolskiej pisze:To zależy przede wszystkim od tego, czym jest to, co nazywamy nauką
W sumie duża cześć kierunków humanistycznych nie do końca wgl jest nauką, więc nie wiem jak można nadać im cel na równi nauką ścisłym
ZnawcaLiteraturyPolskiej pisze:o.O
Ogólnie od 3 lat mówi nam, jak to za komuny było dobrze.
kulujulu pisze:
Humanizm imo nie wykorzystuje obecnie swojego pełnego potencjału, a jeżeli już, to dopiero co zaczyna. Głównym problemem jest, że w naukach ścisłych, naukowcy mają ściśle określony cel do którego dążą. Nauki humanistyczne działają w większym chaosie, przez co nie są aż tak skuteczne.
kulujulu pisze:
powinieneś dobrze znać dzieła innych autorów. Inspiracja, większa świadomość twórcza (trochę przyps jak piszesz sobie powieść i okazuje się, że ktoś napisał o dokładnie tym samym 500 lat temu, tylko zrobił to lepiej),
Nanook pisze:
Kojarzysz Hejter tę piramidę potrzeb człowieka z tą najwyżej położoną sferą duchową?
To dla mnie i dla wielu innych osób obcowanie ze sztuką treści wszelakiej i zgłębianie jej jest właśnie wyrazem dbania o swoją sferę duchową. Być może ty ją spełniasz gdzie indziej, np. w swoim przywiązaniu do filozofii Nadczłowieka i zgłębianiu myśli Nietzschego, ale wiele osób spełnia ją poprzez właśnie te wszystkie poezje i dysputy.
pan_hejter pisze:
Nanook. Powiedz mi jaki jest cel oglądania sztuki? Tzn w jakim sensie to porusza twoją potrzeba duchową. Większość obrazów nowoczesnych powstaje na wyrost, bardziej dla manifestacji niż przenoszenia jakichś wartości.
Nie są w stanie przekazać obrazów tak jak zdjęcia
Nie są w stanie przekazać emocji jak filmy
Nie są w stanie uosabiać się z oglądającym jak gry.
Nie są w stanie poruszać do myślenia jak literatura.
Sory ale w mojej opinii sztuka daje jedynie iluzje takiego spełniania właśnie przez rzekomą elitarność. Nigdy nie będziesz w takim stopniu przeżywał sztuki jak opisanych wyżej utworów.
Chodziłem na HiSZ a nawet go rozszerzałem. I cała potrzeba istnienia sztuki nowoczesnej wydaje mi się irracjonalna. Bo zamyka się jak dla mnie w "Nie mamy szans z innymi dziełami kultury to udawajmy elitarność"