Pogawędki

Avatar Mijak
Właściciel
Ja swój mogę dawać na priv

Avatar Mijak
Właściciel
Jeśli ktoś czeka na moją odpowiedź w którymś temacie, to mówię, że znikam na kilka godzin, a może i dłużej.

Avatar
Konto usunięte
Jeśli jest tu jakiś ludek -14 i chciałby zagrać w rpga przez discorda to niech pisze bo nudno. w sensie starszy też może być ale chyba nie będzie się grało przyjemnie z młodszym gm-em

Avatar pan_hejter
A co do tych Discordów

Betfard Moczymorda
#6921

Niby mogę ale mam 19 lat.
Czy ty myślisz że jakby przeszkadzało mi przesiadywanie z młodzieżą to siedziałbym jeszcze na tej stronie?

Avatar
Konto usunięte
Ale w przypadku rpga byłby kontakt głosowy.. no nie wiem, jak komuś nie przeszkadza, to też chętnie pogram

Avatar pan_hejter
A, to ja odpadam bo brat siedzi w pokoju.

Avatar
Konto usunięte
nie mówię, że teraz, dzisiaj. Chodzi o ogólne stworzenie grupy do grania

Avatar pan_hejter
Tzn większość czasu przesiaduje w domu z bratem a od października zaczynam życie w kawalerce ze znajomymi więc ja odpadam.

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
To mi przypomina, że za trochę ponad rok muszę sobie znaleźć pracę, mieszkanie i studia.

Ugh

Avatar Nanook
Spróbuj sił na jakiejś olimpiadzie to będziesz miał stypendium. Zależnie od kierunków studiów, ale może wynosić i z 800 zł miesięcznie. Spokojnie wystarczy na pokój w jakiejś kawalerce w centrum albo na akademik. A będziesz miał więcej czasu na naukę jak nie będziesz musiał pracować.

Avatar pan_hejter
Polecam niepełnosprawność 550 złotych za same urodzenie się zje**nym.

Avatar
Konto usunięte
No ej

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
Niestety bycie przegrywem nie zalicza się do niepełnosprawności, pomimo, że widziałem ludzi na wózkach z którzy bardziej ogarniają życie.

I z czego kojarzę moja szkoła oprócz sportowych olimpiad ma tylko jedno zawodowe, które daję gwarancję pracy w moim zawodzie którego nie lubię, a i tak nie jestem jakimś geniuszem. Wszystkie w czym jestem dobry jest bezużyteczne w praktyce.

Czasami sobie myślę, że powinienem przestać myśleć o swoim życiu i po protu ignorować wszystkie problemy, bo przynajmniej się tak szybko nie zabiję...

Avatar pan_hejter
Wiesz jak nie widzisz takej potrzeby to nie musisz iść na studia. Znajdź coś co lubisz robić i to rób.

Tak to tylko 3 lata zmarnujesz jak prawdopodobnie ja. Zawód chemik ku*wa, gdzie i za ile cie przyjmą. W Niemczech ku*wa więcej zarabiają ludzie. A ja studiuje.

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
W sensie zawód akurat mam taki, że to pracodawcy powinni mi składać oferty, bo logistyk, ale handel nie jest czymś dla mnie. Nie potrafię rozmawiać z ludźmi i nie lubię się wykłócać (czyt negocjować). Może wszystkie dokumenty wykonuje z rekordową prędkością i dokładnością, ale nie na tym ten zawód polega.

Chciałem iść na programowanie, ale jestem zbyt leniwy, albo przemęczony (sam już nawet nie wiem co) by się uczyć na poziomie zawodowca.

Avatar pan_hejter
Zrobić tą B2 i spi***alać do Angli na zmywak.

Avatar opliko95
Akurat programowanie na Techniku Informatyku programowanie nie jest chyba na bardzo zaawansowanym poziomie. Masz głównie podstawy. Szczególnie, że programowanie obrazy danych to tylko połówa kierunku - masz jeszcze montaż i eksploatację systemów komputerowych i sieci.
Wymagania z programowania (do EE.09) wyglądają tak:
Zdjęcie użytkownika opliko95 w temacie Pogawędki
Zdjęcie użytkownika opliko95 w temacie Pogawędki
(Przy czym jest to nowszy program, a ty byś szedł starym. Ale wymagania to w zasadzie ctrl+c, ctrl+v)
To w zasadzie oznacza znajomość podstaw C++, HTML+CSS, PHP, JavaScript i trochę wiedzy o bazach danych.

Choć w zasadzie chyba w tym/w następnym roku jakoś miały się zaczynać jakieś kierunki Technik Programista (czy tam Technik Informatyk-Programista), ale ich programu nie znam. W mojej szkole takiego na razie nie ma - jest tylko Informatyk i Mechatronik. Ja jestem na Techniku Informatyku.

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
Tyle, że ja już nie idę do technikum

Musiałbym magicznie zdobyć pracę bez żadnych kwalifikacji w tym zawodzie i uczyć się podstaw tam, co jest niezbyt możliwe.

Avatar opliko95
Wiem, zrozumiałem że już jesteś gdzieś w połowie nauki (dlatego zresztą wspomniałem, że miałbyś stary program).
Ale napisałem to po prostu byś czuł się źle z powodu swojego wyboru bo chciałem zwrócić uwagę na to, że wcale nie jest tak jak piszesz i Technik Informatyk (co zrozumiałem przez "Chciałem iść na programowanie, ale jestem zbyt leniwy, albo przemęczony (sam już nawet nie wiem co) by się uczyć na poziomie zawodowca.") nie ma specjalnie programowania na poziomie zawodowca :) Nie zmieni to twojej decyzji, ale przynajmniej będziesz wiedział więcej.

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
Czyli zostaje ch*jowa praca, albo samobójstwo

Hmmm

Avatar CzarnyGoniec
Nie wiem, czy to kogoś pocieszy, ale zarobki nie są najważniejszym, ani drugim najważniejszym czynnikiem wpływającym na szczęście

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
W sensie ja bym mógł nawet pracować za najniższą krajową jeśli by to był zawód w którym dobrze się czuję, ale no. Nie mam zbyt dużego wyboru.

Avatar pan_hejter
Goniec chyba dla ciebie.

Avatar CzarnyGoniec
Well, dla każdego, kto zarabia powyżej minimum egzystencji
skąd przypuszczenie, że ma być inaczej?

Avatar pan_hejter
Bo do pewnego stopnia im wyższe zarobko tym większa wolność. Oraz mniejszy stres przy odpowiednio dużym zabezpieczeniu.

Avatar CzarnyGoniec
trochę tak, nie neguję tego
ale i tak więcej zależy od indywidualnego podejścia i cech osobowości oraz od bliskich osób i relacji społecznych.

ktoś, kto nie ma tendencji do stresowania się i ma wsparcie społeczne nie będzie się stresował podczas, gdy łatwo stresująca się osoba bez wsparcia może źle się czuć nawet mimo wyższych zarobków

Avatar opliko95
Od tego ile się zarabia, ważniejsze jest na co chce się to wydawać.
Jeśli nie masz dużych potrzeb poza robieniem tego, czego chcesz, to jeśli robiąc to możesz zarobić wystarczająco by się utrzymać, nie potrzebujesz większych zarobków.
Najważniejszym elementem pieniędzy nie jest to jak je zdobyć czy jak je zachować, a na co je wydać. Posiadanie pieniędzy dla posiadania pieniędzy nie jest ich dobrym wykorzystaniem.
Zarabianie, inwestowanie, oszczędzanie są tylko sposobami by zdobyć wystarczająco pieniędzy by je wydać.
Ale by mnie źle nie zrozumieć: nie promuję tu w żadnym razie wydawania wszystkich pieniędzy. Celem ku zachowywaniu pieniędzy może być wydanie ich w wypadku czegoś niespodziewanego, lub zwyczajnie później w życiu. Albo nawet zostawienie ich by potomkowie mogli je wydać. I jak najbardziej popieram oszczędzanie i inwestowanie :)

Avatar pan_hejter
Najpierw zderzmy się z pewnymi nieprzyjemnymi faktami według badań w 2016 w U.S.A jedynie 33% pracowników było zaangażowanych w swojej pracy 16% było niezadowolonych, a 51% Było w pracy nieobecnych psychicznie.

Dane tutej od 7m

Wynika z tego że tylko 33% Pracowników robi to co jest dla nich przyjemne i daje im szczęście.

Jestem Sceptykiem jak już wspominałem, zakładakąc że na 3 ludzi tylko 1 będzie zadowolony to ja będe jednym z pozostałej dwójki. Więc jeżeli statystyki są przeciw nam to skupienie się na pieniądzach ma ten plus że mimo niezbyt przyjemmej pracy pozwala nam:

- Spełniać się w różnorakich i często drogich hobby.

- Czuć mentalną wyższość (wiem że egoistyczne, ale każdy z nas ma w środku egoiste, czasem małego czasem dużego)

- Częściej odpoczywać (naukowo udowodnione jest że ludzie zamożniejsi częściej jeżdżą na wakacje)

- Dać nam dostęp do lepszej opieki medycznej

- Zredukować stres o przyszłość dzięki większym oszczędnościom

- Pozwolić nam na wyższą emeryture ergo obniżenie stresu o problemy na starość.

- Zapewnienie lepszej edukacji naszym pociechom i brak o tą edukacje zmartwień.

- Obniżenie nadgodzin potrzebnych do wyżycia.

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
W sumie i tak nie potrzebuje dużo pieniędzy, bo i tak nie mam na co je wydawać

Daje sobie 20% szans, że dożyje do 25 roku życia.

Czuję się jakbym ustawił sobie najwyższy poziom trudności w grze której nie rozumiem i wyrzucił na kości krytyczne 1

Avatar pan_hejter
Nie cierpie takich ludzi. Niby współczucie i te sprawy ale nie widze potrzevy dodawania cegiełki użalania się do kilku metrowego z takowych muru.

Avatar pan_hejter
Ej serio nie chce być chamski, ale pewnie taki będe.

Jaki jest cel takiego wylewania żalu wszędzie i co chwila? W sensie Znawca ja cię jako osobe mocno szanuje, i nawet stawiam cię na poziomie jejowej inteligencji na równie z Gońcem, czy Quezto... Tzn Nanookiem. (P.S Dracusa nie ma w tej grupie).

No i wydaje mi się że człowiek inteligentny już dawno wpadłby na prostą konkluzje (ja na nią wpadłem więc ktoś inteligentny na pewno też by to zrobił). Że użalnie się nad sobą ssie. Bo tworzy negatywny obraz rzeczywistości który pogarsza humor co doprowadza do użalania się nad sobą które tworzy negaty... I tak dalej. W sporej mierze to twoje nastawienie generuje twój sukces.

Avatar
Konto usunięte
Nigdy nie zrozumiem jak pozytywne nastawienie może zwiększać sukces.

Mi po pozytywnym nastawieniu się idzie zawsze najgorzej.

Najlepiej jest jak się nastawie proporcjonalnie do tego co jest w rzeczywistości

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
Powiem tak

Mógłbym powiedzieć, że jestem inteligenty, czy może nawet w pewnym stopniu samoświadomy swoich działań, ale nie mam kompletnie żadnej samokontroli.

Mogę sobie co najwyżej pomyśleć, że to co robię jest ch*jowe, ale i tak nie potrafię tego zmienić, bo rządzą mną emocję który zwykle mówią bym się zabił, więc taki jest efekt. Nie potrafię sobie wmówić pozytywnego myślenia, czy wpajać jakiś nawyków. Z resztą warunki też wyśmienite nie są. Podobno z takich sytuacji pomagają ci wyjść bliscy, ale ja tak naprawdę nie mam ani przyjaciół, ani rodziny, a najbliższą istotą żywą jest moja roślinka

Avatar CzarnyGoniec
Wmawianie pozytywnego myślenia nie działa. A szkoda.
Nawet pogarsza sytuacje, bo za każdym razem, gdy mówimy sobie coś dobrego w co nie wierzymy to podświadomie jeszcze bardziej sobie uświadamiamy, że w to nie wierzymy.

Ale pozytywne myślenie w które się wierzy na pewno pomaga. Nie jest oczywiście jedynym wyznacznikiem sukcesu, ale zwiększa motywacje i takie tam.
Najlepiej jest podobno ciut przeceniać swoje możliwości, ale tylko ciut.

Avatar pan_hejter
Tzn w pewnym stopniu działam bo: Jeżeli zaczniemy sobie wmawiać że pozytywne myślenie działa. I uda nam się to wmówić to wtedy sprawi że coś nam się uda co posłuży nam jako dowówd na to że pozytywne myślenie działa co podbuduje w nas wiare w pozytywne myślenie które zacznie działać.

Trochę tak w skrócie wierze że jesteśmy w stanie na tyle się oszukać by pozytywne myślenie zawsze (a raczej o wiele częściej) działało. To trochę poje**ne wykorzystywanie Egzystencjalizmu do autohypeu.

Avatar Pobozny
Kiedy czytam historie ludzi na Jeja.pl, to robi mi się strasznie smutno...

Avatar opliko95
pan_hejter pisze:
Najpierw zderzmy się z pewnymi nieprzyjemnymi faktami według badań w 2016 w U.S.A jedynie 33% pracowników było zaangażowanych w swojej pracy 16% było niezadowolonych, a 51% Było w pracy nieobecnych psychicznie.
Ej, nigdy nie mówiłem, że większości osób wystarczy praca. Powiedziałem "jeśli" - w zasadzie to najpewniej rzadko wypadek i wątpię nawet że sam podążałbym w kierunku IT gdyby w tej dziedzinie się beznadziejne zarabiało. Lubię to, ale nie aż tak :)
I zgadzam się, że jeśli dzięki gorszej pracy na której lepiej zarobisz możesz być szczęśliwy niż dzięki teoretycznie fajniejszej dla ciebie, ale przez niskie zarobki nie pozwalającej ci np. rozwijać innych hobby, to bierz tę na której zarobisz lepiej.
Podobnie z emeryturą.
Jeszcze raz:
Jeśli nisko płatna praca, którą lubisz, zapewnia ci wystarczająco pieniędzy byś przeżył i nie masz dużo dalszych potrzeb, to jest lepsza niż lepiej płatną, której nie lubisz.
To co wymieniasz to te dalsze potrzeby. A zakładam, że znasz zasady logiki i wiesz, że w wypadku wystąpienia tych potrzeb (czyli zaprzeczenia jednego z warunków) zdanie jest prawdziwe. Jest fałszywe tylko jeśli mimo spełnienia warunków, druga część nie jest dalej prawdą. Jeśli mimo braku większych potrzeb nie czułbyś się dobrze z małymi zarobkami, to wtedy to co mówię dopiero jest fałszywe.

Wątpię by było dużo osób które spełniają zupełnie te warunki. Większość znajdzie sobie zawsze coś, na co mogłoby wydać więcej pieniędzy.
Ale to o pracy było jedynie dość hipotetycznym przykładem. To, co miało stanowić główne przesłanie mojego posta to to, że stan posiadania powinien być dostosowany do potrzeb (wliczam w to potrzeby które nie są obecne - czyli choćby oszczędzanie na emeryturę), a cokolwiek więcej nie pomaga w żaden sposób. Pytaniem jest więc jakie są twoje potrzeby. Czy masz na co wydać pieniądze. A to czy masz jak je zdobyć jest dopiero na drugim miejscu po tym.

Avatar Pobozny
Czy z wykształceniem fizycznym/ fizyczno-chemicznym można znaleźć dobrą pracę ?

Avatar CzarnyGoniec
Pobozny pisze:
Kiedy czytam historie ludzi na Jeja.pl, to robi mi się strasznie smutno...

Avatar CzarnyGoniec
Pobozny pisze:
Czy z wykształceniem fizycznym/ fizyczno-chemicznym można znaleźć dobrą pracę ?
Można

Avatar Pobozny
Czy jest to łatwe czy może musisz szukać jak zwiadowca ?

Avatar Pobozny
A to muszę poszukać.

Bo chcę podążać tym kierunkiem, bo lubię fizykę i jest to opłacalne, ale nie wiem jak bardzo

Avatar pan_hejter
Chemicy średnio zarabiają 4 tyśki brutto to jakieś 2800 netto. Da się przeżyć ale i tak więcej zarabiają w Niemczech. Przy niższym Wykształceniu.

Najwięcej zarabiają ci na platformach wiertniczych 15-20 tysi brutto

Avatar opliko95
Oczywiście że można.
Np. mój tata ma wykształcenie fizyczne i nie miał chyba problemów ze znalezieniem prscy. Tyle że pracuje w IT :)
Oczywiście tu żartuję trochę. Ale samo pytanie jest w zasadzie źle zadane.
Fizyka/Chemia to zbyt ogólne określenia. Nie będziesz niemal na pewno studiował całych tych dziedzin (bo poza akademicką nie znajdziesz pracy wykorzystującej ogół wiedzy, więc lepiej się specjalizować), a jedynie jakąś ich część. Zapotrzebowanie jest różne dla różnych dziedzin.

Avatar pan_hejter
A i nie polecam iść na Chemie tylko dla hajsu. Jak cię to nie pasjonuje to zwyczajnie się na tym wyje*iesz. Widziałem po ludziach którzy chcieli iść na medycyne bez pasji no i...

Avatar opliko95
Na szybko patrząc na UW. Masz takie kierunki jak choćby:
Biofizyka molekularna
Projektowanie molekularne i bioinformatyka
Fizyka medyczna
Neuroinformatyka
Inżynieria nanostruktur
Energetyka i chemia jądrowa

Na wiele z nich na pewno jest, lub będzie zapotrzebowanie.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Mijak
Właściciel: Mijak
Grupa posiada 52097 postów, 1183 tematów i 312 członków

Opcje grupy Wielki Zderz...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Wielki Zderzacz Poglądów