Dallas

Avatar Zohan666
Jedno z większych miast w Texasie. Tuż po epidemii zostały utworzone tam strefy kwarantanny i przeróżne schronienia, które znajdowały się w centrum. Po kilku miesiącach bezpieczne strefy upadły pod naporem bandytów, zombie, mutantów i Bóg wie czego jeszcze. Obecnie znajdują się tam bazy bandytów, Ku Klux Klanu i resztki niedobitków z byłych bezpiecznych stref.
Jeżeli się tam zapuszczasz, to musisz się liczyć z tym, że na pewno spotkasz się z niebezpieczeństwem. Ale przy odrobinie szczęścia znajdziesz jakieś ciekawe rzeczy.

Avatar Zohan666
Thomas obudził się na siedzeniu pasażera w samochodzie. Jax siedział za kółkiem i prowadził.
Po chwili Thomas zapytał:
- Coś ciekawego było po drodze?

Avatar Zohan666
//Dla jasności, obydwaj jadą do Dallas jakby co

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Ale według historii to oni powinni to miasto opuszczać, bo już kilka lat w nim zabalowali, co nie?//

Avatar Zohan666
// Kruca, pomieszałem trochę. To załóżmy, że są nadal w Dallas i usiłują z niego wyjechać. Ty najwyżej jakoś się postarasz utrudnić ową podróż. Później najwyżej spróbuję dodać jakieś miasto. I jakby co, to kierują się na południe.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Jakieś mniejsze lokacje można zamknąć w obrębie tego tematu, jak zapuszczą się za daleko od miasta to wywalę ich na Pustynię Śmierci czy coś.//
- Kilka zdechlaków upiększyło nam zderzak. A co? - odparł tamten, odwracając się do Ciebie, bo na drogę w sumie nie musiał patrzeć.

Avatar Zohan666
- Jak będziesz tak je rozjeżdżać, to go nie doczyszczę.
Po chwili dodał:
- Trzeba będzie się zatrzymać i poszukać jakiś zapasów, bo cienko u nas z jedzeniem.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Nie jestem głupi, jak będziemy przejeżdżać przez jakiekolwiek miasto, wioskę czy coś w ten deseń to się zatrzymam, bo teraz wokół siebie mamy urokliwe pustkowia.

Avatar Zohan666
- Taaa. Przy okazji trzeba będzie jakieś paliwo znaleźć z czym na pewno będą jakieś trudności.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Widzę jakąś stację benzynową, ale nie wiem czy jest sens się zatrzymać, bo to pewnie je najszybciej osuszyli do ostatniej kropli benzyny.

Avatar Zohan666
- A zatrzymaj się, może coś w środku będzie. Tym bardziej, że jesteśmy w Texasie, a jak wiadomo, w Texasie jest od cholery broni.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Która na pewno ma swoich właścicieli. - burknął, ale posłusznie zatrzymał się przy przydrożnej stacji benzynowej.

Avatar Zohan666
- Zawsze można ich odciągnąć i później tutaj wrócić.
Wysiadł i w trakcie zamykania drzwi powiedział:
- Nie gaś silnika.
Zamknął i zaczął chodzić od lewej do prawej. W międzyczasie gwizdał i stukał maczetą by zrobić jakiś hałas.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Hałas był niewielki, a więc nikogo z okolicy nie wywabił. O ile ktokolwiek tu był.

Avatar Zohan666
No to zawołał:
- Halo!

Avatar Kuba1001
Właściciel
Odpowiedzi brak, bo pewnie nie było też nikogo, kto mógłby jej udzielić.

Avatar Zohan666
No to przygotował się do wejścia. Maczeta w dłoń, rewolwer za pasek i spróbował wejść do budynku.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Fakt, że drzwi były otwarte tylko Ci to ułatwił, tak więc wkroczyłeś do środka bez problemu.

Avatar Zohan666
Więc zaczął przeszukiwać ową stację.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Twój kompan miał sporo racji: Takie miejsca były celem ataków szabrowników już dawno, więc nie znalazłeś nic przydatnego. Cóż, chociaż tyle dobrego, że żaden bandyta, Zombie czy Mutant się tu nie kręcił.

Avatar Zohan666
A może jakieś zaplecze? A może resztki paliwa?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Żadnych resztek, a i zaplecze puste.

Avatar Zohan666
No to wrócił do samochodu.
- Nic, ku*wa nic.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- A nie mówiłem? - spytał, zadając pytanie, które po prostu musiał zadać, może nie dla okazania swej nieomylności, ale bardziej dla zasady. - To co? Jedziemy dalej?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Pokiwał głową i wsiadł do samochodu, na miejsce kierowcy, czekając aż i zapakujesz się do środka, bo w sumie to głupio byłoby Cię tu zostawić.

Avatar Zohan666
Zdjął plecak, wsiadł do samochodu i się rozłożył jakby przepracował cały dzień. Oczywiście zamknął drzwi.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Gdy wykonałeś te czynności samochód znów ruszył przez bezdroża.

Avatar Zohan666
Po jakimś czasie powiedział do kumpla:
- Jak chcesz to możemy się zamienić.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Myślę, że dam radę jechać jeszcze kilka godzin. - odparł, przy okazji dość umiejętnie wymijając kilka umarlaków na drodze, i kontynuując jazdę.

Avatar Zohan666
Spróbował określić ile im zostało czasu do zmierzchu po wysokości słońca nad horyzontem.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Było ono wysoko, więc jeszcze spokojnie około ośmiu godzin.

Avatar Zohan666
- Jeszcze jakieś osiem, może dziewięć godzin do zmierzchu. Wolałbym żebyśmy dojechali na jakieś spokojne osiedle lub znaleźli coś bezpiecznego by przespać noc.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Na tym pustkowiu? A nawet jeśli znajdziemy jakąś osadę to co? Nie wiemy jak nas tam przyjmą... Szykuje się noc w samochodzie, tyle Ci powiem.

Avatar Zohan666
- Może się nam poszczęści. Oby...

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Szczęście to w tych czasach towar tak deficytowy jak zaufanie.

Avatar Zohan666
- Czasami trzeba wykazać trochę optymizmu. Nawet jeżeli się umiera.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- A to nie jest tak, że Ty jesteś niepoprawnym optymistą zawsze i wszędzie?

Avatar Zohan666
- Może tak, może nie. Zazwyczaj w skrajnych sytuacjach myślę optymistycznie. A teraz jesteśmy w cholernie skrajnej sytuacji, bo mamy resztki jedzenia i trochę wody.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Spokojnie, pewnie coś nas pożre nim poczujemy głód lub pragnienie. Widzisz? Ja też potrafię być optymistą.

Avatar Zohan666
- Nie wiem co gorsze, zdychanie z głodu czy bycie pożeranym żywcem.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Żeby nie musieć odpowiadać na takie pytania warto zawsze zostawić sobie ten ostatni nabój.

Avatar Zohan666
- Gorzej jak się nie ma nabojów albo czegoś co strzela, wtedy zostaje umieranie w męczarniach.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Ty możesz mieć takie problemy, ja na szczęście nie.

Avatar Zohan666
- Różnie bywa, wszystko się zmienia. Orientujesz się mniej więcej gdzie jesteśmy obecnie?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Tak mniej więcej pośrodku nicz... Chociaż nie, patrz! - powiedział i wskazał na coś stojące na poboczu, teraz przypominało Ci to sporych rozmiarów pojazd lub jakiś mniejszy budynek, ale więcej dowiesz się, jeśli podjedziecie bliżej. No, o ile podjedziecie bliżej, bo Twój kompan się nieco waha.

Avatar Zohan666
- Podjedź jeszcze trochę by zobaczyć co to jest.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Pokiwał głową, a Ty poznałeś w tymże pojeździe autobus, ale zmodyfikowany, bo znacznie większy, wyposażony w kolce, drug kolczasty, płyty pancerza i kraty na oknach.

Avatar Zohan666
- Oby było w nim trochę paliwa, a jeżeli nie, to mamy miejsce na nocleg. Zatrzymaj się z piętnaście metrów przed nim.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Nie wygląda na porzucony ani opuszczony. - zauważył, ale mimo to wykonał Twoje polecenie.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Kuba1001
Właściciel: Kuba1001
Grupa posiada 6826 postów, 37 tematów i 41 członków

Opcje grupy Pandemia [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Pandemia [PBF]