Otchłań [Archiwum]

Temat edytowany przez Hookey - 20 lutego, 06:03

Avatar Omeg12
Najmroczniejsza ze wszystkich dziewięciu sfer. Otchłań stanowi karę dla tych, którzy dopuszczali się zła bez wyraźnego powodu. Takie nastawienie cech*je jedynie seryjnych morderców, barbarzyńców i niektórych kultystów. Nie ma tu uporządkowanego systemu kar jak w Tartarze - istnieje jedynie nieskończona połać zastygłej lawy przykryta siarką i opleciona cierniami. Tutejszym bogiem jest Beliar.

Avatar Omeg12
Ra boleśnie odczuł upadek. Po raz pierwszy od dawna czuł się jakby coś sobie obił, złamał i zwichnął. Czul też lekkie skaleczenie w stopę.

Avatar darcus
Spróbował się podnieść, znacznie bardziej dotkliwie niż ból odczuwając gniew.

Avatar Omeg12
Pomimo paru obtłuczeń wstanie nie sprawiło mu większego problemu. Podłoże składało się z czarnej skały, całkiem ciepłej. Wokoło panował półmrok.

Avatar darcus
Uniósł płomień w dłoni, mając nadzieję, że tym razem nie zatrzyma go jakaś magiczna mgła. To miejsce przypominało mu nieco jedną z jego świątyń...

Avatar Omeg12
Tym razem jego magia zadziałała doskonale. Płomień oświetlił mu okolicę, choć niestety nie było zbyt wiele do podziwiania. Tylko kamienie i parę kęp zeschłej trawy.

Avatar darcus
Spojrzał w górę i rozejrzał się za jakąś oznaką słońca, lub księżyca.

Avatar Omeg12
Niebo jarzyło się słabym blaskiem przypominającym żarzące się węgle. Co ciekawe nie było na nim żadnych ciał niebieskich.

Avatar darcus
Faraon postanowił powoli ruszyć naprzód, czujnie i nieufnie rozglądając się.

Avatar Omeg12
Musiał stale uważać pod nogi na małe kamienie i rosnące tu i ówdzie ciernie. Nagle usłyszał głośny skrzek dobiegający z oddali.

Avatar darcus
Odwrócił się w stronę dźwięku, jednocześnie wydobywając miecz z pochwy.

Avatar Omeg12
Po chwili do Ra podleciała skrzydlata istota. Przypominała trochę przerośniętego, zębatego, oskubanego kurczaka.
- O, ktoś nowy. I to jaki potężny - powiedziała, a raczej wycharczała bestia.

Avatar darcus
Spojrzał na bestię z pogardą, po czym uderzył ją mocną kulą ognia.

Avatar Omeg12
O dziwo ogień nic jej nie zrobił.
- Agh! Bestii ognia nie zranisz jej żywiołem. Skąd ty się urwałeś?

Avatar darcus
- Mam naprawdę dość tego dnia, więc lepiej mi powiedz, maszkaro, jak stąd wyjść! - Warknął, celując w stwora mieczem.

Avatar Omeg12
- Ejże! Ja nie jestem cudotwórcą. Z Otchłani żadna dusza nie wyjdzie bez ogromnej mocy i wiedzy. A ja jestem tylko skromnym demonem, zainteresowanym w pomocy przybyłym.

Avatar darcus
- Otchłani? Jakiej znowu Otchłani? - Zdziwił się Ra.

Avatar Omeg12
- No, tego miejsca - stwór rozpiął skrzydła, aby pokazać co ma na myśli - To tak jakby najgorsza ze sfer. Ale przynajmniej nikt nas nie nadzoruje.

Avatar darcus
Rozejrzał się. - Najgorsza, tak? Nie jest tu wcale tak źle. - Splunął na ziemię. - Gdzie jest Beliar? - Rzucił do pokraki.

Avatar Omeg12
- Bogowie istnieją na innym poziomie rzeczywistości niż my. Choć jest szansa, że przybrał fizyczna formę i zabija jakiś głupców. A co?

Avatar darcus
- Nie pytałem o formę. Pytałem gdzie on jest. Chcę się z nim widzieć. - Naciskał.

Avatar Omeg12
- To nie takie znowu proste. Beliar jest istotą tej sfery. Jest wszędzie i jednocześnie nigdzie. Gdyby przybrał swoją prawdziwą formę samo jego oblicze spaliłoby twą duszę.

Avatar darcus
- Nędzna istoto! - Zdenerwował się faraon. - JA jestem dłonią Beliara na Ziemi! Jestem tym, który wykonuje jego wolę. To JA noszę go w sobie! Gadaj jak do niego dotrzeć, albo utopię cię w twojej własnej krwi! - Wykrzykiwał.

Avatar Omeg12
- Spokojnie! Może udałoby się go jakoś... przywołać z dostateczną ilością mocy. Tak się składa, że znam demona, który z pewnością mógłby pomóc.

Avatar darcus
- Chcę z nim rozmawiać. Niezależnie od kosztów. Prowadź, pokrako, już! - Warknął.

Avatar Omeg12
Pokraka wzbiła się w powietrze i niczym koliber zaczęła powoli lecieć w pewnym kierunku.

Avatar darcus
Nie namyślając się długo, ruszył za stworem,

Avatar Omeg12
Po jakimś czasie niebo przysłoniła jakaś niezwykle stroma góra.
- To tutaj. Nergal powinien siedzieć na szczycie.

Avatar darcus
- Kim on właściwie jest? - Rzucił posępne spojrzenie na szczyt góry.

Avatar Omeg12
- Jednym z potężniejszych demonów. Jego dziedzinami są zaraza i gnicie, czy coś podobnego. Ale jest względnie uprzejmy.

Avatar darcus
- Świetnie. - Przewrócił oczami. - Gdzie jest wejście? - Zapytał.

Avatar Omeg12
- Większość demonów potrafi latać, więc tak jakby nie ma. Będziesz musiał spróbować się wspiąć.

Avatar darcus
Przewróciwszy oczami, faraon zaczął się wspinać, w trudnych momentach pomagając sobie niewielkimi eksplozjami, które wyrzucały go lekko w górę.

Avatar Omeg12
Eksplozje niewiele robiły, ale wspinaczka jakoś szła. Wkrótce dotarł na szczyt. Ujrzał tam stworzenie, o jakiemu podobnym nie słyszał w żadnym z egipskich mitów, a to o czymś mówiło. Przypominało ono ogromnego smoka ze skrzydłami i aparatem gębowym komara. Na razie zdawało się nie zauważać Faraona.

Avatar darcus
- Hej, poczwaro! Czy to ty jesteś tym, którego zwą Nergalem? - Rzucił tonem pełnym wyższości i dumy.

Avatar Omeg12
Stwór lekko się poruszył.
- Zgadza się. A ty kim jesteś, żeby przychodzić tu i obrażać jednego z największych demonów Otchłani?

Avatar darcus
- Jestem Ra, pan ognia, władca świata, syn słońca, boska dłoń na ziemi! Chcę rozmawiać z jedynym prawdziwym bogiem, mym panem, Beliarem! - Odparł z jeszcze większą dumą.

Avatar Omeg12
- To się nie stanie. Spotkał cię zaszczyt, gdyż się do ciebie odzywam. Jestem jednym z ośmiu Władców Demonów zamieszkujących ten wymiar

Avatar darcus
- Nie obchodzi mnie twój status i to, co uważasz za zaszczyt, maszkaro. Chcę rozmawiać z Beliarem i zrobię wszystko, by to osiągnąć. Nawet, jeśli staniesz mi na drodze! - Splunął na ziemię.

Avatar Omeg12
- Niech i tak będzie - stwór zaczął się rozpływać w mniejsze fragmenty, coś jakby... owady.

Avatar darcus
Postanowił więc oddzielić się od owych owadów ścianą z ognia i czekać na dalszy rozwój wypadków, gotów do działania.

Avatar Omeg12
Owady otoczyły go, ale na razie nie zbliżały się do ognia.
- Ciekawe. Mówisz, że kim byłeś za życia?

Avatar darcus
- Boską dłonią na ziemi, pierwszym i największym faraonem, władcą świata, tym, który ruszał w bój z imieniem Beliara na ustach! - Odparł z narastającą dumą.

Avatar Omeg12
- A więc byłeś przywódcą i skończyłeś tutaj? To interesujące. Ilu ludzi zabiłeś?

Avatar darcus
- Wyludniłem połowę świata! Oczyściłem go z heretyków i słabeuszy! Robiłem wszystko w imię Beliara! Ja jestem jego dłonią! JA JESTEM DOMEM BOGA! - Krzyczał, wymach*jąc przy tym płomieniem nagromadzonym w dłoni.

Avatar Omeg12
- W to wątpię. Słyszałbym wtedy o tobie. Czym konkretnie możesz się pochwalić?

Avatar darcus
- Dość, pokrako! Nie będę więcej wysłuchiwał twoich oszczerstw. Prowadź mnie do Beliara, albo utopię cię w twojej własnej krwi... - Rzekłszy to zagęścił chmurę ognia wokół niego i dobył miecza.

Avatar Omeg12
- To się da zrobić. Opuść broń, a zaniosę cie, gdzie trzeba

Avatar darcus
- Moja broń jest jak ręka. Nie odbierzesz mi jej, więc nawet o tym nie myśl... - Syknął.

Avatar Omeg12
- Zobaczymy - owady zaczęły kłębić się wokół ognia

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Hookey
Właściciel: Hookey
Grupa posiada 6105 postów, 21 tematów i 11 członków

Opcje grupy Plac budowy ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Plac budowy [Na chwilę obecną]