Właściciel
Z uśmiechem na twarzy pokręciła przecząco głową.
// To co bys proponował aby bylo ciekawie, ale bez gwarancji ostatecznego wpier... ?/
Właściciel
//Zależy czego szukasz w owej lokacji.//
// Ciekawysz zleceń które z czasem rozwiną jakoß dię fabularnie przez co moja postac bedzie walczyc w wyżzej dprawie aż ostatecznie albo stanie się kimś o nieco wyższym znaczeniu fabularnym niż randomowy bohater Elarid i zacznie się bardziej pogmatwana i ciekawa fabuła... taki był mój koncept, ale to TY jesteś mistrzem gry więc wszystko zależy od ciebie. //
Właściciel
//W sumie w każdym większym mieście może znaleźć takowe zlecenia.//
// Zawężę krąg poszukiwań - duże miasto ludzkie najlepiej niezbyt stabilne politycznie, gdzie mialbyś jakiś pomysł na dakszą fabułę //
Właściciel
//Ja wszędzie mam pomysł na dalszą fabułę, z reguły potrzeba mi tylko (lub aż) czasu i chęci. Z ludzkich miast to Gilgasz, Nowe Gilgasz, Linest, Kasuss, Gibelest, Minteled, Ur, Hammer.//
// ok to ja skopiowałem listę możesz kasować zbędne posty ( czyt. wszystkie moje i twoje posty ws. mojej rozgrywki)//
Właściciel
W związku z Twoją odpowiedzią, wróciła na łóżko, na którym się rozsiadła i wykonała zapraszający gest dłonią.
Właściciel
//Z tego co wyczytałem w linku, Afganistan ma świetną flagę.//
Po około dwóch godzinach padłeś zmęczony na łóżko. woja towarzyszka zdawała się nie odczuwać zmęczenia lub znużenia.
- Przyjemnie było? - zamruczała.
Właściciel
Objęła Cię jednym ramieniem, drugim zaś zaczęła głaskać po głowie.
- Mogę tu przybywać codziennie... Nawet kilka razy dziennie. - powiedziała i uśmiechnęła się. - Ale jest jeden warunek.
-Czyli coś, o co miałem pytać... Jaki jest ten warunek?
Właściciel
- Musisz mi dostarczać wszelkich wiadomości o Krzyżowcach Argentu. Wypełnij swe zadanie dobrze, a otrzymasz coś więcej niż cielesne uciechy: Władzę, potęgę i bogactwo. Zdradź mnie, a zaznasz losu gorszego od śmierci. - powiedziała, nawet to ostatnie zdanie wypowiadając z uśmiechem na ustach.
-Wy Sukkuby jesteście piękne i niebezpieczne... mam przekazać ci to, co już widziałem?
Właściciel
- Byłabym wdzięczna...- odrzekła i ucałowała Cię w policzek.
A więc opowiedział jej o początkowo nudnych rzeczach takich jak strażnicy, kwatermistrz i stołówka, by zakończyć opisem maga i budynków werbunku, w których był.
//Nie cię tylko go. Proszę? ;-;
Właściciel
//Skoro tak chcesz..//
Skinęła mu głową.
- Doskonale. Wpadnę znów... niebawem. - powiedziała i wstała z łózka, aby nagle zniknąć w obłokach szarego dymu.
Pozostało mu się ubrać i lekko odpocząć.
Dlatego dzieci warto iść do wojska.
//Inne postacie? Xavier dla przykładu?
Właściciel
Ubrany. Odpoczywasz, choć jest środek nocy, a pobudka pewnie około szóstej.
//Jutro, zaraz spadam.//
W dobrym towarzystwie czas mija szybciej, spróbował zasnąć.
Właściciel
Zasnąłeś, i nic dziwnego, obudziła Cię gra na trąbce. Widocznie Argent ma inną pobudkę, bo dopiero zaczynało świtać, a Ty byłeś tak zmęczony, że w sumie było Ci wszystko jedno, czy przyjdą po Ciebie Krzyżowcy czy Sukkuby.
Krzyżowcy trochę nie, bo to pedalskie. Musiał ruszyć dupę i się stawić.
Właściciel
Drogę znalazłeś bez problemu, teraz tylko dołączyć do szeregu.
Właściciel
Dołączyłeś, a po odliczeniu, oficer kazał Wam paść na glebę i zacząć robić pompki, tak na dobry początek dnia.
Przeklinając w myślach jego imie zaczął to robić.
Właściciel
Inni zapewne robili podobnie, ale najwidoczniej Wam trafił się stereotypowy gburowaty sierżant. Niemniej, gdy wreszcie się nad Wami zlitował i dał kwadrans odpoczynku, wzeszło słońce.
Zobaczył, czy w pobliżu są inni magowie.
Właściciel
Tego pewnym być nie mogłeś, ale po zakończeniu przerwy, kazał on się Wam ustawić wedle specjalizacji: Magowie, piechurzy, strzelcy i kawalerzyści osobno.
Ustawił się do Magów, co było wiadome.
Właściciel
Piechota otrzymała za zadanie wykonywać ćwiczenia fizyczne oraz doskonalić się w walce bronią białą, kawalerzyście podobnie, ale im doszła do tego jazda konna, strzelcy pozostali przy ćwiczeniach i strzelaniu do tarcz, a Magowie... cóż, Wam dano czas wolny, który w teorii macie przeznaczyć na doskonalenie swych umiejętności, a w praktyce możecie zrobić z nim cokolwiek.
Rozejrzał się, szukając młodszych magów.
Właściciel
Młodszy od Ciebie był w sumie tylko jeden, który stał na uboczu i opierał się o ścianę.
Reszta wygląda/jest po 40? Nieźle z rekrutacją młodych.
Właściciel
Cóż, młodsi Magowie są albo w Gildii Magów, albo odkrywają swój potencjał na własną rękę. Zresztą, im starszy, tym bardziej doświadczony, nieprawdaż?
No, racja. Zbliżył się do młodego.
Spróbował go zaczepić.
-Jak długo tutaj jesteś?
Właściciel
- Dołączyłem tydzień temu. - odrzekł. - A Ty to kto?
Wyciągnął dłoń.
-Perun Ward, obecnie najnowszy rekrut wśród Magów.
Właściciel
- Rirvondom Tudzanzune. - odparł tamten, podając Ci swoją dłoń.
-Miło poznać. Specjalizacja?
Właściciel
- Magia Leczenia, Stali i Elektryczności.
-Nieźle. Ma się rozumieć, że miałeś nauczycieli?
Właściciel
- Jednego. - odparł, potakując głową. - Reszta to księgi i zwoje.