Wioska w Księstwie Ludzi

Avatar maxmaxi123
- Ten od ptaszek i pszczółek*? Trudno.Wróci, tacy zawsze wracają.
Powiedział, nawet nie odwracając na chwilę wzroku.

//*- jakby co, to chodzi o umiejętność przyzwania zwierząt. Wolę mieć pewność, że dobrze to zrozumiano.

Avatar Vader0PL
-Możemy pójść we własną stronę?

Avatar maxmaxi123
- Za chwilę, tylko coś znajdę.
I dalej grzebał.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
Czekasz.
Max:
Udało Ci się skomplementować cały ekwipunek bez większych trudności.
Bulwa:
Przystanął, ale chyba tylko po to, aby zadać pytanie:
Bo? Czemu niby mam się Ciebie słuchać?

Avatar maxmaxi123
- No, gdzie on pobiegł?
Zapytał, zapinając pas z nożami na prawej piersi.

Avatar bulorwas
Pomyślmy... Bo to ku*wa moje ciało? Poza tym mieliśmy umowę, raz w miesiąciu, jeden dzień i jedną noc masz samowolkę. I tak, ten dzień nie wypada ku*wa dzisiaj.
Rzekł po czym starał się przejąc kontrole nad ciałem.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//HALO VADER POWIEDZ COŚ//

Avatar Vader0PL
-Zawołam go.
Zrobił z rąk tubę.
-Wilkołaku!
Zagwizdał.
-Kici kici, taś taś.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
Brak odzewu.
Max:
Brak efektu, ale chociaż noże przypięte.
Bulwa:
Nie odpowiedział, ale zaczęliście wewnętrzną walkę o kontrolę nad ciałem, która póki co wygląda na całkiem wyrównaną.

Avatar maxmaxi123
Zaczął szukać śladów.
- Ja poszukam śladów, ty zobacz po zapachu. Nie możliwe, żeby tak śmierdzące bydlę nam umknęło.
Nawet jak to nie była prawda, to skorzystał z okazji, aby obrazić- jak podejrzewa- tchórza. Pewnie wziął skądś cały dorobek, czy jakoś inaczej zdradził i ucieka, na inny kontynent.

Avatar bulorwas
Wymierzył mu prawego siepowego prosto w ryło po czym odskoczył i przygotował się do bloku.
Dawaj pi**o.

Avatar Vader0PL
Ruszył więc za towarzyszem, skupiając się na smrodzie, którego nie powinno tutaj być.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Max, Vader:
Wspólnymi siłami odnaleźliście trop składający się ze śladów łap i śmierdzącej woni.
Bulwa:
Poszłoby sprawnie, gdyby nie fakt, że byliście w jednym ciele, przez co odskok się nie udał, a pięścią uderzyłeś samego siebie. Tutaj zadziała bardziej wola i umysł, a nie siła i ciosy.

Avatar maxmaxi123
//O, serio taka była? ;-;
On chyba zakładał, że są jakoby w umyśle i mają takie jakoby ciała//
No to szedł tymże tropem. Tylko dziwiły go te ślady łap.... e, mniejsza, najwyżej trop okaże się fałszywy, a więcej pieniędzy będzie dla nich. Albo... jakby jeszcze tylko jakoś oszukał tego wielkiego.... albo nie! Jakiś ochroniarz mu się przyda. Zachowa go sobie.

Avatar Vader0PL
Ruszył za pozostałym, w miarę normalnym, kompanem.

Avatar bulorwas
Skupił się jak mógł na zdominowaniu worgena.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bulwa:
Trochę to trwało, ale w końcu wygrałeś. Jednakże ten pojedynek woli sporo Cię kosztował, toteż padłeś na ziemię bez sił, ale z zachowaną jeszcze przytomnością. Przy okazji znów zacząłeś zmieniać się w swoją ludzką formę.
Max, Vader:
Odnaleźliście go rozłożonego na ziemi, prawdopodobnie bez przytomności, a może i bez życia.

Avatar maxmaxi123
Nie żyje! Tak! Podbiegł więc rozradowany do ciała,a by zobaczyć co ma przy sobie. Może znajdzie coś wartego uwagi? Najwyżej oskóruje, może ktoś gdzieś będzie chciał skórę tego brzydala?
//On zaczyna mi się co raz bardziej podobać.//

Avatar Vader0PL
Sprawdził ciało magią dusz.
-Poczekaj.

Avatar bulorwas
Był nieprzytomny.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bulwa:
Nie do końca, cały czas miałeś zachowaną przytomność, ale za to sił brak. Mimo to zaczęły Ci one wracać, akurat w chwili, gdy Ptasia Morda zaczęła Cię przeszukiwać, najpewniej uznając Cię za trupa.
Vader:
Z Magią czy bez, zdołałeś ustalić, że wciąż jest wśród żywych.
Max:
Nic więcej niż ponadto to, co miał przy sobie wcześniej, nie miał.

Avatar maxmaxi123
- E, nic nie ma.
Powiedział do towarzysza, zupełnie jakby sądził że ten też skorzysta. Odsunął się więc od ciała.
- Gdzie go zakopiemy? Jeżeli zakopiemy... Na pewno oczy pójdą dla Victora.

Avatar maxmaxi123
- Ou. Yyyymm.... Wybacz, że uznałem cię za zdechłego.

Avatar bulorwas
-Jak wrócę do sił to ty będziesz uznany z zdechłego...
Wycharczał próbując przewrócić się na plecy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Udało się, a siły zaczynają powoli Ci wracać.

Avatar maxmaxi123
Odsunął się, sięgając po jeden z noży.

Avatar Vader0PL
Odsunął się od towarzyszy.

Avatar bulorwas
-Gejem jesteś, że mężczyzn obmacujesz?
Wychrząkał próbując wstać.

Avatar maxmaxi123
- Nie gejem, co człowiekiem interesu. Sądziłem, że żeś zdechł, to widziałem w tym interesik, ale że nie zdechłeś, to... witamy wśród żywych!
Zakrzyknął, może nie do końca szczerze, ale jak entuzjastycznie!

Avatar bulorwas
-Wiesz, że słowo "interes" ma też seksualne znaczenie, zboczeńcu?
Powiedział z perfidnym uśmieszkiem opierając się o miecz.

Avatar maxmaxi123
- Oh, nie martw się. Nie gustuję w brzydalach. Mi bardziej chodziło o różnego rodzaju fanty. W ostateczności skóra i mięso. Może ktoś ślepy by się nabrał, że z dzika.

Avatar bulorwas
-Brzydalem nazywa mnie kruczamorda? Kiedyś miałem tak bogate życie erotyczne, że po wszystkim, sąsiedzi przychodzili by sprawdzić puls dziewczyn.

Avatar maxmaxi123
- Tia, bo ja w porównaniu do ciebie, nie mam wyboru z tą maską. A co się teraz stało? Sprzętu brak?

Avatar bulorwas
-Nie, po prostu, może jestem je**nym wygnańcem z mrocznym pasażerem na pokładzie?

Avatar maxmaxi123
- Zawsze pozostają dz****. A nie, czekaj. Takowych brak w okolicy. No, to co mamy jeszcze raz zrobić?

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Nie przeszkadzam.//

Avatar maxmaxi123
//Ten mój dalej czeka na odpowiedź, ale poza tym, też nie przeszkadzam.//

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Bulwa, odpisuj, nie pie**ol.//

Avatar bulorwas
Ku*wa poszedł w pi**u, a dokładniej tam skąd jechali rycerze.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Teraz reszta.//

Avatar maxmaxi123
Poszedł za nim.
- Ej panowie, co mamy jeszcze raz zrobić?

Avatar Vader0PL
-Zdobyć zapasy i broń, a wy poje**liście kierunki.
Ruszył dalszą drogą. Rycerze zaatakowali zza pleców, czyli nie dotrą tam, gdzie musieli dotrzeć.

Avatar bulorwas
-Skądś musieli mieć te je**ne pancerze i konie!

Avatar Vader0PL
-Mógł to być patrol, lub zbrojny oddział sprawdzający, kto zniszczył im wioskę!

Avatar maxmaxi123
- Może po śladach, geniusze?

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Rycerze zaatakowali Was od frontu, nie zza pleców, ale poza tym spoko.//

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku