Folwark Vanderlinów

Temat edytowany przez KrzyzBobr - 22 grudnia 2015, 23:54

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Tak jest panie !

Avatar
Konto usunięte
Teraz czekał tylko na wezwanie Julki

Avatar Bilolus1
Właściciel
//Dobra dzisiaj ostatni odpis//

Pojawiła się rankiem, już normalnie ubrana ale.. wyglądała na starszą o jakieś pięć lat, tam gdzie wcześniej nic nie było wszystko dość znacznie się uwypukliło

- No to jak ruszamy ?

Avatar
Konto usunięte
-Tak... Starzejesz się, wiesz? - Uśmiechnął się

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Nie, staje się potężniejsza .- nie do końca wiedziałeś jak sam bóg mógł rosnąć w potęgę ale w jej przypadku to nie wróżyło chyba ładowi zbyt dobrze..-. Podejdź tu .

Avatar
Konto usunięte
Podszedł do niej

Avatar Bilolus1
Właściciel
Teleportowała ciebie i siebie, trwało to dziwnie dłużej niż zwykle .

//Kontynuujesz na "Cyparnie" jak ją zrobię//

Avatar
Konto usunięte
Dojechała do folwarku.
-Jestem niemalże pewna, że to tu mieszka wampir. Rozegrajmy to dobrze.
Zeskoczyła z jaszczura, wzięła włócznię i podeszła powoli do drzwi.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Stałaś przed bramą do folwarku o której pisałem wcześniej. Pilnowała jej dwójka sporych mutantów .

- Zabić ich ?-

Avatar
Konto usunięte
-Mam plan - wyszeptała do orka.
Spojrzała na mutantów
-Przepraszam, czy dotarłam do domu pana Revana?

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Tak .- burknął cicho -. Pan Revan kazał jednak nikogo nie wpuszczać do swojego powrotu chyba że ktoś ma ważny powód .

Avatar
Konto usunięte
-Muszę mu oddać 1000 sztuk złota. Dość ważny powód?

Avatar Bilolus1
Właściciel
Spojrzeli sobie, jeden pokiwał potwierdzająco

- Raczej tak, proszę bardzo

Otworzył wam bramę .

Avatar
Konto usunięte
Weszła przez bramę.
-Wampira nie ma, ale możemy zabić jego mutantów, zniszczyć dom i ukraść kilka rzeczy. Postępuj według planu - wyszeptała do Bunduga

Avatar Bilolus1
Właściciel
Bundug wbiegł do środka i usłyszałaś tylko hałasy, krzyki . Po chwili przez jedno z okien wyleciał jakiś mały mutant, kolejno wybuch w jednym z pomieszczeń .

Avatar
Konto usunięte
// Ku*wa nie ma mnie dzień I rozwalaja mi chatę. To Nie fair Ku*wa
Teleportował się i rozejrzał się.

Avatar
Konto usunięte
Obróciła się do mutantów przy bramie.
-Ark.
Szybko pobiegła do budynku, w którym Bundug robi rozpie**ol.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Teleportowałeś się do.. twojego salonu pełnego trupów służby, stał w płomieniach . Na dworze usłyszałeś potężny wystrzał


Gość

Broń zabiła strażników natychmiastowo, w budynku zobaczyłaś bunduga niszczącego wszystko magią ognia i błyskawicami .

Avatar
Konto usunięte
Ozywial służbę
-Julia... Czy to twoja sprawka? Czy śnię?
Gdy ożywił służbę wybiegł na dwór, gdyby był tam wróg natychmiast to Uśpił

Avatar Bilolus1
Właściciel
Służba była w tak fatalnym stanie że nie było czego ożywiać.. a na dworze na nic nie wpadłeś .

Avatar
Konto usunięte
-Ku*wa, Ku*wa, Ku*wa!
-Julia, ładnie proszę, mogłabyś przyjść tutaj?

Avatar Bilolus1
Właściciel
Pojawiła się, była ubrana w szlafrok i puszyste różowe kapcie, trudno powiązać było teraz jej wygląd z zawodem .

- Co ?- spytała ziewając -.

Avatar
Konto usunięte
-CO TU SIE DZIEJE DO KU*WY NĘDZY?!

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Skąd mam wiedzieć ? Przerywasz mi spanie i na mnie krzyczysz . Myślisz że ku*wa mać jestem winna wszystkich twoich nieszczęść . Istnieją też inni Bogowie .

Avatar
Konto usunięte
-Bo jesteś winna prawie wszystkich, do cholery! Dorfberg, poradzilbym sobie z tłumem, a tak musiałem się uporać z cholernym Księciem Wampirów! Niemal zginalem... A poza tym, ty wiesz prawie wszystko, aha i miałem dostać nagrodę za pomoc na Cyrpusie! Ja pie**olę! Widzisz ten dom? To jest pieprzony dom Vanderlinow! Stoi tu już 360 lat! A teraz co, ktoś mi go niszczy i najprawdopodobniej przez Ciebie! - Mówił to z tak wielką złością że nie zdziwił by się jakby dostał piorunem po głowie od Julki

Avatar
Konto usunięte
Rozejrzała się, ile zostało tu jeszcze mutantów

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Znam przyszłość i wszelkie możliwe jej tory, gdyby nie ja w Dorfbergu chłopi zatłukliby cię pałkami a później uciekli, twój dwór spalono by jakiś tydzień po tym .- nadal wydawała się się spokojna ale ziemia wokół niej zaczynała pękać i płonąć -. Zresztą, jeszcze później chroniłam i ciebie i twój dwór . Dodatkowo nie wiem czy wiesz ale mistrzostwo przekazałam CI DO CHOLERY KILKA SEKUND PO TYM JAK SIĘ TU TELEPORTOWAŁEŚ !

Na niebie zaczęły pojawiać się czarne chmury z piorunami . Ziemia wokół całego folwarku już płonęła a przy Julce gromadziły się iskry . Poczułeś że ziemia się lekko trzęsie .

Gość

Nic się nie działo aż.. wielki piorun uderzył tuż przed tobą rozrywając wszystko na swojej drodze, przy podłodze wybuchł odrzucając cię metr w tył .

Avatar
Konto usunięte
-Co to było?
Szybko wstała, złapała włócznię i rozejrzała się skąd wziął się piorun

Avatar
Konto usunięte
-No, tyle masz do powiedzenia?!

Avatar Bilolus1
Właściciel
Uderzył z góry.. przez okno mogłaś zobaczyć setki takich przecinających niebiosa, ziemia zaczęła mocno się trząść niszcząc wszystko co było w środku i rzucając meblami o ściany .

Bóbr

- Nie . Nie byłeś byle pionkiem w mojej grze -. podniosła na ciebie swój wzrok, przez jej oczy także przechodziły iskry, ziemia trzęsła się coraz potężniej -. Myślisz że dlaczego tak o ciebie dbam, tobie kpinę byłam w stanie wybaczyć . Ale mam już tego dość, stracisz wszystko co przeznaczyłam ci w tej linii czasu .

Avatar
Konto usunięte
-Co? Nie, nie. Poczekaj, to nie tak... Ja...Przepraszam... Wybacz, proszę... - - Z złego tonu, teraz zmienił się na blagalny ton.

Avatar
Konto usunięte
-Bundug, czy to ty? Jeśli tak, to przestań.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Bóbr

Julka zaczęła się zmieniać, przybrała wygląd ducha burzy . Jej ludzkie ciało gdzieś znikło a teraz tworzyły je same błyskawice . Obok ciebie pojawił się jakiś rycerz w pełnej zbroi.. biło od niego potężne światło, zaraz za nim nieco na boku podwórza zmaterializował się Krasnolud .

- Stój głupia ! Nie widzisz co robisz z tym światem !- krzyczał rycerz -.

Gość

Jak na zaprzeczenie Bundugiem rzuciło w ścianę obok ciebie, przebił się na wylot do drugiego pokoju .

Avatar
Konto usunięte
-Bundug, chyba wybraliśmy nieodpowiednią chwilę na kopanie dupy wampirowi. Może stąd uciekniemy jakby nigdy nic?
Poszła zobaczyć, czy ork nie ma jakichś poważniejszych obrażeń

Avatar
Konto usunięte
Odsunal się od bogów.
-Niech to szlag... Czemu to ja zawsze spotykam bogów...- Powiedział cicho

Avatar Bilolus1
Właściciel
Bóbr

Bogowie zaczęli rosnąć do gigantycznych rozmiarów i toczyć ze sobą walki, krasnolud w ciężkim pancerzu i z młotem w ręce uderzył na Julkę ale ta błyskawicą odtrąciła go, następnie rzuciła się do walki z rycerzem którego pokonała w pojedynku.. jakby magią krwi . Julka chyba nie kłamała o tym że rosła w siłę.. jednak krasnolud podniósł się i zdzielił ją swoją bronią . Straciła równowagę a wtedy uderzył rycerz..zabijając ją ? Gdzieś znikła . Prawdopodobnie uciekła do chaosu.. bogowie zmaleli a burza i trzęsienie ziemi ustało.. krasnolud był straszliwie oparzony i osmalony . Błyskawica mocno go zraniła . A rycerz był zgięty w pół ciężko łapiąc oddech, spojrzał na ciebie

- Nie..denerwuj..jej..tak..często .

Gość

Nagle po wielkich hałasach dochodzących z dworu wszystko ustało, Bundugowi nic nie było.. gwarantowała mu to jego orkowa wytrzymałość i gruby pancerz

- Cholera.. ktoś musiał wku*wić jakiegoś Boga chyba...

Avatar
Konto usunięte
-Na szczęście mnie tylko rzuciła o ścianę. Dobra, za**bmy kilka rzeczy, rozwalmy z 2 ściany i uciekajmy. Ten dom i tak już jest w kawałkach.
Przeszukała szafki w pokoju.

Avatar
Konto usunięte
Stał jak posąg po walce bogow. Po chwili coś powiedział.
-Ja...Tak, oczywiście... Czy... Co...Co się z nią stało?

Avatar Bilolus1
Właściciel
Gość

Znalazłaś kilka kosztowności : pierścionków i naszyjników, tak właściwie nie było rozwalać jakich ścian bo albo stały w płomieniach albo były rozwalone .

Bóbr

- Cudem wraz z Vordunem..zesłaliśmy ją do chaosu . Prawie nas pokonała.. a wtedy miałbyś prawdziwy problem..

Avatar
Konto usunięte
-Właściwie...Nawet po tym jak ją pokonaliście nadal mam problem... Ale to dla was nieważne. Jaki miałbym problem?

Avatar
Konto usunięte
Schowała kosztowności. Ruszyła jeszcze na szybko przeszukać inne pokoje.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Bóbr

- Byłaby jedynym Bogiem który sprawowałby tu władzę . Magia ładu by znikła a cały świat pochłonąłby Chaos .

Gość

Nie dało się, stały w ogniu . Waszym jedynym wyjściem okazywało się jakieś tylne przejście które utworzyło wam trzęsienie ziemi .

Avatar
Konto usunięte
Skierowała się do wyjścia.
-Dobra Bundug, wychodzimy.

Avatar
Konto usunięte
-Eee tam, to nie takie złe, no chyba że jest się Bogiem Ładu to wtedy tak. W każdym razie... Mógłbym poprosić choć raz o jedno?

Avatar Bilolus1
Właściciel
Bóbr

- Przed chwilą chciała cię zabić a ty mówisz że nie byłoby to złe ?- gdy usłyszał o prośbie pokręcił głową i westchnął -. Dawaj .

Gość

Bundug zszedł na ziemię i skierował się w stronę zburzonej bramy .

Avatar FD_God
//Nie rozumiem czemu Bogowie Ładu w ogóle by nie przerobili wampira na proszek dla niemowląt, ale ok :v

Avatar
Konto usunięte
//Jeśli bogowie naprawią ci dom, Bundug pewnie wróci się i rozwali go jeszcze raz
Przyśpieszyła kroku. Rozejrzała się, by zobaczyć skutki tej dziwnej burzy i jej wizyty w tym domu

Avatar
Konto usunięte
-N..Nieważne... To chyba i tak już przeszłość...

Avatar Bilolus1
Właściciel
FD_God pisze:
//Nie rozumiem czemu Bogowie Ładu w ogóle by nie przerobili wampira na proszek dla niemowląt, ale ok :v

Mogli by też po prostu pojawić się w domu Księcia i go zniszczyć, ale wyjaśnię wam dlaczego nie robią takich rzeczy dopiero później ;p//

Gość

Nic nie widziałaś, tylko podwórko było jednym wielkim pobojowiskiem . Wraz z Bundugiem uciekłaś w krzaki przez rozwalony mur i tyle was tam było widać

Bóbr

- To nie zawracaj mi do cholery głowy !- powiedział znikając, krasnolud się do ciebie zbliżył -.

- Nie masz może trochę wódki... ?

Avatar
Konto usunięte
-Miałbym... Ale właśnie przed chwilą ktoś mi rozpierdzielił dom.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku