Moderator
Dalej widzisz zamknięty bar a jeszcze dalej pałac z ciągle nie naprawionym lądowiskiem.
Właściciel
DAlej idzie, tym razem do punktu 48.
Moderator
Widzisz port lotniczy, zamieniony w bazę Separatystów.
Moderator
Dalej widzisz świeżo otwarte zoo, jego droidy postanowiły nie ruszać, Rankor i Wampa skutecznie straszą droidy.
Właściciel
Zaśmiała się.
"-Wampeczko moj droga, poskacz trochę na złość droidom."
Moderator
Rój też trzymał dystans, podchodzili bliżej niż droidy ale nie wchodzili.
Moderator
W środku było spokojnie, ławki, drzewa, fontanna, jak gdyby nigdy nikt nikogo nie zaatakował.
Właściciel
Usiadła na jakiejś ławce. MIała miećspotkanie z informatorem.
//Hasło: Ma padać?
Odzew: Zależy czym.
Moderator
//Aż mi się przypominało jak w rebeliantach szukając gonk droida debili z siebie robili.
Widzisz jak idzie ktoś w czerwonej Mandaloriańskiej zbroi (zbroja Roju), podszedł do ciebie.
-Ma padać?
Moderator
-Mam nie najlepsze informacje.
Właściciel
-Siadaj, to ma być rozmowa dwóch przyjaciół.
Moderator
Usiadł.
-Paczuszkę będzie pilnował robocik. Bardzo groźny robocik.
Właściciel
-Sam Grievous czy jakiś inny typ?
Moderator
-Tak, Grievous. Razem z Magnaguardami.
Właściciel
-TRzeba będzie z dystansu... Jakieś inne?
Moderator
-Zmutowany Acklay, inaczej Hydra Geonosiańska, nie wiadomo czy ją przetransportują czy zmutują Acklaya tutaj. Bombardowanie jest czasochłonne.
Właściciel
-Nie pierniczą się... Chcą zdusić w zarodku iskrę Rebelii...
Moderator
-Tylko są wielkie problemy, w ogóle z uśpieniem jednej.
Moderator
-Będą chcieli użyć WBC, jeśli wszystkie inne metody nie pomogą. Mają tu być testowane droidy B3, bardzo silne, oraz będą chcieli użyć krążownika, bardzo dużego krążownika który teraz stacjonuje na...
Widzisz ukrytego członka Roju celującego do informatora.
Właściciel
Patrzy na tamtego członka Roju i mówi.
-Spokój.-tamtemu strzela w makówkę.
Moderator
//A zdążyłem zeedytować bo inna koncepcja mi przyszła do głowy...
Moderator
//Nikt nie zauważy trupa na drzewie... Jeszcze w dodatku w czerwonej zbroi.
-Lepiej będą szedł, nie wiadomo ile tu był i czy nie powiadomił reszty.
Właściciel
//Dla zdrajców ojczyzny śmierć w trybie doraźnym.
-Ja się zgadzam.
Moderator
//Z dostawą do domu.
Odszedł.
Właściciel
Odeszła w swoją stronę.
//Podobnie robiła AK.
Moderator
Idziesz i widzisz, za parkiem idzie Grievous w stronę portu lotniczego, w asyście Magnaguardów. To oznacza że pałac jest chroniony tylko przez B1 i Rój.
Właściciel
-Zbieramy się w punkcie 48. Trzeba przechwycić paczkę.-do Visa i Beka.
Właściciel
Idzie do tego punktu.
-Zabierzcie ludzi.
Moderator
Widzisz jak Grievous idzie w stronę doku 25, port jest pilnowany przez droidy.
Właściciel
//Przewiniesz do momentu szturmu na Mandalore?
Moderator
//Etap: Mutowanie Acklaya czy właściwy atak na konwój?
Moderator
Byliście już przygotowani, miejsca obstawione. Na niebie widać już transporter.
Właściciel
Obserwowała miejsce.
-Wiecie, kiedy otworzyć ogień.
Moderator
Transportowiec powoli podchodził do lądowania.
Właściciel
-Niech wyląduje. POtm zaczynamy kanonadę.-skierowała snajperkę na jakiegoś Magnaguarda.
Moderator
Transportowiec w eskorcie sępów wylądował, drzwi zaczęły się powoli otwierać.
Moderator
Zaczynają strzelać, ze statku wyszły Droidy Komandosy a Grievous uruchomił swoje miecze.
Właściciel
-Zmieniać pozycję. KIlka strzałów i zmieniać.
Moderator
Widzisz jak w stronę doków biegnie Rój.
Właściciel
-Zajmę się rojem, reszta ma dopilnować okrętów-strzela kilku Rojownikom w głowy.