Konto usunięte
//A Młynarz?//
Igor właśnie kończył ostrzyć topór o jakiś kawałek kamienia na powierzchni, zaraz potem wszedł na stację.
//Wybierz jaką.//
Właściciel
Mudzyn
///Tylko ostrzegam: To, co tutaj będzie to coś w stylu kontynuacji historii metra po 2035.
Była to stacja Sawielowska. Zamieszkała, więc trzeba prosić o otwarcie.
Konto usunięte
//I do Hanzy mam źle i do satanistów mam źle...//
Więc pukał do wejścia. (czy coś)
Właściciel
///No cóż. Chyba mogę się posługiwać starymi mapami? Czy już Dante coś zrobił?
Usłyszałeś czyiś głos:
-Kto tam?
Konto usunięte
//Niech lekko kojarzą.//
- Igor, weź otwórz.
Właściciel
//Yhm
-Ty? Mało ci tych przygód?
Właz się otworzył.
-Właź, albo od razu pod kabinę!
Konto usunięte
Wszedł.
- Coś nowego? Hanza się nie narzuca?
Właściciel
-Hanza? Te wypi**dki, które mają rozłam? Nie, nic z tych rzeczy.
Konto usunięte
- Jeszcze skończy się tak, że przejmą ich czerwoni... Jakieś odkażanie, czy coś?
Właściciel
-Oczywiście.
Po tym jednym słowie ktoś oblał cię wodą, a następnie dał ćwiartkę mydła i jakieś szmaty.
-Drugie wiadro przy ścianie.
Konto usunięte
Odkaził się (czy coś) i ruszył na stację.
Konto usunięte
- Przez granice z Hanzą przepuszczą, no nie?
Właściciel
-Powinni, ale na twoim miejscu przeczekałbym.
Konto usunięte
- Przeczekał co? Rozłam Hanzy?
Konto usunięte
- Sobie moment wybrałem... No zostanę...
Właściciel
-Dobrze, tylko idź do Aleksieja. Załatwi ci jakiś namiot i zajęcie.
Właściciel
Aleksiej, zarządza stacji siedział w swoim "gabinecie" i czytał książkę przy słabym świetle.
Konto usunięte
- Eh... Mógłbym prosić jakiś namiot i zadanie...?
Właściciel
-O, część... Igor. Dobrze pamiętam? Namiot dostaniesz, ale w zamian będziesz pilnował tunelu do satanistów. Zgoda?
Konto usunięte
Kiwnął głową.
- To... Iść pod ten tunel i namiot później?
Właściciel
-Yhm. Masz najdalszy posterunek.
Konto usunięte
Kiwnął głową i skierował się na posterunek.
Właściciel
Udałeś się tam, jak na razie byłeś tam tylko ty.
Konto usunięte
Czekał i nasłuchiwał tunelu.
Właściciel
Było cicho, a ty siedziałeś po ciemku. Warto rozpalić ognisko.
Konto usunięte
O ile mam czym... Spróbował rozpalić.
Właściciel
Udało się. Było czym, bo dostarczano co drugą wartę trochę drewna.
Konto usunięte
Sprawdził czy coś leży obok.
Konto usunięte
Więc napawał się ciepłem ognia i czekał na ludzi, którzy mieli mu pomóc.
Właściciel
Przyszło trzech, ale nikogo nie znałeś nawet z widzenia.
Konto usunięte
Popatrzył na nich i chciał się przywitać, ale nieśmiałość wzięła górę i siedział cicho przy ogniu.
Właściciel
Inni również woleli milczeć.
Konto usunięte
Więc też milczał i nasłuchiwał tunelu.
Właściciel
Ten wydawał się być pusty i spokojny, co mogło zwiastować zarówno spokój na warcie, jak i chaos w ciągu kilku najbliższych minut.
Konto usunięte
Bawił się strzałami i zerknął na tunel.
Właściciel
Zauważyłeś coś, co mogło przypominać błysk latarki uruchomionej tylko na chwilę.
Konto usunięte
- Błysk, jak latarka. Widziałem!
Właściciel
Jeden z twoich kompanów kiwnął głową i odbezpieczył karabin. Pozostali wyjęli latarki i pistolety.
Właściciel
Nie udało się.
-Zapalamy latarki?
Konto usunięte
- Może rzucimy tam jakieś drewienko z ogniska? Takie zapalone.
Właściciel
-Yhm.
Jeden podniósł najdłuższy kawałek drewna, a następnie cisnął w głąb tunelu. Niestety, jeżeli ktoś tam był, to się wycofał.
Konto usunięte
Czekał aż ktoś coś powie.
Właściciel
-Ktoś idzie to sprawdzić?
Konto usunięte
Siedział cicho z nadzieją, że ktoś się zgłosi.
Właściciel
Jeden z żołnierzy westchnął, sięgnął po dubeltówkę, odpalił latarkę czołową, a następnie udał się w stronę tunelu.
-Jak nie wrócę po 2 minutach, to macie strzelać w ciemność.