Moskwa

Avatar Psychopata_
- Jakoś nie mam jakiejś histori w zanadrzu.

Avatar Dark_Dante
- Nadal nie bardzo wiem kim jesteś.

Avatar Psychopata_
- Były żołmierz. Ranny i pozostawiony na śmierć przez towarzyszy broni. Łazi teraz po Moskwie i szuka rzeczy przydatnych do przetrwania. I to by było na tyle z mojej histori. Wcześniej to tylko spokojne życie z rodzinką, utrata jej i wstąpienie do wojska. Teraz to już wszystko.

Avatar Dark_Dante
- Ani to kolorowe, ani wesołe.
Burza na zewnątrz się nasiliła.

Avatar Psychopata_
- A jakie niby miało być?
Zamilkł na chwile.
- Wygląda na to, że jeszcze tu sobie posiedzimy.

Avatar Dark_Dante
- Typowe dla tej pory roku.
Zaczął rozbierać broń.

Avatar Psychopata_
Sprawdził ekwipunek. Powinny być trzy bronie palne //nie pamiętam jakie//, fiolki i strzykawka, butelka z jakimś kwasem czy czymś podobnym i noże. Powinien mieć na sobie kamizelke kulo odporną.
- Lepiej sprawdzić. Ktoś mógł się przewinąć i coś sobie wziąść.

Avatar Dark_Dante
Znalazłeś przy sobie tylko CZAKa z trzema kulami, kilka fiolek, strzykawkę i nóż motylkowy. Kamizelka była już w strzępach.
- Nie jestem złodziejem.

Avatar Psychopata_
// * motylkowy lub do filetowania.
- Ja cię nie oskarżam. Chyba długo tam leżałem i mogło się więcej ludu przewinąć.

Avatar Dark_Dante
- W jakichś zaułkach? Raczej nie, pewnie zostawiłeś na stacji.

Avatar Psychopata_
- Ja nie zostawiam niczego potrzebnego.

Avatar Dark_Dante
- Tak, jasne. Właśnie widać. Co to była za armia, że nawet o Triadzie nie wiedziałeś?

Avatar Psychopata_
- Gówniana i idealna... Nie dawali pełnych informacji. Jeśli człowiek nie mógł iść sam to go zostawiali. Idealna dla ludzi, którzy żyją z przyzwyczajenia.

Avatar Dark_Dante
- Nie jesteś stąd.

Avatar Psychopata_
- Jakbym był stąd to miałbym rosyjskie nazwisko.

Avatar Dark_Dante
- Przysłały Cię resztki US Army?

Avatar Psychopata_
- USA? Nie mam nic wspólnego z amrykańcami.

Avatar Dark_Dante
- To skąd jesteś?

Avatar Psychopata_
- Można powiedzieć że z Polski.

Avatar Dark_Dante
- Ach, tak, Polska... Kiedyś musiałbym się tam kiedyś wybrać.
Na zewnątrz ucichło

Avatar Psychopata_
- Spokojnie się robi.

Avatar Dark_Dante
Topol spojrzał na Pip-Boy'a.
- Może i spokojnie ale i niebezpiecznie.

Avatar Psychopata_
- To ile jeszcze mamy tu czekać?

Avatar Dark_Dante
- Ze dwie godziny, żeby deszcz zmył większość promieniowania. A potem będzie już ciemno i nigdzie się nie wybieram.

Avatar Psychopata_
- A tak właściwie to jaki dzisiaj dzień?

Avatar Dark_Dante
- Dwudziestego ósmego czerwca.

Avatar Psychopata_
- Po pewnym czsie w osamotnieniu człowkek nie liczy czasu.

Avatar Dark_Dante
- Nawet i we wspólnotach często tego nie robią.

Avatar Dark_Dante
Wyciągnął się na podłodze i owinął płaszczem.
- Jutro będzie dłuuuugi dzień.

Avatar Psychopata_
- Zależy dla kogo.

Avatar Dark_Dante
Mruknął coś niewyraźne i zaraz usnął.

Avatar Psychopata_
Położył się i zasnął.

Avatar Psychopata_
Wstał spojrzał czy Topol się obudził.

Avatar Dark_Dante
Nie było go w pomieszczeniu.

Avatar Psychopata_
Wyjął pistolet i wyszedł.

Avatar Dark_Dante
Topol szamotał się na ziemi z jakimś zombie.

Avatar Psychopata_
Wycelował w zombiaka i strzelił.

Avatar Dark_Dante
Kula przeszła przez ramię i wyszła między żebrami.

Avatar Psychopata_
Zaczekał chwile. Patrzył czy nie trzeba strzelić jeszcze raz.

Avatar Dark_Dante
Po krótkiej chwili zombie leżał już obok całkiem rozpruty.

Avatar Psychopata_
- Jeden mniej.
Podszedł do Topola.

Avatar Dark_Dante
- Pieprzone trupiaki...
Wstał z trudem.

Avatar Dark_Dante
- Teraz spacer do metra.

Avatar Psychopata_
- No to idziemy.
Poszedł powoli w strone metra.

Avatar Dark_Dante
Trzymał się kilka kroków za tobą.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Vader0PL
Właściciel: Vader0PL
Grupa posiada 37313 postów, 91 tematów i 94 członków

Opcje grupy Żadnych Bogó...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Żadnych Bogów, Żadnych Panów [PBF]