Właściciel
Michalros
Udałeś się tam, lekko drzemał.
Mudzyn
Potknąłeś się, ale udało ci się ustać na nogach.
Konto usunięte
Uśmiechnął się lekko, niech staruch sobie śpi. Rozejrzał się za swoim miotaczem.
Właściciel
Mudzyn
Ponownie się potknąłeś, tym razem od uderzenia twarzą uratowały cię na szybko wyciągnięte ręce.
MIchalros
Był tam, leżał obok kosza na broń, do którego się nie zmieścił.
Konto usunięte
Zaczął szukać jakiegoś auta.
Właściciel
Mudzyn
Były, ale część bez szyb, a jeszcze inne bez drzwi. I żaden z nich nie pojedzie.
Konto usunięte
Poszukał takie z drzwiami i ułożył się na tylnym siedzeniu, jednak nie zasnął.
Właściciel
Mudzyn
Położyłeś się, odpoczynek z pewnością dobrze wpłynie na twoje siły, ale pozostaje kwestia zmęczenia i senności.
Idzie przez jedną z ulic Warszawy uzbrojony w karabin.
Właściciel
Mudzyn
Obudziłeś się o świcie.
Killer
Szedłeś ulicą, kawałek słońca był widoczny przez chmury, budynki po obu stronach wraz z wrakami przy nimi stojącymi już dawno temu zostały spalone i obrabowane ze wszystkiego co cenne. Gdzieniegdzie było widać zwłoki przygniecione gruzami, już dawno rozkładające się.
Konto usunięte
Wstał, napił się i poszedł dalej.
Wyszedł z alei Pojednania (jest taka?) w Warszawie i udał się do Łazienek Królewskich.
Właściciel
Mudzyn
Jeszcze kilka kilometrów i opuścisz Warszawę i będziesz w drodze do Gdańska, jeżeli nie zmienisz kierunku.
Charlie
///Niestety takiej nie ma, ale uznajmy, że wyszedłeś z alei, której nazwa się nie zachowała.
Do Łazienek jeszcze daleka droga, ale w ciągu godziny powinieneś tam dotrzeć. Jeżeli pominiesz procedury bezpieczeństwa.
Konto usunięte
Ciekawa perspektywa. Szedł dalej.
Konto usunięte
Wolnym krokiem skierował się w jego stronę, aby go zabrać.
Właściciel
Mudzyn
Szedłeś dalej.
Michalros
Zbliżyłeś się na tyle, żeby bezpiecznie zabrać miotacz.
Właściciel
Mudzyn
Szedłeś dalej, chociaż miałeś dziwne uczucie, że ktoś cię widzi i jest cholernie znudzony twoim zachowaniem.
Łączę przedmioty w prowizoryczną włócznię, idę ją naostrzyć...
Konto usunięte
Zabrał go i wolnym krokiem udał się do wyjścia.
Właściciel
Kanciarz
Włócznia stworzona i naostrzona.
Mudzyn
Uczucie się nasilało.
MIcharlos
Byłeś już koło drzwi, kiedy zacząłeś mieć wątpliwości, czy aby na pewno tamten staruszek nie uszkodził twojego miotacza.
Właściciel
Mudzyn
Znalazłeś, ku*wa, ciężarówkę wojskową.
Konto usunięte
Ze zmrużonymi oczami obejrzał miotacz.
Właściciel
Mudzyn
Znalazłeś młot wojskowy, używany przez bardziej ekstremalnych żołnierzy z egzoszkieletami, niestety zbyt ciężki dla ciebie. Za to już spokojnie mogłeś zabrać strzelbę automatyczną z 36 nabojami i muszkiet z 5 pociskami.
Michalros
Wyglądał dobrze, ale czy działał?
Konto usunięte
Zabrał strzelbę i poszedł dalej.
Konto usunięte
Wyszedł na zewnątrz i spróbował go wypróbować.
Właściciel
Mudzyn
Zaczął padać deszcz.
Michalros
Udało się, miotacz oświetlił okolicę swoim płomieniem. A ciebie złapała zrządza spalenia wszystkiego, co cię otacza. Byle został z tego tylko proch.
Konto usunięte
Uśmiechnął się tak, że nie jeden socjopata czułby się zazdrosny. Szkoda tylko, że maska owy uśmiech zasłaniała. Wrócił się do budynku z zamiarem spalenia wszystkiego, dosłownie wszystkiego. Od zbrojowni i dziadka, który był dla niego niczym wujek zaczynając.
Właściciel
Michalros
Wszedłeś do budynku, a staruszek spał. Jednak zauważyłeś w zbrojowni paliwo i granaty, a ich ilość wręcz prosiła się o użycie w pokojach innych.
Mudzyn
Zmokłeś całkowicie.
Konto usunięte
Mimo wszystko szedł dalej.
Właściciel
Mudzyn
Im dalej, tym gorzej dla ciebie. Zmarzłeś całkowicie.
Konto usunięte
Wszedł na chwilę do jakiegoś auta.
Właściciel
Było to stare volvo, na twoje szczęście miało otwarte drzwi i całe szyby, ale ktoś zajumał silnik i kierownicę.
Konto usunięte
Rozsiadł się w środku i sprawdził czy ma coś do jedzenia.
Konto usunięte
Zabrał je i przeliczył sprawdzając czy starczy na każdy pokój.
Właściciel
Michalros
Starczy na większość, zostaną cztery, które możesz spalić osobiście.
Mudzyn
Owszem, uznajmy że jakieś 20 dag żywności.
Konto usunięte
Zjadł coś i przespał się.
Idzie dalej przez Warszawę trzymając karabin.
Konto usunięte
Wlał paliwo do miotacza by uzupełnić i przewiesił granaty przez korpus. Skierował się do pierwszego pokoju.
Właściciel
Charlie
W końcu dotarłeś do Łazienek.
Mudzyn
Podał ci hełm.
Michalros
Dotarłeś tam, nadal spali nie wyczuwając niebezpieczeństwa.
Wszedł do środka, będąc ostrożny na wszelakie niebezpieczeństwa.
Właściciel
Charlie
Na twoje szczęście takowego brak. Tak samo, jak mebli, obrazów, czy czegokolwiek. Łazienki były jednym z tych miejsc, które w początkowych dniach apokalipsy służyły jako schronienie.
Szuka coś, co mu pomoże chociaż w przetrwaniu, jak np. jadalne jedzenie.
Właściciel
Charlie
Znalazłeś cztery konserwy, głównie zupa pomidorowa.