Ciekawski pisze:
co w tym śmiesznego? oddajcie mi kosę!!!
masz może jakiś grzech, którego bardzo żałujesz? albo zrobiłeś komuś wielką krzywde? okradłeś? zabiłeś?
Ciekawski pisze:
co w tym śmiesznego? oddajcie mi kosę!!!
saskacz pisze:
masz może jakiś grzech, którego bardzo żałujesz? albo zrobiłeś komuś wielką krzywde? okradłeś? zabiłeś?
Ciekawski pisze:
<are you fucking kidding me?> jestem mrocznym kosiarzem, jestem zjawiskiem a nie istotą.
saskacz pisze:
mnie to gówno obchodzi....zabiłeś kogoś...czy nie....<zdejmuje łańcuch z ramienia(jeżeli oglądaliście Ghosta ridera to wiecie o co chodzi)><łańcuch zaczyna płonąć>
Ciekawski pisze:
ja jestem śmiercią. gdy ktoś kogoś zabija, to ja tak naprawdę go zabijam. gdyby nie ja ludzie by nie umierali, byliby nieśmiertelni
saskacz pisze:
czyli to Ty zabiłeś wtedy tego wiedźmina....to jednak prawda....<śmieje sie demonicznie> tak więc <wskazuje na niego palcem><mówi powolnym, demonicznym głosem> ty jesteś winny....<macha troche łańcuchem><po chwili koniec łańcucha zawiązuje sie na jego szyi{jeżeli jakąś ma}><powoli ciągnie łańcuch>
KeSia4321 pisze:
<wchodzi do karczmy>
saskacz pisze:
aha....no więc co mam ci pomóc...
Ciekawski pisze:
zabij go i przynieś mi kosę a ja posprzątam
saskacz pisze:
heh....najpierw powiec mi jaką dostane nagrode?
Ciekawski pisze:
może... własny wymiar? niewyobrażalną moc? setki sługusów gotowych zrobić dla ciebie wszystko? nie, to za mało. może sam coś zaproponuj, co byś chciał?
saskacz pisze:
hm...ciekawe propozycje....chce własny wymiar, moc i tych sługusów....tylko to...zdobęde tą kose....<wyjmuje z kieszeni pistolet><kieruje lufe w strone ściany><naciska za spust><pocisk znika tóż przed ścianą><po chwili otwiera sie portal> wróce jutro....to może być ciekawe....<wchodzi do portalu><portal sie zamyka>
Ciekawski pisze:
(saskacz, opisz walkę z "ćpunem")
saskacz pisze:
<widzi kose> to pewnie to? <bierze> ale jak to się używa?....chociaż.....<nagle cały staje w płomieniach> ja pie*dole! co on z tą kosą robił?! no cóz....to on chyba tylko chciał mnie wku*wić.....<nagle do okoła niego są jacyś strażnicy tej kosy> co jest? <śmieje sie diabolicznie> więc chcecie się zabawić? prosze bardzo....<wbija kose w ziemie><zdejmuje łańcuch z ramienia><łańcuch się zapala><po chwili eliminuje wszystkich wrogów> pff....<zakłada łańcuch><bierze kose> to było łatwe.....ale...ciekawe co by było gdybym jej użył....<rozgląda sie><macha kosą nad sobą><nic sie nie dzieje> nosz ku*wa! to jakiś badyl z odzysku czy z allegro?! <opiera kose na ramie><idzie w miejsce gdzie się pojawił>
saskacz pisze:
(<docierają do zamku><wchodzi>
-smierć! Mamy do pogadania!
- jidz stynt bo ciem zabi-be....
-piles czy cpales?
-spiłem...
- <znika i pojawia sie przed śmiercią><łapie za szyje i przyciska go do ściany> oddaj mu dusze! A mnie tym bardziej!
-nue!
- <wyjmuje dziwną kuleczke> widzisz?
-uddawaj!
-cud za cud...
-<smierć oddaje im dusze>
-teraz ci tego nie oddam!
-<smierć go atakuje a Gerald upada na ziemie>)
Ciekawski pisze:
Altair: <skacze riderowi na plecy> <wbija mu ukryte ostrze w serce> <odbiera mu kosę> <ucieka>
Ciekawski pisze:
Ctrl C, Ctrl V?
saskacz pisze:
co jest? <upada na ziemie> (je**ny sku*wysyn....) <regeneruje sie> (a jednak to był on....) <wstaje> sku*wysyn nie żyje....<gwiżdże><motor przyjeżdża, Jack wsiada><nagle motor staje w płomieniach><jedzie do karczmy>
saskacz pisze:
PZ. tak
dt: <wjeżdża do karczmy> ty sku*wielu! zabije cie! <zsiada z motoru> co chcesz osiągnąć tą swoją zasraną kosą? bez niej nie umiesz sie bić? czy poprostu zaczynasz trzeźwieć?
Ciekawski pisze:
nie rozumiesz że ten pijak to nie ja? a tak szczerze: wykorzystałem cię
saskacz pisze:
wiem że wykorzystałeś...i teraz porzałujesz....<wyjmuje kulke w której są wszyscy jego znajomi, bliscy i rodzina><lekko zgniata kulke><zgniata kulke całkowicie> a teraz koniec zabawy.....<wyjmuje pistolet><kieruje na niego><pociąga za spust><pocisk trafia w MK><MK znika do swojego wymiaru> z jeźdźcami się nie zaczyna.....
Ciekawski pisze:
<pojawia się za riderem> nie patrzałeś na wykres? <rozcina go kosą na pół>
saskacz pisze:
<regeneruje sie> nie wiesz debilu że póki jestem jeźdźcem nie zabijesz mnie....<odwraca sie do niego błyskawicznie i łapie za głowe><skręca kark i łamie czaszke(jeżeli jakąś ma)> zdychaj marne ścierwo
Ciekawski pisze:
halo! ja nie mogę zginąć! <wyrywa się z rąk ridera> <regeneruje się> <wywala ridera do swojego wymiaru i zakuwa go w obsydianowe łańcuchy> (PS: nie możesz wyjść) <przykłada mu kosę do gardła> błagaj o litość
saskacz pisze:
nie będe błagać o litość takiego ścierwo jak ty...zapomnij...
Ciekawski pisze:
<uśmiecha się> jak chcesz. ale wiedz że nigdy stąd nie wyjdziesz. <wysysa moc ridera> to na pamiątkę
saskacz pisze:
ku*wa! od mojej mocy się odpie*dol! DEVIL JIN! <nagle przez MK przelatuje jakiś duch zabierając mu kose> cwelu! bo jak ja cie pie*dolne! to serio będziesz zdychać!
saskacz pisze:
ku*wa! od mojej mocy się odpie*dol! DEVIL JIN! <nagle przez MK przelatuje jakiś duch zabierając mu kose> cwelu! bo jak ja cie pie*dolne! to serio będziesz zdychać!
Ciekawski pisze:
<uśmiecha się> <wypowiada kilka dziwnych słów> <duch posłusznie podlatuje i oddaje mrocznemu kosę> <MK zabija ducha>
saskacz pisze:
PS. ok :)
dt: <bez emocji> ty coś chcesz...i ja to wiem....bo gdybyś czegoś odemnie nie chciał...to byś mnie już dawno zabił
Ciekawski pisze:
<z pogardą> prawda. ale nie mogę. nałożono na ciebie blokadę, przez którą nie mogę cię zabić. czyli po prostu jesteś nieśmiertelny
saskacz pisze:
trafne spostrzeżenie....nawet sie ciesze że podpisałem ten pakt...a teraz z łaski swojej mnie wypuść....coś czuje że jakiś idiota <zamyka oczy><otwiera> tak, jakiś idiota grozi nożem starszej babce...więc lepiej mnie wypuść.
Ciekawski pisze:
to oznacz jedną duszę więcej. a poza tym takie rzeczy dzieją się codziennie
saskacz pisze:
(idiota,)
PS. nie ty ciekawski tylko on tak pomyślał
Ciekawski pisze:
(jestę Darcusę)
saskacz pisze:
(wiem)
dt: <zaciska pięści> ku*wa....kiedy te lwy przyniosą mi to....
Ciekawski pisze:
co ty tam gadasz? tutaj nie wejdą żadne lwy
saskacz pisze:
zwykłe nie...<śmieje sie diabolicznie> ale moje tak....
Ciekawski pisze:
nie. zapewniam cię że do mojego wymiaru nic się nie dostanie bez mojej zgody. ty wszedłeś bo ci pozwoliłem
saskacz pisze:
serio....to patrz na to...<mówi telepatycznie do lwów> (wracajcie....nie musicie mieć tej katany) <nagle za MK pojawiają sie 2 białe lwy-demony> widzisz....one mogą sie pojawić w każdym wymiarze i czasie....one władają czasem i przestrzenią....(PS. już gadam jak mega fan pokemonów{bez urazy do wszystkich fanów} a teraz.....najlepsze...DJ(to jest skrót) HS(też skrót) do mnie....<lwy podchodzą do Jack'a ''przesiąkając''(zapomniałem języka w gębie i nwm jak to ująć w słowa) przez MK><lwy opierają głowy o nogi Jack'a> dobre lwy...
Ciekawski pisze:
<pstryknięcie palcami> <lwy zwijają się w męczarniach> ale tutaj nic nie mogą zrobić <ponowne pstryknięcie> <lwy zostają związane łańcuchami> <odbiera riderowi możliwość telepatii> dobranoc <wszelkie światło gaśnie>
saskacz pisze:
te lwy władają czasem i przestrzenią....cioto! <nagle lwy znikają><znowu pojawiają sie za riderem> nie rozumiesz gnoju że co nie zrobisz to i tak one cofną czas co robiły itp. i pojawią sie w dowolnym miejscu....nawet mogą pojawić sie w innym wymiarze w którym cofną czas i będziesz zasmarkanym gnojkiem!

Ciekawski pisze:
HA! <przybiera postać wielkiego widma ciemności w poszarpanych szatach z dymu> <mówi mrożącym krew w żyłach, chrapliwym, tubalnym głosem> byłem na tym świecie zanim one powstały! <lwy ponownie zwijają się z bólu> <MK przecina je kosą> <lwy spalają się, a ich szkielety rozpadają się w pył> <pył znika w upiornych nozdrzach MK wraz z mocą lwów>
saskacz pisze:
<mówi dokładnie jak diabeł> draniu....to były jedyne bliskie mi zwierzęta...teraz zginiesz...<nagle za MK pojawia sie kobieta><kobieta świeci sie cała na biało>
K- nie zabijaj go...
J- czemu! ten skur-r-r-rwysyn mnie już wkuuuur-r-r-wia!
K-miałeś pomagać a nie zabijać...<postać znika>
CHOLERA! (musze sie stąd uwolnić...tylko jak...)(hehe...) dobra...układ jest taki.....ty mnie wypuścisz...ale....yy....ty wymyśl czego chcesz!
Ciekawski pisze:
nie gdybaj, straciłeś moc, nie zabijesz mnie. a jedyne czego chcę to twojej śmierci.
saskacz pisze:
heh....zamknij ryj je**ny skur-r-r-r-wielu!