Karczma pod Historią

Avatar Gniotek7
Właściciel
- A mamy jakieś mleko na składzie? ///WIEDZIAŁEM!///

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Ale chyba wystarczy mu bez nich?
///szkoda tylko że to zawsze musi być "My to mamy!" zamiast np "znam kogoś kto może mieć coś takiego" albo "wiem gdzie można to znaleźć"///

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Wielkie dzięki - wzięła jedną z butelek - to gdzie jest to mleko?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Jeszcze raz dzięki - schowała butelkę do kieszeni i ruszyła w stronę wyjścia. - miłych znów.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Cześć darcus, potrzymasz ją chwilę? - Podeszła do niego z dzieckiem uśmiechnięta.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Elisif weszła na zaplecze zostawiając drzwi otwarte, i zaczęła szukać mleka
- Piękna jest, co nie? - zapytała otwierając skrzynię w której było same wino.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- No tak, przepraszam, zapomniałam. - westchnęła. Otwierając ogromnej wielkości słój na ogórki.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Kurcze, wiesz gdzie może tu być mleko? Nigdzie go nie mogę znaleźć.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Mógłbyś jej chwilę popilnować? To będzie moment. - wyszła z zaplecza i zamknęła za sobą drzwi.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Jasne, dzięki. - wyszła truchtem, wróciła po jakichś 10 minutach. I podeszła do Darcusa - Sory że tak długo ale zamieszanie na targu.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Napełniła butelkę mlekiem i wzięła ją na ręce, zaczęła ją karmić.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Chcesz więcej? - spojrzała na dziecko trząsając lekko butelką.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- No dobrze, podeszła z nią do lady i odłożyła butelkę na stół. - Darcus, myślisz że to przypadek że ktoś zostawił ją akurat tutaj?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Ale jak?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Bardzo zabawne, nie rozumiem tylko kto mógłby chcieć oddać takie dziecko. - przytuliła do siebie dziewczynkę.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Usiadła przy stoliku kładąc ją kolanach.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Ale skąd? - zapytała zdziwiona Elisif.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- To raczej mało możliwe nie?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- No cóż. Jutro mają przybić ci drwale, masz pomysł jak zmienić ich zdanie?
Ale myliła się. Oddział drwali przybył przedwcześnie i właśnie stali przed lasem.
- Zaczynamy szefie?
- Ta, jeśli dobrze pójdzie to wieczorem powinno być około 40 drzew mniej.
- Słyszeliście ludziska?! Do roboty!
Wtedy tak jakby z środka lasu dobiegł jakiś odległy szept.
- Ej, wy też to słyszeliście?
- Co? Nawet nie zaczęliśmy a ty już świrujesz!
Drwale zajęli miejsca przy drzewach, pierwszy tak zwany "Zaczynający" uniósł siekierę gotowy do uderzenie, w tym momencie coś wystrzeliło w niego i przebijając przez brzuch wciągnęła do środka, było tak szybkie że nikt nie zdążył zwrócić uwagi co to było. Rozległy się krzyki drwali, kilku odskoczyło od drzew na wszelki wypadek. Jeden, młody chudy chłopak zemdlał na widok krwi na trawie. Po Zaczynającym nie było śladu. Cisza.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Jeden drwal wystraszył się u walnął głową w drzewo za nim po czym padł nieprzytomny.
Kilku drwali zastanawiało się czy wydać ich szefa. A sam szef nie wyróżniał się niczym na tyle by było go rozpoznać.

Elisif zdziwiona spojrzała na darcusa
- Centuriony?

Avatar Gniotek7
Właściciel
Drwale stali bez ruchu, paru rozmyślało nad tym czy nie zwiać. Jeden z drwali się ruszył, odepchnął jednego z drwali na bok
- Suń się! - po czym stanął przed asasynem. - Ja tu dowodzę. - odezwał się, był dobrze zbudowanym mężczyzną z kilkoma bliznami na twarzy. z szarymi oczami. Miał szarego koloru włosy i zarost. Teraz było widać, wyróżniał się, miał na sobie królewską harfę z kilkunastoma odznaczeniami. Po jego budowie można było się domyśleć że bez problemu uniesie każdą broń.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Nie, jestem tępakiem i nie rozumiem żadnego słowa jakiegoś użyłeś wiesz? Za kogo ty mnie do cholery masz co? - wycedził człowiek - dobra ludzie, mamy przerwę, muszę sobie z kimś porozmawiać, poczekajcie tutaj i obudźcie Marleya! - machnął ręką pokazując młodego chłopaka który zemdlał.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Czy ja wyglądam na niedorozwoja? Tak zrozumiałem wszystko co do mnie powiedziałeś, psiakrew.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Zaraz zaraz, czyżbyś ty, rozkazywał mi? Oj nie, póki co nigdzie się nie wybieramy, na razie zamierzam się tylko udać do Raffasa i dowiedzieć Dlaczego ku*wa zakon asasynów przeszkadza mi w wykonywaniu pracy! Nie przyjechaliśmy tutaj na marne, póki nie dowiem się wszystkiego nawet nie napluję poza okolicę miasta.

Avatar Gniotek7
Właściciel
///Darcus, w tym momencie się chwalisz na skalę mocarną. Wywyższasz wręcz. Nie spodziewaj się że każda postać jaką myślę wpadnie do Karczmy i powie "chwała wam za to jesteście znani na całym świecie jesteście najpotężniejsi i w ogóle one one one!".///
- Uważasz że przekupisz mnie swoimi bogactwami? - kilku drwali patrzyło zza jego pleców świecąc oczami. - Mam inny pomysł, wolę informacji. Chcę porozmawiać z waszym dowódcą. Jak on miał... Coś na D... Dexter? nie nie nie... - próbował sobie przypomnieć.

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Gniotek7
Właściciel: Gniotek7
Grupa posiada 18854 postów, 10 tematów i 15 członków

Opcje grupy Karczma pod ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Karczma pod Historią