Właściciel
Zder
Dostałeś w pysk, po czym wyszłeś z transu.
- widzisz? Mówiłem, że zadziała!
niemamnietu
Zder
Co się dzieje!? A, no tak. Gliny. Spróbował jednego z nich kopnąć z wykorzystaniem mocy.
Właściciel
Zder
Skopałeś policjantkę, która odleciała na kilka metrów. Facet widocznie się zmartwił, bo pobiegł za nią.
- pączuszku!
niemamnietu
Zder
Wykorzystując kupiony sobie czas spróbował uciec, wykopując drzwi, jeśli były zamknięte.
Właściciel
Zder
Cóż, drzwi były otwarte, ale i tak wystrzeliły z zawiasów. Policjant nie zwrócił na ciebie uwagi, ślęczał nad swoją koleżanką.
- proszę, powiedz coś...
niemamnietu
Zder
Wyszedł z radiowozu i pobiegł najszybciej jak mógł pomagając sobie mocą w kierunku przeciwnym do tego, w którym jechali.
Właściciel
Zder
Biegniesz pod prąd na drodze jednokierunkowej. Naprzeciwko ciebie jadą dwa tiry.
niemamnietu
Zder
Próbuje zrobić parkora na jednym z nich, odbijając się od maski i wbić się do kabiny.
Właściciel
Zder
Uderzyłeś w maskę tira. Przynajmniej teraz masz jakiś transport.
niemamnietu
Zder
Spróbował usiąść i wybić przednią szybę.
//A żebyś wiedział.//
Właściciel
Zder
Szyba pękła, ale nadal się trzymała. Z kolei kierowca wpadł w panikę i uderzył w tir obok, przez co zsunąłeś się z powrotem na maskę.
niemamnietu
Zder
Spróbował jeszcze raz. Kiedyś musi pęknąć.
Właściciel
Zder
Tir wpadł w poślizg, po czym przewrócił się na ziemię. Niewiele brakowało, abyś został zgnieciony jak naleśnik.
niemamnietu
Zder
Sprawdził czy kierowca żyje. Jak mu tu umrze to będzie problem.
Właściciel
Zder
Kierowca żył, ale zemdlał.
niemamnietu
Zder
Próbuje roztrzaskać szybę z pomocą mocy, żeby się do niego dostać.
Właściciel
Zder
Udało się. Teraz jesteś w środku przewróconego TIRa. Usłyszałeś syreny policyjne.
niemamnietu
Zder
Spróbował chwycić kierowcę rękami, odwracając się do niego tyłem i klękając, żeby pobiec z nim dalej pod prąd.
Właściciel
Zder
Cała droga została zastawiona przez policję.
- wyjdź z rękami i resztą kończyn w górze i nie próbuj żadnych sztuczek! W przeciwnym razie otworzymy ogień! - odezwał się policjant, korzystając z megafonu.
niemamnietu
Zder
Nie! Teraz naprawdę ma problem. Sprawdził co ma przy sobie kierowca, sprawdził też czy jest apteczka, sprawdził schowek. Teraz wszystko może mu się przydać.
Właściciel
Zder
Portfel, trochę kasy, okulary przeciwsłoneczne, stare burito które zaczęło żyć własnym życiem oraz trochę gazet dla dorosłych.
niemamnietu
Zder
Aaa... Chyba jednak nie ma tu nic przydatnego. No cóż, wziął jakiś odłamek szkła z szyby i spróbował przeciąć kaganiec wbijają szkło w fotel i piłując z tyłu.
Właściciel
Zder
Skórzany kaganiec łatwo dał się rozciąć. Pojawił się za to kolejny problem - kierowca się obudził.
- co się dzieje?
niemamnietu
Zder
Zdjął kaganiec.
- Mieliśmy mały wypadek. Pan wyjdzie i powie im, że nic się nie dzieje. - wskazał głową na policję
Właściciel
Zder
- o matko! Wilkołak! - Wystraszony kierowca zaczął okładać cię zgniłym burito.
niemamnietu
Zder
Przywalił mu z bańki.
- Nie to nie. - wstał i spróbował rozwalić tylną ścianę kabiny solidnymi kopniakami
Właściciel
Zder
Poczułeś jak coś zaciska ci się na szyi.
niemamnietu
Zder
Skoczył szybko do tyłu.Oj, on już wie co to znaczy! I nie pozwoli na to!
Właściciel
Zder
Hycel szarpnął mocniej i pociągnął cię do ciebie. Zaczął się z tobą siłować aby przycisnąć cię do ziemi.
//On tak szybko nie wróci.\\
niemamnietu
Zder
Spróbował pobiec przed siebie przekraczając prędkość. To autostrada, więc liczył na to, że go przewróci.
Właściciel
Zder
Puścił cię, ale zarazem zacisnął pas tak mocno, że zacząłeś się dusić.
niemamnietu
Zder
Spróbował wcisnąć kij od paska na jego szyi w spodnie, żeby zacząć podważać łańcuszek kajdanek i go zerwać.
Właściciel
Zder
Kij zerwał się z twojej szyi, ale kajdanki zostały nienaruszone. W dodatku policjanci cię otoczyli.
- ręce do góry! - jeden z nich wycelował w ciebie paralizatorem.
//Ray, ogarniesz na chwilę Emmę?\\
niemamnietu
Zder
- Nie mogę! - potrząsnął kajdankami - Zdejmijcie mi to, proszę! Zostałem porwany i przetrzymywany przez tego kierowcę. Jest w jakiejś mafii przemytników, ale nie wie tego, bo to jeden z tych co mają tylko przejechać z punktu A do B. Dlatego spowodował wypadek. Kiedy uciekłem wystraszył się i stracił panowanie nad pojazdem. Uwierzcie mi, to ja jestem ten poszkodowany!
//Czyż to nie jest wiarygodne?//
//Nie kupią tego, bo raczej dostali cynk, że ciebie ścigają\\
niemamnietu
//Cicho tam, nic nie dostali.//
//Ej, nie kłóćmy się, bo dostaniemy ostrzeżenie\\
niemamnietu
//Ja się nigdy nie chciałem kłócić, Ray kontynuuj.//