Neira
- Tia...
Sekreterka wzięła dokument podpisała się, wsadziła do maszyny podobnej do drukarki i gotowy dokument podbiła i wsadziła do szuflady. Wyciągnęła również klucz.
- Zanim weźmiesz ten klucz to musisz wiedzieć, że powinnaś zachować kulturę i chociaż zapukać.
- Tak, tak, oczywiście - odparła.
Neira
- Nie podobasz mi się za bardzo, źle tobie z oczu patrzy. Klucz jest do pokoju 12 i zmykaj
Wzięła klucz i wyszła na korytarz.
Kenny
Wszedł do środka
- Dzieńdobry - Kulturka
Kenny
Sekretarka pisząc coś na komputerze i patrząc w ekran powiedziała:
- Dzień dobry. Co cię sprowadza?
Kenny
- Przyszedłem po klucz do pokoju - Rozejrzał się po sekretariacie - Jestem już zapisany, tylko dzisiaj przyjechałem
Kenny
Wpisuje coś na klawiaturze
- Kiedy się zapisywałeś?
Kenny
- Jakiś miesiąc temu? Wysłałem papiery internetowo
Kenny
- Wszystko się zgadza.
Wyciąga spod biurka klucz
- Otrzymujesz zakwaterowanie w pokoju numer 01
Kenny
Wziął klucz
- A gdzie są pokoje o ile wolno spytać?
Kenny
- Pierwsze piętro, schody są po prawej.
Kenny
- Dziękuję - No i wyszedł
Kenny
Wyszedłeś po prostu
//Zmiana tematu\\
Forseti
Wchodzi i mówi do sekretarki -Mógłbym jednak dostać klucz ?
Forseti
- To znowu ty. Tak. Bierz
Wyciąga klucz spod biurka
- Pokój numer 01
Forseti
-Dziękuję - wychodzi wkładając klucz do torby
niemamnietu
Daniel
Wleciał tu.
- Dzień dobry? Mogę się zapisać?
Daniel
- Dzień dobry.
Wyciąga formularz
- Podpisz w odpowiednim miejscu.
niemamnietu
Daniel
Bierze długopis w dwie łapy i pisze koślawe "Daniel".
Daniel
Sekretarka podpisała dokument, wrzuciła do maszyny podobnej do drukarki, podbiła oraz schowała do szafki. Wyciągnęła spod biurka kluczyk
- Masz przydział do pokoju 05.
niemamnietu
Daniel
Wziął klucz.
- Dziękuję. - poleciał do wyjścia
Joseph
Wchodzi i zamyka drzwi
- Dobry wieczór.
niemamnietu
Joseph
Widzisz sekretarkę, która mierzy do ciebie z miniguna.
- Trochę nie za puzyno na takie wycieczki wilkołaku?
Joseph
- O co pani chodzi? Ja się przyszedłem zapisać.
Podnosi ręce do góry.
niemamnietu
Joseph
- Za puzyno, zamknięte. Wróć jutro.
Joseph
- Ale ja otrzymałem list
Wyjmuje go
- Dodatkowo nie mogłem wcześniej przybyć.
niemamnietu
Joseph
- A mnie to nie obchodzi. Jutro.
Joseph
- Dobrze. Powinna jeszcze pani pociągnąć kogoś do odpowiedzialności za wulgarne graffiti na drzwiach od sekretariatu.
niemamnietu
Joseph
- Ja je namalowałam, a teraz wyłaź mi stąd.