niemamnietu
Zder
Wziął klucze i ruszył ku wyjściu.
Emma
Również bierze klucz i wychodzi zamykając drzwi.
Forseti
-Witam mam na imię forseti lat 18 pochodzenie norweskie .Przepraszam za tamto te dzieciaki mnie wkurzyły. Mogę dostać papiery i klucz?
Moderator
Forseti
-tak.- odpowiedziała sekretarka i podała ci papiery z imieniem i nazwiskiem
-chcesz mieszkać w internacie czy poza?
Forseti
-A sam czy z kimś?
Moderator
Forseti
-zależy może ci się trafi jakieś samotny pokój
Forseti
-Poza akademikiem zbuduję sobie jakiś zamek. Żegnam - bierze dokumenty i wychodzi na korytarz rozprawić się z zwierzakiem.
Właściciel
Mark
Wszedł do środka z Febronie.
Filizaneczkaherbaty
Febrione
- Dooooooobry! My zapisać się do tej (nie) cudownej szkółki! – powiedziała z sarkazmem.
Moderator
Febrione
Sekretarka się oburzyła
-twój język! Tak nie wypada młoda damo! Za moich czasów dziewczynki były grzeczne i nie używały sarkazmu! A teraz to demoralizacja! Upadek cywilizacji i kultury! Przeproś i zapytaj jeszcze raz!- krzyczała sekretarka wspierając się na dłoniach i podnosząc z fotela. Jednocześnie wspominała tego johna któremu oddała się kiedy miała 14 lat na koncercie 60 lat temu
Filizaneczkaherbaty
Febrione
Zdusiła śmiech.
- Papiery do szkoły poproszę. – powiedziała, dusząc się ze śmiechu.
Moderator
Febrione
Naburmuszona sekretarka mrucząc pod nosem modlitwę podała papiery
-tu wpisać- powiedziała komicznie zdenerwowanym głosem, jak ratlerek
Filizaneczkaherbaty
Febrione
Wybuchła śmiechem i wyjmując z czarnego plecaka długopis, zapisała swoje dane. Co trzeba było zapisać?
Moderator
Febrione
Imię i nazwisko, datę urodzenia, rodzinę, miejsce urodzenia, obywatelstwo, narodowość, rasę, gatunek, płeć, dietę, orientację seksualną
Filizaneczkaherbaty
Febrione
Zapisała wszystko swoim starannym pismem, starając się nie pisać jak lekarz.
Imię i nazwisko: Febrione Remore
Data urodzenia: 18 listopada 2001 rok
Miejsce urodzenia: Irlandia, Dublin
Obywatelstwo: Irlandzkie
Narodowość: Irlandzka
Rasa: Wampir
Gatunek: Krew szlachetna
Płeć: żeńska
Dieta: Głównie jedzenie ludzkie, ale co tydzień krew.
Orientacja seksualna: Heteroseksualna
Moderator
Febrione
Sekretarka przyjęła papiery, przybiła pieczątkę i dała numer pokoju razem z kluczami, 12, trzyosobowy więc jej kogoś na pewno dokopią
Właściciel
Mark
- ja też chciałem się zapisać - odparł z udawaną grzecznością - w końcu wojsko się odczepi - dodał pod nosem.
Filizaneczkaherbaty
Febrione
Usłyszała słowa Mark'a, dzięki swojemu słuchowi.
Uniosła brwi i prychnęła rozbawiona.
Obejrzała klucz, w międzyczasie czekając na Mark'a. Ciekawe, czy Ray tu przyjdzie się zapisać.
Moderator
Mark
Sekretarka podała mu ten sam zestaw papierków co febrze
Febra
Był z metalu
Filizaneczkaherbaty
Oglądała dalej jego ząbki.
Moderator
Febra
Były normalnie zrobionymi ząbkami wybitymi w fabryce. Ot, klucz jak klucz
Filizaneczkaherbaty
Febrione
Spróbowała ząbkami przeciąć kawałek kartki.
Właściciel
Mark
Zaczął wypełniać rubryki.
Imię i nazwisko: Mark Blazkowicz
data urodzenia: 11 września 2002 rok
rodzinę: brak
miejsce urodzenia: ściśle tajne obywatelstwo: niemieckie
narodowość: niemiecka
Rasa... Zaciął się przy tym na chwilę, ale po chwili kontynuował
Rasa: eksperyment bojowy
gatunek: px49-1756
płeć: mężczyzna
dieta: dowolna materia, minimum kilkanaście kilogramów miesięcznie
orientacja seksualna: aseksualny
Podał jej kartkę.
- poważnie musiałem wpisać swój gatunek? To jest krępujące...
Moderator
Mark
-takie przepisy co ja porzadzę?
Właściciel
Mark
- a słyszałaś, żeby jakieś przepisy powstrzymały szaleńca od popełnienia przestępstwa?
Filizaneczkaherbaty
Febrione
Lekko zmarszczyła brwi.
- Mark, spokój. – mruknęła cicho, przygotowując na jakby co sztylet. I tak był gazem, więc w sumie może go Zakłuć, albo i sekretarkę, jak coś będzie nie tak.
Moderator
Mark
-Nie ,ale choćby spróbuj a trafisz ponownie do wojska którego tak nienawidzisz a kto wie? Może w ręce samego raya by kontynuował dzieło swych rodziców?- odparła ostro sekretarka
Właściciel
Mark
- to się nazywa szantaż i to jest karalne - wzdrygnął się na myśl o powrocie do labora... - zaraz, skąd wiesz o eksperymencie!?
Filizaneczkaherbaty
Febrione
Wycelowała sztyletem w szyję sekretarki. Co jak co, ale ani Ray'a, ani Mark'a, nie dotknie. Jak ta sekretareczka natychmiastowo nie zaprzestanie swojego dzieła, to rzuci sztyletem. A w sumie je**ć.
Rzuciła sztyletem, celując w centrum szyi.
Moderator
Febra & Mark
Sekretarka znalazła się w mgnieniu oka obok fotela i złapała nóż
-myślisz dziecino że mnie pokonasz?- zaśmiała się mówiąc do febry
-a ty pierdzie czego się spodziewasz? Spróbuj coś odwalić a cię tam wyślemy. A w kwestii skąd wiemy, my po prostu wiemy o wszystkim. Przyzwyczaj się. Mamy swoich agentów na całym globie- podrzuciła nóż i złapała.
-a ty dziecinko spokojnie- szepnęła do febry
Właściciel
Mark
Gwizdnął z podziwu. - niezła jest - powiedział do Febronie.
Moderator
Mark
-a dziękuje a teraz proszę wyjdźcie stąd. Mam papiery. A i jeszcze, klucz- rzuciła markowi klucz w rękę
-to teraz sio
Właściciel
Mark
Otworzył drzwi dla Febronie.
- panie przodem
Filizaneczkaherbaty
Febrione
Niezbyt się tym przejęła.
- Dzięki. – wyszła przez drzwi z Sekretariatu. Poczekała na Mark'a.
Właściciel
//Mark'a. Mark nie jest Polakiem, a Niemcem
niemamnietu
//"Marka" pisałoby się, gdyby nazywał się Marek. A to Mark.//
- Dzień dobry - powiedziała sekretarka nie odrywając oczu od komputera - Co sprowadza?
Marek
- Chcę, aby mnie ponownie zapisano do tej szkoły. Zmieniliście sobie nazwę placówki i przebudowaliście ją, aby ukryć swą złą sławę. Jak dla mnie to bardzo słabe zagranie.
niemamnietu
Hed
//Nikt mi nic nie odpisał, więc uznaję, że mi się udało.//
Wchodzi do sekretariatu.
- Dzień dobry, to ja. Szymon Liebert. Przyszedłem zapisać się do internatu.
Moderator
Hed
Sekretarka się uśmiechnęła
-a to pan! Panie hedzie proszę przyjść później kłopotliwego klienta mamy!- powiedziała wesoło ale szybko