Marek
- Jakiego kłopotliwego? Wiem dobrze co się tu dzieje. Lepiej, niż niektórzy z was.
niemamnietu
Hed
//Czy, aby na pewno do 18-letniego ruska mówiliby "pan"?//
- O, jesteś tu nowy? - spytał "kłopotliwego klienta"
Marek
- Jestem tym, który zawsze powraca nawet po śmierci i mimo tego, że praktycznie unicestwiono mnie całkowicie. Uczyłem się tu, zanim mnie zabito i przemianowano oraz przebudowano szkołę. Wiem co się tu dzieje i poznałem się na poniektórych.
niemamnietu
Hed
- No, skoro tak mówisz. Ja nie jestem taki mocny. Mogę tylko przywoływać przedmioty i teleportować się.
Marek
- Jeżeli tylko to potrafisz to zginiesz tu w mniej, niż miesiąc.
niemamnietu
Hed
- Uczę się tu już od roku, więc nie sądzę. Ale masz rację. To naprawdę mało.
Marek
- Po prostu masz szczęście.
niemamnietu
Hed
- Myślę, że wystarczy mi szczęścia, żeby przeżyć jeszcze dwa lata.
Marek
Robi uśmieszek. Lecz ten uśmiech nie jest zbyt przyjazny
- Zobaczymy.
niemamnietu
Hed
- Życzę szczęścia zatem. - podszedł do sekretarki - Chciałbym zapisać się do internatu
Marek
Po prostu czeka, aż Hed skończy te formalności.
Hed
- W porządku - wyjęła jakieś papiery - Przypomnij mi proszę swoje imię i nazwisko.
Marek
No to czekasz.
niemamnietu
Hed
//Żebym ja je jeszcze pamiętał xd//
- Szymon Liebert. Uczyłem się tu rok temu.
Szybko wypełniła pare wolnych miejsc i obróciła kartkę w twoją stronę, podając ci przy tym długopis.
- Podpisz się tu - wskazała na kilka kropek na samym dole.
Obróciła kartkę
- Jeszcze tu.
Obróciła kolejną kartkę, tym razem na taką, na której nic nie ma. Czysta kartka
- A tu namaluj wielkiego penisa.
Sekretarka wzięła od ciebie kartki i długopis, by schować je do szuflady. Podała ci klucz
- Proszę, do twojego pokoju.
niemamnietu
Hed
Wziął go.
- Dziękuję bardzo. - skierował się do wyjścia
Hed
No to wyszedłeś.
Kociarz
Sekretarka obróciła się w twoją stronę
- O czym mówisz? Jaka zła sława?
Marek
- W poprzednim roku szkolnym zginęło wiele osób, ale zmieniliście nazwę szkoły, gdyż myślicie, że rozwiąże to wasze problemy. I to jest błąd.
- Nie zginęła nawet jedna osoba.
Marek
- Jest tu pani nowa?
- Pracuję tu już prawie 30 lat. To chyba ty się czegoś napiłeś. Powiedz, wódka? Whisky? Wino? A może piwo?
Marek
- Ja nie piję, gdyż obowiązuje mnie przysięga zabraniająca mi to. Niech po prostu pani mnie tu zapisze.
- Z całym szacunkiem, ale chyba naprawdę coś pan pił. Nie mogę zapisać kogoś, kto wysuwa tak ch*jowe oskarżenia wobec szkoły.
Marek
- Gdybym coś wypił to byłbym nieprzytomny. I jeżeli wycofam te oskarżenia to mnie pani przyjmie do tej szkoły?
- Wypicie nie oznacza nieprzytomności. I po tych oskarżeniach nie mogę cię przyjąć. HWDN - skrzyżowała ręce na znak "TAKIEGO WAŁA".
Marek
- ZOBACZYMY!
Wychodzi i trzaska drzwiami
Wychodząc zdołałeś jeszcze usłyszeć "Donna mama es h*joczita".
Właściciel
Ray
Wszedł do środka.
- dzień dobry, chciałem się zapisać do szkoły
Moderator
Ray
Zobaczyłeś starą uśmiechniętą sekretarkę
- no to proszę oto papiery- podała ci formularz do zapisania się do szkoły
Właściciel
Ray
Sprawdził też, co ma do wypełnienia.
Nowy uczeń przyrzeka, że będzie uczęszczał na zajęcia szkolne, dbał o czystość w szkole i nie będzie dokonywał przestępstw przeciwko innym uczniom, szkole, państwu i całego społeczeństwa istot o nadnaturalnych umiejętnościach.
W związku z monitoringiem, wyraża również zgodę na przetwarzanie jego danych osobowych. Szkoła, zgodnie z przepisami Unii Europejskiej (RODO), zatrzyma te dane tylko dla siebie i nie będzie ich przekazywać dalej, ani sprzedawać firmom.
.........................................
(podpis nowego ucznia)
.........................................
(podpis sekretarki)
.........................................
(podpis dyrektora/dyrektorki)
[........]
(pieczęć szkoły)
Właściciel
Po chwili oddał podpisaną kartkę.
Nowy uczeń przyrzeka, że będzie uczęszczał na zajęcia szkolne, dbał o czystość w szkole i nie będzie dokonywał przestępstw przeciwko innym uczniom, szkole, państwu i całego społeczeństwa istot o nadnaturalnych umiejętnościach.
W związku z monitoringiem, wyraża również zgodę na przetwarzanie jego danych osobowych. Szkoła, zgodnie z przepisami Unii Europejskiej (RODO), zatrzyma te dane tylko dla siebie i nie będzie ich przekazywać dalej, ani sprzedawać firmom.
Doktor
(podpis nowego ucznia)
.........................................
(podpis sekretarki)
.........................................
(podpis dyrektora/dyrektorki)
[........]
(pieczęć szkoły)
Sekretarka podpisała się, ale nie zdołałeś przeczytać jej imienia i nazwiska. Ale czy ma imię i nazwisko? Ruchy jej dłoni wskazywały na to, że podpisała się po prostu "Sekretarka".
Przybiła pieczęć szkoły, by włożyć kartkę do... W sumie nie wiesz co to za urządzenie. Taka jakby drukarka, ale inna.
To urządzenie wchłonęło kartkę, a potem ją "wypluło" z podpisem dyrektorki.
- Od teraz jesteś uczniem tej szkoły, proszę, klucz do pokoju - podała ci średni, złoty klucz.
Właściciel
Ray
- dziękuję bardzo - ukłonił się. - w tych czasach tak się robi, prawda?
Sekretarka uśmiechnęła się lekko i kiwnęła głową.
- Jak kto woli - i wróciła do klikania na klawiaturze.
Właściciel
Ray
- rozumiem - uśmiechnął się, po czym wyszedł na korytarz.
Emma i Zder
Akimov i Bożenka wynieśli was tutaj
- A teraz marsz na korytarz - powiedział Akimov - Nie macie wstępu do Gabinetu. Sio.
niemamnietu
Zder
- Co się właśnie przed chwilą stało?
Emma
- Byliśmy u dyrektorki. Nie zdążyłam się jej przyjrzeć. Jak wygląda?
Nagle poczuliście chwilową pustkę w mózgu. Poczerniało wam w oczach. Trwało to sekundę. Akimov i Bożenka mieli na nosach czarne okulary.
Jaka dyrektorka? Zdawaliście się słyszeć w mózgu. Faktycznie, jaka dyrektorka?
- No, a teraz na korytarz - powtórzył Akimov.
niemamnietu
Zder
- Byliśmy u dyrektorki? Serio? Ja pamiętam tylko tyle, że tam weszliśmy.
niemamnietu
//XD, ale się zgrałem z tobą Burger.//
Emma
- A otrzymamy legitymacje szkolne?
- Już je macie - powiedział Akimov. Istotnie, poczuliście, jak coś osiada wam w kieszeniach.
niemamnietu
Zder
- Co tam legitki, ja chcę piasek.