Filizaneczkaherbaty
Marta
Babeczki, kawałek szarlotki i garść różnych cukierków.
Daniel
- Phi, sądź jak chcesz. Ta dziewczyna je ludzi przez swoją "Klątwę" kanibalizmu. – powiedziała. Anielica spojrzała na nią, nieco i lekko się trzęsąc ze złości.
niemamnietu
Daniel
- Cóż, mnie to raczej nie grozi. Jestem z plastiku i nie sądzę, żeby była aż tak zdesperowana. Prawda? - spojrzał na króliczka
//Na parterze i już nie pamiętam o co chodziło temu maximaxicośtamcośtam
Marta
- Nie. Aż tak zdesperowana nie byłabym.
Zamyka pudełko i sprawdza trzecie
Do anielicy
- Ja serio mam klątwe. Jak chcesz to mogę się głodzić te 8 godzin i pokazać tobie to. Tylko miej cokolwiek jadalnego przy sobie wtedy, bo to jest szansa na przeżycie tego szału.
niemamnietu
Daniel
- Co ty tam wiesz o klątwach. Jestem dinozaurem, który przeżył uderzenie tej wielkiej skały i został przerobiony na zabawkę. Uwierz mi, nie chciałabyś się zamienić.
Filizaneczkaherbaty
Marta i Daniel:
- Ej, spokój. Würr nie lubi ludzi po prostu^^
niemamnietu
Daniel
- A ja nie jestem człowiekiem. Szach-mat.
Marta
- Ja nie jestem do końca człowiekiem
Sprawdza trzecie pudełko
Filizaneczkaherbaty
Daniel i Marta
- W takim razie Wurr nie lubi wszystko co żyje. – mruknęła cicho.
Marta:
Dwie kanapki z awokado i jajecznicą, oddzielone od wafelków ryżowych.
niemamnietu
Daniel
- Phi, czy żyję czy nie to już jest kwestią sporno.
Marta
Bierze wafelek ryżowy i go zjada.
Filizaneczkaherbaty
Marta
- Szmacznego. – zażyczyła blondynka.
Daniel
Nikt nie zwrócił na ciebie uwagi.
Marta
- Dzięki
Bierze kanapkę i bez większego zastanowienia zjada ją w całości.
niemamnietu
Daniel
Odleciał w kierunku mapy, którą widział.
Daniel
Po chwili doleciałeś do mapy parteru
niemamnietu
Daniel
Patrzy gdzie można dostać się do sekretariatu czy czegoś takiego.
Daniel
Według mapy sekretariat jest niedaleko. A tuż przed samą mapą stoi jakaś dziewczyna. Jest w absolutnym bezruchu.
niemamnietu
Daniel
- Hej! - zawołał do dziewczyny - Żyjesz?
Filizaneczkaherbaty
Marta:
Kanapka była pyszna. I ciepła.
Marta
Bez zastanowienia bierze drugą kanapkę i zjada w całości.
Do anielicy
- Potrafisz gotować.
//Gratulacje. Unieruchomiłeś Daniela, bo tamta postać należy do Kwiatuszkowej\\
niemamnietu
//Jak bardzo Kwiatek nie daje odpisów?//
//Odpisz że się nie rusza
//Jej postać stoi cały dzień PBF'owy.\\
Daniel
Nie dała znaku życia. Jeszcze.
niemamnietu
Daniel
- Ludzie! Ktoś tu chyba umarł! - krzyknął na cały korytarz. Spróbował trącić dziewczynę
Daniel
Dziewczyna się nieco przesunęła.
niemamnietu
Daniel
- Dobra, to jest poważny przypadek. - szuka na mapie lekarza
Daniel
Pokój pielęgniarki był za trzema zakrętami.
Filizaneczkaherbaty
Marta
- Dzięki...?
Daniel
Demonica do ciebie podeszła
niemamnietu
Daniel
- Pomożesz mi? - zwrócił się do demonicy - Ja sam mogę nie dać sobie z nią rady, a ona ewidentnie potrzebuje pomocy medycznej.
Marta
- Gdzie się tego nauczyłaś? I gdzie poszła twoja siostra?
Filizaneczkaherbaty
Marta
- To moja moc. Nigdzie. – wzruszyła lekko ramionami. – A siostra nie wiem.
Daniel
Spojrzała na dziewczynę.
Demonica lekko potrząsnęła jej ramieniem.
- Masz dwójkę dzieci, trochę alimentów i czterdziestoletni kredyt, oraz nie spłaciłaś podatków. Obudź się.
Marta
Obraca się w kierunku, z którego wcześniej Daniel krzyczał.
niemamnietu
Daniel
- Umiesz czytać takie rzeczy z ludzi? Niezła jesteś. Ale teraz raczej wypadałoby ją zabrać do lekarza.
Daniel
Dziewczyna stała jakby zobaczyła coś czego nie powinna.
Filizaneczkaherbaty
Daniel
- Nie, po prostu chcę ją obudzić. – burknęła.
Marta
Würr stoi przy dziewczynie, która wygląda jak wyłączona.
niemamnietu
Daniel
- To nie zadziałało. Lepiej zanieśmy ją do pielęgniarki, mówię ci.
Marta
Zamyka pudełko i idzie w kierunku Würr.
- Co się dzieje?
Filizaneczkaherbaty
Daniel i Marta
- W sumie można spróbować. – powiedziała demonica.
Marta:
Würr spojrzała na ciebie.
- Ta dziewczyna umiera od środka, bo ma czterdziestoletni kredyt.
Marta
Podchodzi do dziewczyny
- Halo?
Macha jej przed oczyma
- Żyjesz?
niemamnietu
Daniel
- Dobra, to ja wezmę za nogi, a ty za ręce. Odpowiada ci to?
//Do kogo powiedziałeś?\\
Filizaneczkaherbaty
Daniel
- Tak. – wzięła ją za ręce.
Filizaneczkaherbaty
Marta:
Do was podeszła Mir.
- I ja, bo nie mam co robić.
Marta
- Mam wrażenie, że ona stoi tak cały dzień.
niemamnietu
Daniel
Wziął dziewcze za nogi, a przynajmniej próbuje chwycić na buty.
- Cały dzień? I nikt nic nie zrobił? Co to za szkoła? I dziękuję za pomoc.
Marta
- Mnie też to dziwi. Jest całkiem nieprzytomna. Tak jakby martwa, ale nie do końca.
Daniel
Udało się. Ledwo, bo jesteś mały, a ona duża.
niemamnietu
Daniel
- Dobra, to teraz do pielęgniarki. To niedaleko, więc chyba dam radę.