Właściciel
//Rzuciła słownie jedno zaklęcie.
Moderator
//Co nie znaczy że nie kosztuje
Właściciel
//I to raczej to jesno z mniej manożernych.
Moderator
//Tak ale mana nie będzie się regenerować nawet jeśli spadnie lekko
Właściciel
//Czyli na razie żadnych zaklęć. Czyli tak ile?
A jak z wilczycą?
Moderator
//Tak //
Rzuca się ile wleźie
Właściciel
Wiesz, jak się ogłusza świnie?
Właściciel
//Nie. Uderza w uszy w tym samym czasie.
Właściciel
No i jej z główki, ale nie za mocno.
Moderator
K.
I ją związałaś i co dalej ?
Właściciel
//Uwiązać na smyczy.
Teraz tylko tamtego do wora.
Moderator
//kek/
Cóż tamtego ni słuchu ni widu
Moderator
Cóż nie jest w smoczej formie.
Właściciel
//Generalnie to ja już się gubię u ciebie. W jednym miwjsxu moezysta, w innym nie, w jednym miejcu raz może, raz nie...
Moderator
//Wtedy o tym zapomniałem//
Właściciel
//To ja zakładam, że ma wyostrzone zmysłt, ale nie aż tak.
Moderator
//Niech więc i tak będzie//
Moderator
Cóż ten rozproszył zapach po całym pokoju.
Właściciel
Sprawdza raz jeszcze pid łóżkiem.
Moderator
K.
Nie ma go, zmienił kryjówke.
Właściciel
Szafa. Generalnie wszystkie kryjówki.
Moderator
K.Nigdzie go nie ma ale czuc ze gdzieś jest.
Moderator
K.
Cóż trop prowadzi na sufit.
Właściciel
Spojrzała się pytająco.
-Jak?
Moderator
Ten nie odpowiedział, ale nie zamierza zejść.
Właściciel
Wzięła miecz i zaczyna go kłuć w zadek.
-Złaź.
Moderator
Ten siedzi niewzruszony m
Właściciel
-Za chwilę to się zarwie, a ty najprawdoposobniej złamiesz sobie łapy.