Właściciel
-Słuchaj, ja Cię nie dotknę. Ja Cię rozumiem.
//Czy istoty zostały stworzone na obraz i podobieństwo?
Moderator
//On nie tworzył ludzi ludzie to dzieci eru a on teoretycznie powinien nie istnieć/
Ten ewidentnie ubawił się twoją odpowiedzią.
Właściciel
-Trzeba było się wcześniej tak złościć?
Moderator
Ten stworzył kolejne ziarnko piasku.
Właściciel
-To ja spadam... - I biegiem od niego.
Moderator
To tylko ziarnko piasku, po prostu dał tu pierwsze najzwykleszje ziarnko piasku...po czym dał je na ziemię.
Właściciel
Podeszła i popatrzyła się na to.
-Niesamowite...
Moderator
Następnie stworzył kamień.
Moderator
Teraz to już głaz zresztą duży głaz ten rzucił to na ziarnko piasku I położył na nim głowę niczym na poduszce.
Moderator
Ten spojrzał na Ciebie "Chyba sobie kpisz"
Właściciel
Spojrzała na niego wzrokiem "A spytać sić nie można?"
Moderator
Ten tylko spojrzał gniewie i wzniósł się w powietrze.
Właściciel
Westchnęła tylko.
-Typowe.
Moderator
I odleciał w stronę żelaznych wzgórz.
Moderator
Jest tak źle jest tak źle
//W najlepszym momencie poleciał //
Moderator
//Leci wam dać wpie**ol //
Właściciel
Usiadła i się zastanowiła... Może spróbuje odszukać wilki?
Właściciel
Idzie więc tam lekko wkurzona.
Moderator
I doszłaś😈 Ale drzwi zamknięte.
Właściciel
Zaczęła w nie wqlić.
-Otwierqć!!!
Moderator
//A czym w nie wali 😈// we eeee tego nie było //
-Spi***alaj mora!
// pozdro dla kumatcyh //
Właściciel
-Nogdzie się nie ruszam!!!
Moderator
Cóż drzwi się nie otwierają.
Właściciel
//Eyjaśnij na priv, o co chodzi.
-Nie!!!
Moderator
//Może kiedyś się dowiesz //
-Mora buntownik won !
Właściciel
//Czarnuch czy dziewczyna?
Właściciel
-Dlatego nie wierzę w żadne z twoich słów.
Moderator
-Koniec rozmowy! po czym odszedł od drzwi
Właściciel
-*Kojarzysz, jak Gary kłocił się z Atyllą? To włałnie to mówi*.
Moderator
//Gary attyla skąd to kojarzę ale nie wiem skąd//