Właściciel
Jak nie elfy do Lasu, to las do Elfów. Po czym poszła za nią.
Moderator
Tej nigdzie nie ma ( ty czytałeś przemówienie Gandalfa o niej )
Właściciel
//Nie czytałem. Zgubiłem to w ścianie tekstu.
Postanowiła wyśledzić ją po tropie magii.
Moderator
Ta się odkamuflowała z pleców krasnoluda.
-no...dobrze - szepneła.
Właściciel
-Uwierz mi... Nie ma mnie się czego bać... Za wyjątkiem gdy mnie wkurzysz... Musimy zdobyć armię, a jesteśmy w doskonałym miejscu...
Moderator
// Gandalf powiedział: że jest to "dziecko valarów " valarowie nie wiedzac co zrobic gdyż tracili moc Z dnia na dzień to każdy z nich przelał większość mocy do niej //
-Nie boję się ciebie, mój smok cie zje !
Właściciel
Zaśmiała się.
-Nazywam się Ash'Kahir, jestem córką Gerebi'Kha oraz Ancanaloga Czarnego, najpotężniejszego ze smoków.
Moderator
Kor.
-Phi, mam cie gdzieś, wcześniej prawie zabiłaś mojego smoka ! imbecyl !
-A jeszcze wcześniej ja ją prawie zabiłem
Właściciel
-Nigdy nie walczę w ataku. Zawsze w samoobronie. Dwa razy się spotkaliśmy i dwa razy próbował mnie zabić.
Moderator
-Ta a w minas tirith go prawie zabilas !?
Właściciel
Przetarła oczy ze zdumienia.
-Najbliżej Minat Tirith byłam, gdy w roku 3440 rozbiliśmy obóz na Polach Peleonoru tuż przed wkroczeniem do Mordoru!
Moderator
-Ty i ta twoja paskudna zbroja ! po czym podeszła do ciebie wkurzona.
Właściciel
//Przypominam, ma zdjęty hełm więc na pierwszy rzut oka widać, że z niej Sauron jak z Nazgûla Gandalf.
Delikatnie się cofnęła, ale nie zmieniła pozycji.
-Uspokój się. Nie chcę walki.
Moderator
// A myślisz że ona wie kim jest sauron albo jak wygląda bez vgelmu ? //
- nie obchodzi mnie to !
Właściciel
-Słuchaj, ja nie chcę problemu... Serio, to nie jest moje zadanie. Chcę zebrać armię i zaatakować armię mordoru od tyłu.
Moderator
Ta rzuciła światło, ty spadłaś na kolana.
-łapy precz od mojego smoka!
-Spokojnie bez agresji. Wy kobiety jesteście takie agresywne i kłótliwe
Właściciel
-Do ciężkiej cholery, sama bym chciała być dokładnie gdzie indziej!!! I skąd taka potęga...
Moderator
Blawoj.
-i po co tu chciałeś przyjsć, co już nie jesteś taka potężna jak pod minas titith?
Właściciel
-Czy ktoś może jej wytłumaczyć, że nie jestem... A z resztą. - I jasny puls dookoła.
-Co ja? Wy się same dogadujecie baby!
Właściciel
-Ja też wychodzę. -Założyła resztę zbroi i wzięła maczugę.
-Tak samo, jak i wilki.
Moderator
Kor.
- Ty wyjedziesz ale martwa.
Właściciel
//Czemu wszyscy, którzy ją spotkają mają ochotę ją zabić, co?
-Może zamiast tego wejdziesz do mojego umysłu i sprawdzisz czy to, co mówię to prawda?
// Taki ma urok osobisty :v Oczywiście nic do niej nie mam, tak dla jaj napisałem D: //
Moderator
// chodzi w zbroi saurona jest w jego wieży//
- nie umiem !
Właściciel
//I dlatego się coraz bardziej zastanawiam nad zdetronizowaniem Saurona i założeniu niepodległego państwa Mordoru.
-Więc pozwolisz, że Ci pomogę, co? - Wystawiła do niej rękę.
Moderator
Kor.
Ta zachowała się jak dama = odrzuciła twoja rękę.
-phi!
Moderator
// Ta a sauron na to pozwoli ? W tej chwili to on siedzi w minas Tirith
Właściciel
-Valarowie, trzymajcie mnie, bo... - Wstała i wychodzi, wcześniej wzywając wilki.
Moderator
Kor.
Te za Tobą nie poszły.
blaowj.
-chodź już stad !
Moderator
-Zamknij się ! -powiedziała dziewczyna.
Moderator
Blawoj.
-szeptem : chodźmy stąd.
Moderator
Kor.
-Teraz to moje pieski.
Moderator
Blawoj.
Ta zaczęła cie ciągnąć.
Właściciel
-Słuchaj no. Nie jestem Sauronem do ciężkiej. Nigdy nie byłam w Minas Tirith, nigdy. A poza tym, czy gdybym była władcą CIEMNOŚCI, czy użyłabym zaklęcia, które mogą używać tylko Ci po jasnej stronie?
Stał w miejscu nic nie mówiąc
Moderator
Kor.
-Już ci wierze.
Blawoj.
- a ty może się odezwiesz!
Właściciel
-Noż... Co mam zrobić, byś mi uwierzyła dziewczyno?