Właściciel
-A se ciągniej, mnie to nie interere.
Moderator
Kor.
Ta wciągła go pod łóżko, a tobie został tylko ten gigant.
Właściciel
Popatrzyła na niego i postanowiła sprawdzić, co siedzi w jego umyśle.
Moderator
Kor.
zobaczyłaś mięso jedzenie Wilczyce walka.
Właściciel
Ona tej parce nie będzie patrzyła, niech się mają.. Ale ten wilk... Wydaje się prosty... Może gdyby wpłynać na niego mocą...
Moderator
// używać mocy na giganta ? //
Właściciel
//Dobra, co się może wydarzyć?
Właściciel
Postanawia użyć na nim dominacji...
Moderator
Kor.
Nie udało się, jego umysł jest zbyt prosty.
Właściciel
-Zbyt prosty źle, zbyt złożony żle...
Właściciel
Popatrzyła się na niego i lekko się uśmiechnęła.
Moderator
Kore.
Ten zaczął uciekać.
Właściciel
Starła się go przytrzymać.
_Stój!!!
//A ten czemu ucieka?
Moderator
Kore.
// Może się przestraszył ?//
Ten zaczął się wyrywać.
Właściciel
-Ej, spokojnie! - zdjęła hełm - Nie ma się czego bać... Spokojnie, nie zrobię Ci krzywdy...
//Ale czego? Sauron go źle traktował?
Moderator
// A nie powiem//
Ten i tak się wyrywa, wygląda na źle traktowanego i bitego ?
Właściciel
-Ej, ej, spokojne...- używa elfiej magii, by go uspokoić.
//Tylko po co się na niej położył?
Moderator
Kor.
//Raczej był to przypadek._/
Wyrwał się i przywalił w drzwi.
Właściciel
//A wcześniej sę na nią rzucił?
Dalej stara się o uspokoić. Ale tym razem nie rusza się z miejsca.
Właściciel
Delikatnie pokierowała rękę w jego stronę.
Właściciel
Powróciła ręką i położyła się plackiem na ziemi.
Moderator
Kor.
Ten położył się na ziemi, wygląda na skrzywdzonego.
Właściciel
-Biedak... Trudno będzie odzyskać jego zaufanie...
Właściciel
Popatrzyła się na niego unosząc głowę.
Moderator
Kor.
Cały drży, a ty usłyszałaś dziwne dzięki spod łóżka.
Właściciel
Delikatnie wstała i podeszła do niego.
Właściciel
-Spokojnie... Nie chcę Cię skrzywdzic... - powiedziała i usiadła koło niego.
Moderator
Kor.
Ten natychmiast poszedł w przeciwną stronę.
Właściciel
-Biedaczyna... - położyła się na łóżku jak najspokojniej umiała.
Moderator
Kor.
spod łóżka dochodzą dziwne dźwięki.
Właściciel
Wie, co to jest i nie myśli o tym... Tylko westchnęła.
Moderator
Kor.
po chwili ta dwójka wyszła, wcale to nie było to co myślałaś bo obydwoje są pocharatani i zgryzieni.
Moderator
Kor.
-Temu zboczeńcowi się dzieci, zachciało, a jak powiedziałem nie to się na mnie rzuciła.
Właściciel
-Serio... To się powoli staje nudne... Dobra... Siadać na zadach i słuchać.
Właściciel
-To, że większość samic chce mieć potomka jest całkowicie naturalne i uzasadnione. Ale to już podchodzi pod gw****. Tak, do ciebie mówię mała. A poza tym jaki przykład dajecie koledze? Jest przerażony. Widać, że go bito i dręczono.
Moderator
Ta tylko skrzywiła pyszczek, po czym rzuciła się na swojego partnera.
Właściciel
Wzięła ją za karę jak szczeniaka.
-Wystaczy.