Moderator
Maciej.
Ukryłeś się w krzakach.
- U mi sk gołe Tirith stołowało! Ale dobro, pokoze Wom że robię dobro wóde!- Zamienił wodę w najlepsza wódkę jaką można pić.
Moderator
Wiew.
Te zacząłeły pić jak szalone.
I tam czeka aż się naładuje.
Produkował im to dalej.
- To czym jo to robi może się wyczerpoć, winc proszę niekiedy o odrobinę wyrozumiałości. Może sam Sauron by chciał spróbować? // Sauron zdechnie od tej trucizny w wódce? D: //
Moderator
//Sauron? czy ty myślisz że on będzie pił w tej formie ? //
Te się upiły.
Maciej.
Gandalf otworzył portal.
-Szybko dziś nie wygramy!
-Może nie, ale osłabię ich armię. Daj mi tylko czas.
Moderator
Maciej
Król i aragorn i Gandalf weszli do portalu.
// Tzn? :v //
No to ten... czekał na pozostałych klientów.
Moderator
Maciej .
Teraz już tak.
Wiew.
Ci siedzą w barze.
No to nad armię i zrzucić olbrzyma, po czym od razu do portalu za Gandalfem i resztą.
No to daje im najlepszą wódkę jaką można w ogóle stworzyć na tym świecie, na bieżąco monitorując stan piwnego pierścienia. Oczywiście, starał się też robić zapas gdyby pierścień mu się wyczerpał.
Moderator
Khamùl sie ocknął
- Co robić szefie ?
Moderator
Maciej
udało się.
Angel.
- Zabij olbrzyma, MINAS JEST NASZE
KROLU ZOSTAJESZ ZDEGRAGOWANY
WIEW.
wszysztko się udaje.
Właściciel
//I tak nim nie gram, nie moje klimaty jednak...
Podszedł do jakiegoś trzeźwego Uruka.
- Słyszołem że zodbyliście Minas, Może uczcicie to korztując mego najlepszygo piwa? Doj mię godzinę, a zrobię go na coły łobóz// Czy jak się tam nazywa to gdzie siedzi większość armii Saurona D: //, co Wy na to?
Właściciel
//No co? Nie domyśliłeś się? Z resztą chciał poczekać na wsparcie jednostek Haradu i dopiero wtedy zaatakować. Podciągnąć wsparcie i rozpocząć ofensywę na kilku kierunkach. Woli jedno zdecydowane uderzenie od ciągłego dosyłania posiłków. Z resztą Mordor się zachwyłsnie zaopatrzeniowo. Z Cirith Ungol do Minas-Tirith jest z kilkadziesiąt kilometrów, czyli transport zajmie dzień.
Moderator
//A ja już dałem postać do wzięcia//
No to do portalu zrobionego przez Gandalfa.
//Gdzie teraz?//
Moderator
// Nie już dałem posta //
- To jo przygotuję wszytko na wielką pijańska ucztę.- Zaczął się przygotowywać i już robił zatrute wino, oczywiście znając by nikt go nie wypił przed ucztą.
Moderator
// I to się pewnie uda //
I co dalej ?
Czekał aż zaczną świętować od czasu do czasu rozglądając się za drogą ucieczki.
Moderator
I zaczeli jest około 100 uruków.
Najpierw podawał im zwykłą wódkę , by się nie upili licząc że wkrótce udupi koło tysiąca, a może więcej.
Moderator
Ruszył na olbrzyma... i widzac iż jest to istota duchowa wiedzial ze musi go tylko ogluszyc i wessać moc...
Moderator
Wiew.
Jest około 400
Angel.
Tak dokładnie.
Pojawia się gdzieś w ukryciu i szuka w swoim amulecie uruka.
Moderator
Strzelil w grauga by go sprowokować
Moderator
Angel.
Ten ruszył na Ciebie.
Moderator
Nazgul teleportowal się za grauga.
A co jeszcze jest w tym ubogim zbiorze?
Czekał na przynajmniej tysiąc, ale już zaczął rozdawać truciznę, która smakowała jak najlepsza wódka, ale zabijała organizm powoli.
Moderator
Maciej.
To zależy czego szuka.
Wiew.
Jest tysiąc.
Angel i co dalej ?
A co jest do wyboru? Bo to jest ważne.
Moderator
Drak, i jakby puste miejsce do stworzenia własnego.
Mały wybór. Jak stworzyć własne?
Moderator
Wycelowal w łeb grauga ładując pocisk sporą mocą i wystrzelił
No to teraz zaczął podawać truciznę, która zabije ich nie miejscu, w międzyczasie szykując się do ucieczki gdzieś w pole, czy coś.
Moderator
Maciej.
Wygląda na to że możesz stworzyć własnego potwora.
Angel.
zabity.