Poleciała szukać Gandalfa.
No to niech idzie niszczyć.
Moderator
-Na twe rozkazy szefie... apropo rozkazów, co dalej ?
Moderator
Angel.
-narazie mają przerwę, zaraz wracają do zdobywania.
Maciej.
ruszył do ataku na minas.
Wiew.
znalazłaś czarodzieja.
Na minas? To chyba dobrze.
Moderator
Maciej.
Tak bo tam ukryli się uruki.
Wiew.
I co dalej ?
- Witaj, czy znasz kogoś kto by mnie mógł podszkolić w walce?
Moderator
Maciej.
Zaczął walczyć z drakami bo te stanęły mu na drodze.
Wiew.
- Tak, smok mieszkający w żelaznych wzgórzach.
- Czy obecnie się tam znajduje?
Moderator
Wiew.
- Nie, ale znajdziesz go po zapachu.
Jeżeli mu jakoś nie zaszkodzą, to niech idzie.
Spróbowała znaleźć jego zapach.
Moderator
- Mhm... a co ja mam robić ?
Moderator
Maciej.
Ten walczy z drakami.
Wiewióra.
znalazłaś ( Barad dûr)
Angel.
-Narazie masz wolne.
Moderator
- Rozozumiałem szefie.
Poszedł do goapody napic się jakiegoś trunku na lekkie zaburzenie zmysłów i podkoloryzowanie rzeczywistości.
Moderator
Nagle cała ziemia zaczęła się trząsć.
Wiew.
daj posta se sam
Moderator
Jednak wycofał się z baru cgwytając najbliżej stojacych urukow na wypadek gdyby mial sie ow przybytek zawalić.
- To ja podziękuje tutejszym trunkotwórcom, jak nawet bez picia cały świat sie trzęsie...
Zażartował delikatnie Khamül
Dalej czeka, patrząc co robi olbrzym.
Moderator
- Szefu, co tak huknęło ?
Moderator
Maciej.
Może czas uciekać, miasto zaraz padnie...
Angel.
-Do boju !
wiewióra
Jędrzej.
pierścień wygląda jakby zaczął działać.
Hmmm... Ciekawe, niemniej czeka aż Uruki zdobędą bramę. Chciałby z czarodziejem pomówić.
Moderator
I padła kolejna.
Lord Sauron wybił wszystkich wojowników. elfy uciekły...
został tylko dom króla
OSTATECZNY ROZRACHUNEK
7 k Urukow
30 ologa.
4 k numenoryjczyków.
9 draków.
dobro
Król.
Gandalf.
aragorn.
//Czyli Jędrzej mie zdechł? ;-;//
No to postanowił uciec tam gdzie reszta ludzkiej tłuszczy. // Oni się nazywają gondordczycy? //
Szuka czegoś naprawdę mocnego. Może ten duch?
Właściciel
//I teraz taka 20k armia uruków niby wspiera zło, a tu im się wpierdziela w tył.
Moderator
// Kor, tu jest sauron.//
Maciej.
niezbyt może czas uciec gdzieś indziej ?
Wiew.
Uruki nie zabili tych którzy nie walczyli, Cóż będą niewolnikami.
O nie, co to to nie! Ma szanse ucieczki? Albo nie! Może on stworzyć alkohol, który będzie dla uruków trucizną?
Robi więc portal nad miasto, przyzywa tego olbrzyma. Następnie,kiedy znajduje się już nad miastem, zrzuca olbrzyma nad armie uruków.
Moderator
Maciej.
I z pewnością by się to udało, gdyby nie absolutne wykończenie amuletu. spadłeś na Gandalfa szczęśliwe bez obrażeń.
Wiewióra.
Może ale to cię zdradzi, Ciebie nie dadzą do pracy póki będziesz robic wódkę.
No to czeka tam, aż się zregeneruje. Coś szybko poszło.
No to weźmie będzie zaopatrywał całą armie w wódkę, i w odpowiednim momencie zrobi z tego alkohol, który zabije uruki!// Ten uczuć kiedy chcesz z piwnego pierścienia zrobić broń masowej zagłady.//
Moderator
Maciej.
W przypadku całkowitego wyczerpania, regeneracja Jest niemożliwa, może tak poprosić Gandalfa o kapkę, z kapki zacznie się odnawiać.
Wiew.
Cóż plan dobry, ale czy starczy energi?
Moderator
Maciej.
- Tak oczywiście, po czym przelał trochę mocy do amuletu.
Ano to się okaże najwyżej wydupi niewielką część tej armii. Poszedł więc w stronę jakiś losowych uruków.
- Mogę Wos we wódę zaopatrywać, tylko dowojcie mię byczki wody. Albo, dejcie no moje stanowisko niedaleko rzeki, to som se bydę wodę broł.
Moderator
Wiew.
Ci dali wodę.
-Szybci bu robola czyko.
Wiew.
Uruki szturmuja bramę.
Zamienił to w zwykłą wódkę.
- Chcę wiedzieć jak ważną mam role. Zaopatruje jo cało armie, czy urywek?
Moderator
Wiew.
-Urywek, skond momy widziec czy ty doblo wódkę lobisz.